Norweska posłanka i wróżki

Kilkaset tysięcy norweskich koron wydała na telefony do wróżek norweska posłanka Sarah Khaen w ciągu kilku lat. W jednym tylko kwartale rachunek telefoniczny wyniósł 48 tysięcy norweskich koron, czyli ok. 6 tysięcy euro – pod względem wysokości rachunków telefonicznych, deklasując innych norweskich posłów.

W zasadzie nikogo nie powinno obchodzić do kogo ktoś telefonuje. Jest jednak wyjątek – norweska posłanka dzwoniąc do wróżek, używała służbowego telefonu. A porady u wróżek nie miały nic wspólnego z wykonywaniem przez nią obowiązków służbowych.

(październik 2008)

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email