Lekcje gry na fortepianie

Pewnego razu do Maurycego Moszkowskiego zwróciła się zamożna paryżanka:
– Czy nie zechciałby pan udzielać memu synowi lekcji gry na fortepianie?
– Tak. Sto franków za godzinę.
– A czy nie można by taniej?
– Można by. Pięćdziesiąt franków.
– Czy ta cena jest już ostateczna?
– Ależ nie! Udzielam jeszcze lekcji po piętnaście franków, ale z tych nikomu nie radziłbym korzystać!

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email