Brno, Republika Czeska

Brno Słowacja katedra Piotra i Pawła

Obowiązkowym punktem turystycznego wypadu do Czech jest Praga. Wiele ciekawych miejsc i zabytków,  nowoczesna i czekająca na turystów stolica, to jednak nie wszystko. Gdy poznamy szeroko rozreklamowaną Pragę, zastanawiamy się, jak wyglądają inne miasta i miejsca tego kraju.

W podróż do Brna zaprasza Wesoły Wieżowiec.

Brno Słowacja Moravska Galerie

Brno, Słowacja. Moravska Galerie

A może by tak wybrać się do Brna, drugiego miasta Czech, a równocześnie historycznej stolicy Moraw? Autobusem z Warszawy 8 godzin, a noclegi są niedrogie. Z autobusu lub dworca kolejowego śmiało można się przespacerować kilkaset metrów na Stare Miasto. Jest taniej niż w Pradze, a ceny nie odbiegają od polskich. Do tego wciąż płacimy w koronach a nie w euro, jak w sąsiedniej, droższej Słowacji. I w przeciwieństwie do wielkiego miasta, nie widać goniących przed siebie panów w garniturach z teczkami. Jest spokojniej.

Symbolem Brna jest krokodyl, który występuje tu wszędzie, od turystycznych przewodników, wystaw sklepowych i centrów handlowych, po plakaty i billboardy. Jest nawet lokalne radio Krokodyl. Można odnieść wrażenie, że nigdzie indziej na świecie nie ma krokodyli więcej, niż właśnie tu.

Brno Słowacja zamek twierdza Špilberk

Brno, Słowacja. Zamek – twierdza Špilberk

Obowiązkowym punktem wizyty w Brnie jest zamek – twierdza Špilberk oraz znajdująca się nieopodal imponująca katedra. Zamek, niestety podobnie jak ten w słowackiej Bratysławie, pięknie otynkowany i pomalowany na biało. Piękna bryła, ale zamek przez to stracił swój czar i nie mamy wrażenia, że to obiekt sprzed wieków. Na szczęście w dolnej części, na wysokości fosy pozostały ceglane mury. A propos katedry – warto poznać historyczną anegdotę, dlaczego południe zegar wybija już o godz, 11-ej. Zainteresowani na pewno znajdą, tu nie będziemy o tym pisać.

Brno Słowacja Teatr Narodowy Divadlo

Brno, Słowacja. Teatr Narodowy

Choć Czesi nie należą do narodów religijnych, w Brnie jest trochę zabytkowych kościołów, wartych odwiedzenia i sfotografowania. Jest nawet o tym folderek wydany w różnych wersjach językowych, w tym po polsku. Spacerując po zabytkowym centrum czyli Starym Mieście (pięknie odnowione kamienice, pomiędzy które umiejętnie wpleciono nowoczesną architekturę) co chwilę spotykamy jakiś kościół. Warto odwiedzić oba (sąsiednie) rynki: Zelný Trh (tu są stragany z owocami) i Náměstí Svobody (Plac Wolności).

Brno Słowacja Stary Ratusz

Brno, Słowacja. Stary Ratusz

Aby poznać Stare Miasto, wystarczą spacery. A jeśli ktoś chce udać się gdzieś dalej, ma do dyspozycji tramwaje, trolejbusy i autobusy. W wakacje sporo tu kafejek i restauracji. W polskich cenach można tu coś zjeść, napić się piwa (na przykład miejscowy StaroBrno) czy zamówić loda. Tych, którzy nie palą papierosów, mogą irytować spotykane co chwila osoby idące ulicą, palące, czasem dodatkowo też z telefonem komórkowym przy uchu.

Brno Słowacja Ratusz

Brno, Słowacja. Ratusz – siedziba władz miasta

Nieporozumieniem jest „atrakcja” przy Náměstí Svobody. O godzinie 11 z jednej z dziur „czarnego wibratora” z granitu wyskakuje kulka szczęścia. Kto chce mieć szansę na szczęście, musi przez co najmniej kwadrans trzymać w środku wibratora rękę. Gdybyś chciał zrezygnować, inni chętni już czekają, żeby włożyć tam swoją dłoń. Ten najdroższy automat na szklane kuleczki kosztował 12 milionów koron, a jego roczne utrzymanie, to dodatkowe koszta dla miasta.

Brno Słowacja Uniwersytet Masaryka

Brno, Słowacja. Uniwersytet Masaryka

Jeśli masz wolny weekend, a podróż niekoniecznie musi być daleka i lotnicza, przy odrobinie szczęścia za podróż autobusem w obie strony oraz jeden nocleg ze śniadaniem na Starym Mieście – w całkiem niezłej turystycznej klasie, zapłacisz łącznie 150 złotych (w tym 10 zł opłaty klimatycznej). I nie trzeba znać angielskiego. Język polski i czeski są dostatecznie do siebie podobne.

Do Brna zaprosił (c) Sadurski.com

• • •
Wesoły Wieżowiec (Happy Tower), to symbol wymyślonej w Polsce międzynarodowej organizacji o nazwie Partia Dobrego Humoru (Good Humor Party) i jej przenośna „siedziba”. Projekt artystyczny satyryka Szczepana Sadurskiego będący parodią mody na selfie, wystartował w Nowym Jorku, w październiku 2012 r. W ciągu czterech kolejnych lat Wesoły Wieżowiec odwiedził ponad 500 miejsc, w kilkudziesięciu krajach, na wszystkich kontynentach. Do zabawy może włączyć się każdy, ścigając z Internetu plik do wydrukowania, wycinając i sklejając, a potem fotografując Wesołego Wieżowca w kolejnych ciekawych miejscach. W nagrodę – przesłana pocztą legitymacja Partii Dobrego Humoru. Patronem medialnym akcji jest Sadurski.com, pisały o niej media z różnych krajów.

 

Spodobało się? UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on VKEmail this to someone