Dowcipy o blondynkach

dowcipy dobry humor kawały anegdoty żarty

Dowcipy o blondynkach

• • •
Blondynka telefonuje do apteki i pyta:
– Czy są testy ciążowe?
– Tak, są – odpowiada aptekarz.
– A trudne są pytania?

• • •
Blondynka wsiada do windy. Stojący w środku facet staje przy tabliczce z przyciskami, podnosi dłoń, zatrzymuje palec przy przycisku z dwójką i pyta:
– Na drugie?
– Agnieszka!

• • •
Blondynka kupuje makaron. Ekspedientka pyta:
– Czy może być spaghetti?
– Nie, dziękuję. Nie mam takiego długiego garnka.

• • •
Brunetka pyta blondynkę:
– Co robisz, że masz takie piękne kaktusy?
– Biorę jedną trzecią ziemi kompostowej, jedną trzecią piasku, jedną trzecią gliny, jedną trzecią…
– Zaraz, zaraz! To już cztery trzecie.
– Bo ja biorę duuużą doniczkę.

• • •
Wkrótce po starcie samolotu syn blondynki rozpiął pasy w swoim fotelu i zaczął biegać pomiędzy pasażerami. Jeden z nich mówi do blondynki:
– Niech pani zwróci uwagę synowi, żeby tak nie hałasował.
Blondynka:
– Jasiu, idź pobiegać na zewnątrz.

• • •
Blondynka, która pojechała na wczasy, zwraca się do kioskarza:
– Poproszę o pocztówkę przedstawiającą mysz.
– A nie może być zwyczajna, z kwiatkiem?
– Nie, koniecznie musi być z myszą, bo chcę napisać do mojego kotka.

• • •
W sklepie zoologicznym blondynka pyta sprzedawcę:
– Ile kosztuje ta złota rybka?
– 15 złotych.
– Oj, drogo. A ma pan taką samą, ale srebrną?

• • •
Rozmawiają dwie blondynki. Jedna mówi:
– Słuchaj, jak się właściwie mówi: Iran czy Irak?

Dowcipy z miesięcznika Dobry Humor 5/2004.
Największa kolekcja dowcipów gotowych do wykorzystania: Wydawnictwo Superpress / Sadurski.com

Spodobało się? UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on VKEmail this to someone