Rozpoznany satyryk

Kilka miesięcy temu Łukasz Rybarski delikatnie potrącił samochodem pieszego (z winy pieszego zresztą). Na szczęście nic się nikomu nie stało. Łukasz postanowił odwieźć pana do domu. W trakcie jazdy mężczyzna pyta nieśmiało:
– Czy pan to jest pan?
– Wie pan… no ja – odpowiedział Łukasz, czując, że został rozpoznany.
– Naprawdę? Ale numer! Jak powiem w domu, że mnie Grzegorz Halama rozjechał, to oni po prostu umrą!
(z wywiadu z członkami kabaretu Pod Wyrwigroszem)

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email