Katastrofa pod Smoleńskiem i skandale satyryczne

rysunek satyryczny karykatura

Fatalny zbieg okoliczności

Redakcje tygodników „NIE” oraz „Fakty i Mity” przepraszają za satyryczne okładki, które po katastrofie pod Smoleńskiem mogą urazić

Katastrofy lotniczej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 innych osób nie można było przewidzieć. Nie można też było zmienić treści czasopism, które przygotowano przed katastrofą i które ukazały się w sprzedaży już po niej. A odbiór opublikowanych materiałów przed i po katastrofie jest całkiem inny.

Na okładce „Faktów i Mitów” opublikowano rysunek siedzącego okrakiem na samolocie posła Przemysława Gosiewskiego z łopatą w ręce, a nad rysunkiem tytuł: Lotnisko odkrywkowe.

Na czołowym miejscu okładki „NIE” znalazły się dwa tytuły: „Mały Katyń” oraz „Katastrofa prezydenta K.”, a na drugiej stronie opublikowano felieton „Katastrofa prezydenta K.”.

Obecnie wygląda to jak makabryczny żart, jednak materiały te, będące przypadkowym zbiegiem okoliczności, a równocześnie odczytywane przez niektórych jako złowróżbna przepowiednia, trafiły do druku przed katastrofą.

Obie redakcje otrzymały wiele sygnałów od oburzonych czytelników i bardzo szybko na swoich stronach internetowych umieściły wyjaśnienia oraz przeprosiny.
2010-04-16

> Przepowiednie na rok 2020

Orzeł wylądował

Rysunkowy komentarz satyryczny opublikowany w belgijskiej gazecie na temat katastrofy pod Smoleńskiem, rani uczucia Polaków. Interweniuje ambasada

Orzeł wylądował – to tytuł rysunku opublikowanego w belgijskiej gazecie „Gazet van Antwerpen”. Rysunek jest satyrycznym komentarzem do katastrofy samolotu rządowego, w którym zginął m.in. prezydent RP Lech Kaczyński.

Jak poinformował rmf24.pl, w tej sprawie postanowiła interweniować ambasada polska w Brukseli. Jednak redaktor naczelny gazety Pascal Kerkhove winę zrzuca wyłącznie na karykaturzystę, mówiąc:
– Rola redakcji ogranicza się do sprawdzenia, czy rysunek nie zawiera treści rasistowskich lub nie narusza dóbr osób prywatnych.
2010-04-13

Szef gazety przeprasza za rysunek

W wyniku protestów wielu urażonych Polaków, redaktor naczelny belgijskiej gazety „Gazet van Antwerpen” zmienił zdanie o rysunku satyrycznym na temat katastrofy pod Smoleńskiem

Jeden dzień wystarczył, aby redaktor naczelny belgijskiej gazety „Gazet van Antwerpen” zmienił zdanie. Skłoniły go do tego setki e-maili wysłanych do redakcji z Polski, list od polskich eurodeputowanych, protest polskiej ambasady, a może i nie tylko. Grunt, że Pascal Kerkhove, który jeszcze wczoraj nie widział nic zdrożnego w rysunku satyrycznym komentującym katastrofę lotniczą, w wyniku której zginęło 96 Polaków, w tym prezydent RP Lech Kaczyński, dziś przeprosił Polaków za publikację kontrowersyjnego rysunku:
– Nigdy nie chciałem obrazić narodu polskiego, nie było to naszą intencją – powiedział.

Rysunek został też zdjęty z internetowej galerii rysunkowej tej gazety.
2010-04-14

Karykaturzysta w Katyniu

Karykaturzysta Jacek Frankowski był w Katyniu, gdy nadeszła tragiczna wiadomość o katastrofie lotniczej. Przeczytaj jego relację

„Tygodnik Ostrołęcki” publikuje smutne wspomnienia Jacka Frankowskiego z niedawnej wizyty w Katyniu, tekst ilustrując jego zdjęciami.

