Bałwan grał na fortepianie

Max Reger natknął się w hotelu na wielbiciela, który nieustannie wychwalał jego muzykę. Po kolacji Reger poszedł do pokoju i ćwiczył na fortepianie do późnej nocy.
Następnego dnia kompozytor spotkał swego entuzjastę, który stwierdził:
– Proszę sobie wyobrazić, że do północy nie mogłem zasnąć, bo jakiś bałwan w sąsiednim pokoju grał na fortepianie mimo, że co chwilę stukałem w ścianę.
– Och, przepraszam – odpowiedział Reger. – Wczoraj tak pan mnie chwalił, że postanowiłem zagrać na pańską cześć. A walenie w ścianę potraktowałem jako domaganie się bisów…

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email