Satyrycy podsumowali rok i nie tylko

satyra satyrycy konkursy satyryczne

Satyrycy podsumowali rok 2005

Tygodnik Przegląd poprosił satyryków o podsumowanie roku 2005. Wśród pytanych byli m.in. Pietrzak, Daniec Wolski, Kryszak, Mleczko i Sadurski

Tygodnik „Przegląd” w numerze 51/2005 z 16 grudnia 2005 opublikował wypowiedzi polskich satyryków, w tekście: „Na czym zarabiali satyrycy? (Roczne zeznanie majątkowe 2005)”. Poniżej fragmenty ich wypowiedzi:

Tadeusz Drozda:
– Zniknęliśmy z szybkich mediów, w gazetach się nas nie drukuje. Dożyliśmy znów czasów, kiedy rząd rządzi, partia kieruje, a satyra stała się zbędna. Żyjemy trochę z rozpędu, bo jeszcze nas wiele osób pamięta ze szklanego ekranu.

Ryszard Marek Groński:
– Długoletni redaktor naczelny „Szpilek”, Arnold Mostowicz, wspominał spotkanie polskich autorów z moskiewską publicznością: Nadzwyczajnie oklaskiwano tego, który powiedział, że Polska Ludowa zrobiła z nas satyryków. Mam nadzieję, że IV Rzeczpospolita też stoi przed podobną szansą.

Jan Pietrzak:
– Rządy SLD, a zwłaszcza końcówka, były finansowo znakomite. (…) Teraz będę miał ciężko, ale w końcu przez 45 lat dawałem sobie radę. Zresztą nawet z najlepszego rządu, który w dodatku się popierało, można sobie trochę pożartować.

Marcin Wolski:
– Na pewno zarabialiśmy na wyborach. Niektórzy, jak Jan Pietrzak, załapali się na duże imprezy w PiS. Inni koledzy brali udział w imprezach Platformy, SLD itd. Ja jednak występowałem gratis, dawałem twarz na imprezach Kaczyńskiego, społecznie jako obywatel, a nie satyryk.

Szczepan Sadurski:
– Bez wątpienia dobrym materiałem dla satyryków były ostatnie wybory. Także każda nowa ekipa polityczna dostarcza tematów, sądzę więc, że satyrycy nie będą stali w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych. Według moich obserwacji, uprzywilejowaną pozycję dotychczasowego lidera satyrycznych żartów Andrzeja Leppera zajmie niebawem prezydent Kaczyński.

Marcin Daniec:
– Nie przeliczam tego na pieniądze, nie mam odwagi, ale najwięcej powodów do żywiołowej reakcji widzów dostarczył mistrz rolniczych blokad. Cokolwiek by nie zrobił, cokolwiek by nie powiedział staje się to znakomitym pretekstem do monologów.

Andrzej Mleczko:
– Dla mnie takie szczególne tematy nie mają żadnego znaczenia. Jako rysownik staram się nie zwracać uwagi na to, jakie są w danym momencie wydarzenia.

Jerzy Urban:
– Najbardziej żerowaliśmy na moherowych beretach, Radiu Maryja, koalicji z PiS, wzroście znaczenia kleru i klerykalizmu, na obłudzie pobożnych polityków typu Dorn i seksrekordzistka, na zmianie poglądów wielu osób w trakcie długiej kampanii wyborczej.

Robert Górski (Kabaret Moralnego Niepokoju):
– Satyrycy dostrzegali nowe twarze które z cienia wychodzą na pierwszy plan. Dowcipy o starych politykach już zaczęły nudzić, gdyż były eksploatowane przez ostatnie cztery lata. Teraz tworzy się nowe kalambury.

Jerzy Kryszak:
– Żerowałem na kampanii wyborczej. Doprowadziłem lewicę do końca, następnie cieszyłem się z razem z Andrzejem Lepperem z 16 % poparcia, jakie osiągnął ze swoją partią, kibicowałem PiS i Platformie Obywatelskiej, bo wyborcze zmagania były jak dobry bulion dla drobnoustrojów, znakomita pożywka dla wirusa prześmiewczego.

Leszek Malinowski (kabaret Koń Polski):
– Należy zacząć od tego, że w tym roku zarobiliśmy mało, bo konkurencja jest coraz silniejsza. Mówię oczywiście o konkurencji z okrągłego gmachu przy ul. Wiejskiej w Warszawie. Największą robotę odwaliła za nas Samoobrona, która po wyborach prosto do kamer powiedziała, że ich program był na podpuchę, żeby zrobić dobry wynik, a teraz już wyborców mają tam, gdzie zawsze.
2005-12-20

Satyryk Bryndal i Taniec z gwiazdami

W TVN rozpoczyna się szósta edycja programu „Taniec z gwiazdami”. Jedną z gwiazd jest Rafał Bryndal, satyryk znany głównie z tego, że „roluje” w Radiu Zet. Pisze także krótkie teksty i wierszyki satyryczne dla prasy (np. Przekroju). Bryndal jest pierwszym satyrykiem w „Tańcu z gwiazdami” i wraz z Magdaleną Soszyńską tworzy parę numer 6.

