Mistrza nie ma w domu

Artur Rubinstein pragnąc spokojnie poćwiczyć przed koncertem zapowiedział służącemu, że dla nikogo nie ma go w domu. Po chwili zadzwonił telefon i kobiecy głos zapytał o pianistę.
– Mistrza nie ma w domu – rzekł służący.
– Jak to? – oburzyła się dama. – Przecież słyszę, że gra!
– Niezupełnie. To tylko ja wycieram kurz z klawiszy…

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email