Breżniew wiecznie żywy w dowcipach

Leonid Breżniew Erich Honecker ZSRR Berlin Mur Berliński

19 listopada minęło 20 lat od śmierci radzieckiego przywódcy, Leonida Breżniewa. Zapewne nostalgia za komunizmem powoduje, że w Rosji powstaje coraz więcej stron www z dowcipami przypominającymi jego osobę i jego czasy

Dowcipy, których bohaterem jest Breżniew, biją w Rosji rekordy popularności. Każda rosyjska strona www, gdzie dowcipy podzielono tematycznie, zawiera dział: Dowcipy o Breżniewie. Ten surowy, komunistyczny wódz, staje się bohaterem rosyjskiej popkultury.

Leonid Breżniew rządził ZSRR przez 18 lat, od 1964 roku do 1982. Ostatnie lata jego rządów to walka sztabów lekarzy z chorobami Breżniewa (żartowano, że na Kremlu rządzi robot) i wręczanie mu niezliczonej ilości orderów. Bo otoczenie Breżniewa wiedziało, że jest łasy na pochlebstwa. W 1974 roku z bratniej socjalistycznej Polski dostał nawet tytuł… Zasłużonego Górnika PRL. Cztery razy został odznaczenie Bohatera Związku Sowieckiego, mimo że odznaczenie można było otrzymać najwyżej trzy razy. Wszystkimi tymi orderami dekorował swe piersi, paradując na oficjalnych uroczystościach niczym bożonarodzeniowa choinka. Zdjęcie, na którym Breżniew wpija się w usta Ericha Honeckera, szefa rządu i komunistycznej partii NRD (Niemiec Wschodnich) do dziś jest symbolem czasów Breżniewa. Wszystko to powodowało, że był bohaterem niezliczonej liczby dowcipów. Oto kilka z nich:

• • •
Breżniewowi wręczają kolejną gwiazdę.
– Towarzysze! Mówią, że nazbierałem wiele odznaczeń i nigdy nie odmawiam ich przyjmowania. To nie tak. Na przykład niedawno odmówiłem, gdy Mauretania zaproponowała mi swoje najwyższe odznaczenie: złote kółko do nosa!

• • •
Za rządów Breżniewa program radzieckiej TV był skonstruowany w myśl zasady: „Breżniew i dwie minuty na informacje o pogodzie”.

• • •
Breżniew stoi na płycie lotniska i pilnie śledzi wzrokiem odlatujący samolot.
– Towarzyszu Leonidzie Iliczu, chodźmy już, to przecież zwykły dyplomata.
Breżniew:
– Polityk beznadziejny, ale za to jak całuje!

• • •
Do gabinetu Breżniewa wchodzi kobieta.
– Witam was, towarzyszu. Jestem Nadieżda Krupska. Zna mnie pan dobrze, sądząc po tym, jak często cytuje pan mego męża.
– A tak, tak, oczywiście, że panią znam. I pani męża Krupskiego też znam.

Na zdjęciu: Breżniew i Honecker, mural na resztkach Muru Berlińskiego, XXI wiek, foto: Sadurski.com

Spodobało się? UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on VKEmail this to someone