Polska. Prawo i satyra-2

prawo satyra satyrycy

ABW straszy satyryków

Po interwencji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z internetu zniknął serwis satyryczny o prezydencie RP Bronisławie Komorowskim. Właścicielowi grożą 3 lata więzienia

Kilka dni temu oficerowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) wkroczyli do mieszkania 25-latka z Tomaszowa Mazowieckiego, tworzącego od 7 miesięcy internetowy serwis satyryczny AktyKomor.pl. ABW działała na polecenie prokuratury, a ta wszczęła postępowanie po otrzymaniu zgłoszenia od osoby twierdzącej, że zaszła możliwość znieważenia głowy państwa. Zarekwirowano sprzęt komputerowy, a twórca zdecydował o usunięciu serwisu z Internetu. Obecnie jest tu jedynie oświadczenie, w którym czytamy m.in.: „Nigdy (…) nie znieważałem obecnego Prezydenta Polski w sposób, który urągałby wszelkim normom. Na całym świecie głowy państw muszą liczyć się z tym, że znajdzie się ktoś, komu ich działania nie będą się podobały”.

Działania ABW wywołały dyskusję. Doradca prezydenta Tomasz Nałęcz powiedział: „To jest kłopotliwa sytuacja dla prezydenta, bo walczył przez blisko dwadzieścia lat o wolne słowo, uważając że wolna Polska jest zbudowana na wolnym słowie”. Eurodeputowany SLD Marek Siwiec: „ABW powołana do najpoważniejszych zadań wysyła trzech informatyków. To jest kpina i to ośmiesza prezydenta”. W kontekście wydarzenia, politycy wspominają o konieczności zmiany przepisów prawa, które karze ścigać za satyrę wymierzoną w rządzących.

Komentarz Sadurski.com
• Szkoda, że zawartość serwisu www znikła z sieci, gdyż każdy z nas mógłby wyrobić sobie sam zdanie o tym, czy była tam złośliwa satyra polityczna na prezydenta, czy już materiały, za które należy karać więzieniem. Obecne nerwowe działania aparatu władzy pokazują, że obojętne kto jest akurat u władzy, nie lubi gdy się go wyśmiewa. A jeszcze niedawno niektórzy dziwili się reakcji byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ludzi PiS-u na złośliwą satyrę. Miejmy nadzieję, że nie jest to początek tego, co czeka wkrótce satyryków, którzy ośmielą się na tworzenie satyry, których celem będą ludzie z kręgów Platformy Obywatelskiej.
2011-05-22

Satyra w prokuraturze

Łódzka prokuratura zbada, czy satyryczna okładka tygodnika Angora „budzi nienawiść rasową, etniczną lub wyznaniową”

– Karykatura i satyra były jednym z podstawowych narzędzi propagandy nazistowskiej. (…) Nie ma żadnego znaczenia, że to jest satyra – twierdzi Stefan Cieśla, przedstawiciel stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita. Stowarzyszenia, które do Prokuratury Okręgowej w Łodzi zgłosiło podejrzenie popełnienia przestępstwa z artykułu 256 kodeksu karnego.

Chodzi o  okładkę ogólnopolskiego tygodnika Angora z 10 kwietnia 2011 r., w satyryczny sposób komentującą roszczenia Żydów w stosunku do Polski. Konkretnie o fotomontaż z pałacem Kultury i Nauki w Warszawie oraz dwoma Żydami, z których jeden mówi: „Synu, to wszystko kiedyś będzie twoje”. Nad obrazkiem znajduje się tekst: „Co jeszcze mamy oddać Żydom?”.

Okładką są zbulwersowane środowiska żydowskie, pisały o niej izraelskie gazety.

Komentarz Sadurski.com
• Jednym z podstawowych zadań satyry jest komentowanie wydarzeń, pobudzanie do myślenia oraz dyskusji. Zatem złośliwy fotomontaż opublikowany przez redakcję na okładce, trafiając do prokuratury, został oceniony jako bardzo trafny komentarz. To, że niektórzy są zbulwersowani, jest dla twórcy obrazka komplementem, a dla redakcji okazją do bezpłatnej reklamy. Jestem pewien, że w polskim prawie nic się nie zmieniło, a żądania ścigania satyry za rzekome przestępstwo wkrótce trafi do lamusa, podobnie jak wiele podobnych spraw w przeszłości.
2011-04-18

Żydzi obrażeni, prokuratura odmawia śledztwa

Łódzka prokuratura odmawia wszczęcia postępowania w sprawie satyrycznej okładki tygodnika Angora

W kwietniu do prokuratury w Łodzi wpłynęło pismo w sprawie popełnienia przestępstwa przez tygodnik Angora. Chodzi o okładkę tygodnika Angora, w satyryczny sposób komentującą roszczenia Żydów względem Polski. – tu link

Po przesłuchaniu red. naczelnego tygodnika Pawła Woldana oraz grafika, który stworzył satyryczny fotomontaż, prokuratura zdecydowała, że nie doszło do znieważenia Żydów i odmówiła prowadzenia postępowania. Uznała, że w tym przypadku mamy do czynienia z satyrą, którą chroni prawo prasowe. Przypomniała wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (październik 2009 r.) w którym stwierdzono, że media w ważnych sprawach społecznych mogą „odnosić się w pewnym stopniu do przesady, a nawet prowokacji”.

Mimo, że redakcja nie czekając na decyzję prokuratury, opublikowała przeprosiny, wnioskodawca ścigania Angory – Stowarzyszenie „Otwarta Rzeczpospolita” zaskarży decyzję prokuratury, a także wniesie do sądu pozew cywilny.
2011-05-24

Tajny Szymon Majewski

Prokuratura bada, dlaczego informacja o zarobkach Szymona Majewskiego (3,3 mln zł) w reklamach PKO BP wyciekła do mediów

Upublicznienie rekordowej stawki satyryka Szymona Majewskiego za udział w cyklu reklam banku PKO BP przez redakcję Pulsu Biznesu, nie jest na rękę bankowi. Jak podają media, niektórzy pracownicy banku są oburzeni gażą showmana TVN, który w tym i w przyszłym roku zarobi więcej, niż każdy z nich przez całe życie. Po podzieleniu kwoty przez liczbę miesięcy wychodzi, że dzięki udziałowi w reklamach banku, Majewski miesięcznie będzie zarabiać ponad 100 tys. złotych.

Sprawa związana z rekordową kwotą dla Majewskiego, która wbrew woli PKO BP dostała się do mediów, nie tylko budzi kontrowersje, ale też nie podoba się szefostwu banku. Uznano, że ujawnienie gaży Majewskiego, to ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa, co działa na szkodę spółki i rozpoczęto działania prawne. Osobie, która ujawnia informację, grozi 2 lata więzienia. Sprawę bada prokuratura, jest też pozew w sądzie.
2011-05-16

Kaczyński do sądu za wilka

Jarosławowi Kaczyńskiemu nie spodobała się wypowiedź Janusza Palikota w satyrycznym programie Szymon Majewski Show

„Największym wilkiem polskiej polityki jest Jarosław Kaczyński. W związku z tym moja odpowiedź na pańskie pytanie jest taka: tak, Bronisław Komorowski pójdzie na polowanie na wilki, zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż w Europie” – ta wypowiedź polityka Janusza Palikota w programie TVN Szymon Majewski Show obraziła prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego. Do sądu trafił właśnie pozew, podpisany przez Kaczyńskiego. Twórcy show i TVN znów będą mieli bezpłatną reklamę programu, przed emisją kolejnych odcinków.
2011-02-02

Spodobało się? UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on VKEmail this to someone