Pszczoły w sądzie

• Pan spod Kluczborka wyszedł do swojego ogródka, gdzie ukąsiła go pszczoła, po czym został zaatakowany przez rój pszczół. Kilkadziesiąt ukąszeń zakończyło się dla niego wizytą w szpitalu. Wkrótce pechowiec założył w sądzie sprawę przeciwko sąsiadowi, właścicielowi hodowli pszczół, oskarżając go o to, że nie zachował środków ostrożności w trzymaniu zwierząt. Sąd uznał, że pszczoły to nie psy i ich właściciel nie może im założyć kagańców na żądła oraz nie jest wstanie zakazać im kąsania sąsiada. A poza tym ule znajdowały się w przepisowej odległości od jego posesji (nie bliżej niż 10 metrów), a że inni sąsiedzi też mają ule z pszczołami, więc nie można z całą pewnością stwierdzić czyje pszczoły kąsały.

Dobry Humor 3/2010

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email