Cuchnące mięso – czyli wszystko OK

• Klienta jednego z wrocławskich hipermarketów po otwarciu folii, w którą była zapakowana kupiona wędlina, omal nie zemdliło. Fetor był taki, że klient nie miał śmiałości zjeść tego przysmaku i postanowił zadzwonić do sanepidu. Pod całodobowym numerem telefonu poinformowano go, że mogliby zająć się sprawą, gdyby facet cuchnącą wędlinę zjadł, czyli gdyby było zagrożenie epidemiologiczne. A poza tym niestety, była sobota. W poniedziałek facet postanowił zbadać w sanepidzie wędlinę na własny koszt. Pracownice pomogły mu odczytać z cuchnącej wędliny datę produkcji. Wyszło, że jeszcze kilka dni wędlina będzie zdatna do spożycia. Klient dał za wygraną: oddał wędlinę do sklepu i dostał zwrot pieniędzy. Nie zdziw się, gdy podobna sytuacja przytrafi się tobie. A spożywanie wędlin z aktualnym terminem spożycia, wcale nie gwarantuje, że będziesz zdrowy.

Dobry Humor 4/2010

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email