– W czasie tragedii, jaka rozegrała się na lotnisku pod Smoleńskiem, byłem razem z delegacją Leśników Polskich na Katyńskim Cmentarzu Oficerów Polskich pomordowanych w 1940 r.

Gdy w czasie oczekiwania na Mszę zaczęły napływać informacje, najpierw o awarii samolotu, później o prowadzonej akcji ratunkowej, wszyscy mieliśmy nadzieję, że nie stało się najgorsze. W pewnym momencie zadzwoniła Ela i ze szlochem powiedziała: „Wszyscy zginęli.” (…) Ludzie patrzyli na mnie, jak gdyby nie docierały do nich moje słowa. Poseł Andrzej Adamczyk odczytał sms z Kancelarii Sejmu o katastrofie. Jakaś pani z niedowierzaniem w głosie zaczęła go wypytywać o personalia, gdyż najprawdopodobniej uważało to za jakiś żart.

Poseł Suski na wiadomość o tym, że nikt się nie uratował – załkał, ukrywając twarz w dłoniach. Nad cmentarzem zapadła cisza i wtedy jeden z księży zaczął odmawiać różaniec. Msza nabrała szczególnego żałobnego charakteru. (…)  Była to najbardziej przejmująca uroczystość, w jakiej uczestniczyłem kiedykolwiek.
2010-04-14

O Farelo – humor z Galicji

Portal Sadurski.com przedstawia czasopismo humorystyczne z Galicji w Hiszpanii

O Farelo – to nazwa 8-stronicowego czasopisma ukazującego się w Hiszpanii, w prowincji Galicja. Czasopismo, to za dużo powiedziane; jest to humorystyczny dodatek do gazety A Peneira. W marcu 2010 r. ukazał się jego 38. numer.

Od niedawna czasopismo w formie elektronicznej (plik PDF) można znaleźć w internecie, jest też wysyłane do różnych rysowników e-mailem i w ten właśnie sposób dowiedzieliśmy się o jego istnieniu.

Zawartość O Farelo, to w dużej mierze rysunki humorystyczne, a ich autorzy pochodzą z różnych krajów, głównie hiszpańskojęzycznych. Na przykład w numerze z lutego 2010 r. znajdujemy rysunki satyryczne takich autorów, jak: Fernando Martirena z Meksyku, Valeriu Kurtu z Niemiec, Erdogan Basol z Turcji, Raul de la Nunez, Boligan, Tomy, Felix Ronda.
2010-04-11

Skandaliczna okładka satyryczna

Niemieckie pismo satyryczne „Titanic” umieściło na okładce krzyż z Jezusem i postać biskupa, w kontekście erotycznym. Oburzeni chrześcijanie protestują

Satyra ma być zadziorna i prowokująca – z tego założenia wychodzi większość satyryków, a także wydawcy czasopisma „Titanic”. Na okładce najnowszego numeru tego niemieckiego pisma satyrycznego widać głowę biskupa na wysokości genitaliów zachwyconego Jezusa, rozpostartego na krzyżu. Rysunek nawiązuje do ujawnionego w ostatnim czasie ped*filskiego skandalu w niektórych instytucjach niemieckiego Kościoła katolickiego, a podpis pod nim brzmi: „Kościół dzisiaj”.

Okładka czasopisma wywołała ostre reakcje wśród oburzonych katolików, nie tylko niemieckich. Do niemieckiej prokuratury wpłynęło już 120 skarg, z różnych krajów, od osób twierdzących że zostały urażone ich uczucia religijne.

„Titanic” nie od dziś bulwersuje okładkami, ale ta przebija wszystkie poprzednie skandalizujące okładki. Redaktor naczelny czasopisma Leo Fischer uważa, że rysunek symbolizuje potrzebę oczyszczenia Kościoła.
2010-04-09

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email