Polskie sukcesy na świecie

polskie jabłka jabłko Polska eksport jabłek ciekawostki o Polsce

Nie każdy wie, że w produkcji soku jabłkowego Polska jest światowym mocarstwem

Pierwsze w Europie i drugie (po Chinach) miejsce! Polska jest obecnie drugim producentem soku jabłkowego na świecie. W 2012 roku wyprzedziliśmy USA, które spadło na trzecią pozycję.

Jak powiedział prezes Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków, w 2012 roku Polska wyprodukowała 300 tysięcy ton zagęszczonego soku jabłkowego. 250 tys. ton wysłaliśmy na eksport, reszta została w kraju. Aż 95 procent eksportu trafiło do Niemiec. Producenci polscy na soku z polskich jabłek zarobili blisko 350 milionów euro.

Do wyniku Chin, największego producenta soku jabłkowego na świecie, Polsce bardzo daleko. W państwie tym produkowany jest 1 milion ton soku jabłkowego czyli 3 razy więcej niż w Polsce.

Jesteśmy czwartym eksporterem mebli na świecie, po Chinach, Niemczech i Włoszech

6,6 miliarda euro – tyle polscy producenci mebli zarobili w 2012 roku na eksporcie swych produktów. W 2013 roku kwota ta zwiększy się do 6,9 miliarda euro. To w wartościach wyrażanych w pieniądzach, natomiast jeśli chodzi o wagę wszystkich eksportowanych mebli, Polskę wyprzedzają jedynie Chiny. Najwięcej polskich mebli trafia do Niemiec (39 procent eksportu), Francji (8 procent), Wielkiej Brytanii (7 procent) i Czech (6 procent).

Na powyższe wartości pracuje część z blisko 24 tysięcy firm meblarskich działających w Polsce. Jest wśród nich ok. 100 firm dużych, zatrudniających powyżej 250. pracowników oraz ok. 350 firm średnich, zatrudniających od 50 do 250 pracowników. Źródłem sukcesu są: dobre położenie geograficzne Polski oraz dosyć tanie surowce oraz siła robocza.

Mimo dużego sukcesu w świecie, polskie marki meblarskie nie są znane. Zdecydowana większość z nich eksportuje meble, nie oznaczając ich swą nazwą, ani nazwą kraju w którym meble wyprodukowano. Wśród wyjątków są m.in. firmy Forte, Kler, Brw, Nowy Styl i Ludwik Styl.

Grzybowe zagłębie Europy – tak niektórzy mówią o Polsce

W Polsce zbierane są grzyby wartości ok. 500 milionów złotych (ponad 120 milionów euro). Nic dziwnego, że nasz kraj obok Chin i krajów bałtyckich, należy do największych eksporterów grzybów. Najwięcej grzybów sprzedajemy do krajów europejskich; co roku ok. 20 tys. ton wartości 200 milionów złotych.

Jednym ze źródeł tego sukcesu jest polskie prawo, dzięki któremu w państwowych lasach każda osoba w nieograniczony sposób może zbierać runo leśne, a drobny handel grzybami na własne potrzeby, nie jest opodatkowany. Co ciekawe, przydrożny handel grzybami jest w Polsce niedozwolony, mimo to często przy drogach handluje się zebranymi grzybami. Zachęca do tego średnia cena kilograma grzybów w Polsce, wynosząca 30 złotych za kilogram.

Grzyby rosną w Polsce nie tylko w lasach, ale są też specjalnie hodowane. Najczęściej są to pieczarki i to w dużej mierze dzięki pieczarkom Polska jest grzybową potęgą. Jedna czwarta pieczarek sprzedawanych w Unii Europejskiej, rosła wcześniej w Polsce.

Jesteśmy coraz większą potęgą w produkcji czarnego kawioru, a ma być jeszcze lepiej

Od 1992 r. gospodarstwo rybackie z Konina, na którego terenie znajdują się stawy o powierzchni 500 hektarów, hoduje jesiotry. Pod Olsztynem działa firma, w której z tych ryb w sterylnych warunkach pozyskiwana jest rybia ikra czyli kawior. Podobnych hodowców i producentów jest więcej. Tym bardziej, że jest to opłacalne. Za kilogram kawioru płacą w Europie ok. 2 tys. euro.

Jak podaje ministerstwo rolnictwa, roczna produkcja kawioru w naszym kraju wynosi 400 ton (to czwarte miejsce na świecie). Produkt sprzedajemy do szeregu krajów – polski kawior jedzą m.in. w Niemczech, Szkocji, Kanadzie i Emiratach Arabskich. Niektórzy twierdzą, że w najbliższych 10. latach Polska stanie się największym producentem kawioru w Europie, a agencja France Presse informuje, że czarny kawior może stać się równie cenioną marką, jak polska wódka.

To całkiem możliwe, gdyż popyt na kawior w świecie rośnie, a w rejonie Morza Kaspijskiego uchodzącego za jego najlepsze źródło, kłusownicy wybili niemal cała populację żyjących tu jesiotrów. Dlatego coraz większe znaczenie ma hodowla ryb w stawach, pod okiem człowieka.

Teksty: SuperPolonia.info / Sadurski.com, 2013-2015

 

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email