Poniżej wszystkie pary, które w tej edycji programu rywalizują o główną nagrodę:

Para nr 1 – Daria Widawska i Robert Kochanek
Para nr 2 – Jacek Kawalec i Blanka Winiarska
Para nr 3 – Halina Mlynkova i Robert Rowiński
Para nr 4 – Mateusz Damięcki i Ewa Soszyńska
Para nr 5 – Isis Gee i Żora Korolyov
Para nr 6 – Rafał Bryndal i Magdalena Soszyńska
Para nr 7 – Helena Vondračkova i Milan Plačko
Para nr 8 – Tomasz Kammel i Amy Bennett
Para nr 9 – Sandra Lewandowska i Michał Skawiński
Para nr 10 – Krzysztof Bosak i Kamila Kajak
Para nr 11 – Anna Guzik i Łukasz Czarnecki
Para nr 12 – Jacek Stachursky i Dominika Kublik-Marzec
Para nr 13 – Justyna Steczkowska i Stefano Terrazzino
Para nr 14 – Adam Fidusiewicz i Alesya Surova.
2007-09-09

Marcin Wolski o kabaretach

Dziennik Zachodni opublikował wywiad z Marcinem Wolskim (m.in. współtwórcą radiowej audycja „60 minut na godzinę i scenarzystą satyrycznego programu telewizyjnego „Polskie ZOO”), którego najciekawsze fragmenty cytujemy

• (o nowych kabaretach): – Mam trochę inne widzenie kabaretu niż oni. Przez całe lata w polskim młodym kabarecie dominowała zasada: jak najdalej od bieżących problemów w kraju, jak najwięcej zgrywy. (…) . Takie wyjątki jak Laskowik trafiają się rzadko. Estetyka młodego kabaretu skręciła w stronę ogniska harcerskiego. Kabarety moich czasów też miały swoje mankamenty wykonawcze, ale nadrabiały bogactwem treści. Jacek Kleyff nie jest wokalistą, ale wychodząc z gitarą na scenę był Stańczykiem, sumieniem narodu, karykaturą rzeczywistości. Liczyła się waga tego, co śpiewa. W tamtych czasach, gdybym kazał Kofcie i Pietrzakowi odgrywać bezproblemowe aktorskie skecze w telewizji, to byłaby tandeta. W młodych kabaretach brakuje mi żarliwości.

• (o Szymonie Majewskim) – Obecnie stawia się na ludzi młodych. Poza tym jest coś takiego jak pokoleniowe poczucie humoru. Ja nie kupuję Szymona Majewskiego.

• (o 13 grudnia 1981, dniu wprowadzenia stanu wojennego) – W sobotę, 12 grudnia byłem wziętym autorem audycji w Polskim Radiu, współpracownikiem gazet, telewizji, miałem własny kabaret. Kochał mnie lud, a władza szanowała. W niedzielę byłem już nikim, bezrobotnym, niezdolnym do pracy w jednostce zmilitaryzowanej, jaką stało się Polskie Radio.

• (o programie „Polskie ZOO”): – Mocno krytyczny był wobec „Zoo” Antoni Macierewicz, zresztą mój kolega ze studiów. Chodziło mu o to, że program jest prowałęsowy. Nie ukrywam, byłem wtedy zafascynowany Lechem Wałęsą, ale nikt nigdy nie kazał mi czegoś pisać.
2007-08-20

Jerzy Ofierski nie żyje

W wieku 81 kat zmarł Jerzy Ofierski – satyryk, aktor, pisarz, dziennikarz

Twórca kabaretu „U Kierdziołka”, gdzie występowały największe gwiazdy polskiej estrady, m.in. Adolf Dymsza, Roman Kłosowski, Irena Santor. Pisał teksty sceniczne m.in. dla Janiny Jaroszyńskiej, Hanki Bielickiej, Adolfa Dymszy.
Przez wiele lat współpracował z Polskim Radiem, występując w audycji „Podwieczorek przy mikrofonie”. W Domu Chłopa w Warszawie prowadził własny kabaret „U Kierdziołka”.

Wydał kilkadziesiąt książek – zbiory felietonów i skeczów, dziesięć powieści – m.in. sagę chłopską „W imię ojca”. Był autorem powieści i scenariusza filmowego „Nie było słońca tej wiosny” oraz „Masakra w Holland tunelu”.
2007-11-25

Spodobało się? UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on VKEmail this to someone