Żałoba po Haydnie, który… nie umarł

Gdy pewnego razu rozeszła się nieprawdziwa wiadomość, że Joseph Haydn umarł, dyrekcja Konserwatorium Paryskiego zorganizowała nabożeństwo żałobne.
Po jakimś czasie Haydn powiedział:
– Szkoda, że mnie o tym nie powiadomiono. Chętnie bym dyrygował „Requiem” Mozarta, odprawionym na moją intencję.

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email