Kogo obraża serial Netflixa?

Netflix seriale Insaitable skandale otyłość kobiety

Poprawność polityczna w każdej dziedzinie potrafi dziwić, a czasem wręcz przerażać. Bo jak nazwać sytuację, w której nowy serial przygotowany przez platformę Netflix zostaje skrytykowany jeszcze przed startem? Za to, jak przedstawia stereotypy na temat grubych dziewcząt

Chodzi o serial „Insaitable”. W zapowiedzi widzimy główną bohaterkę. Grubą dziewczynę w typowym amerykańskim liceum. Ze względu na tuszę jest obrażana, ośmieszana i nie ma przyjaciół. Do czasu wakacji, w trakcie których wszystko się zmienia.

Dziewczyna wraca wraca do szkoły trudna do poznania. Z brzydkiego kaczątka przeistoczyła się w pięknego łabędzia. Historia jakich wiele w amerykańskiej popkulturze. Tyle, że tutaj powodem tego, że wypiękniała i schudła był cios w szczękę od mężczyzny. To z tego powodu dziewczyna nie może jeść. To o ten właśnie fragment wszystkim krytykom najprawdopodobniej chodzi. Serial (którego jeszcze nikt nie widział) ma podobno powodować zaburzenia odżywiania i eskalować uprzedmiotowienie kobiecego ciała. No i pewnie przemoc, bo teraz każdy będzie chciał lać się po twarzach po to, żeby być pięknym.

Gdy czytam niepochlebne komentarze i oglądam trailer serialu stwierdzam, że oto doszliśmy do paranoi. Tu już nie chodzi o to, że młodzi ludzie na potęgę oglądają seriale w Internecie. Nie chodzi o to, że w życiu powielają pokazywane tam wzorce. Okazuje się, że żyją wśród nas ludzie, którzy nie wierzą w inteligencję widza.

Widz ma brać wszystko dosłownie. Nie rozumieć ironii. Nie rozumieć humoru. Bo właśnie w tym cały problem. To serial w gruncie rzeczy komediowy. Nie wszystko tam przedstawione jest rzeczywistością. A przecież tyle jest o wiele dziwniejszych produkcji, które możemy brać dosłownie i jakoś nikt się nie czepia.

Czy po horrorze wszyscy zabijają ludzi na najróżniejsze sposoby? Czy naśladują wszystkie sceny ze strzelanin albo samobójstw? Nie. Bo nawet jeśli robi coś podobnego grupka chorych psychicznie, wcale nie musi to być spowodowane akurat serialami.

Tymczasem zapanowała zbiorowa histeria, próba ocenzurowania serialu, którego jeszcze nikt nie widział. Czy poprawność polityczna spowoduje, że zostanie zebranych 150 tysięcy podpisów i zostanie odwołana premiera? A może to jednak genialny marketing i dzięki temu wszyscy będziemy oglądać „Insaitable”? I do tego mnóstwo osób dowie się, co to ten Netflix.

Tekst: Jakub Sadurski / MediaMoje.pl

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email