Polska. Satyrycy i skandale

satyrycy satyra skandale

Urban o aferze

Szef czasopisma NIE Jerzy Urban o aferze z Wojewódzkim i Figurskim czyli radiowych żartach z Ukrainek

Po jednej z niedawnych audycji Eska Rock, w której Kuba Wojewódzki i Michał Figurski żartowali o gwałceniu Ukrainek, zrobiła się afera. Audycję zdjęto z eteru, w różnych gremiów (m.in. Krajowa Radia Radiofonii i Telewizji) padły słowa potępienia, a nawet Wojewódzki przepraszał. A co o sprawie sądzi Jerzy Urban, szef czasopisma NIE?

– Żarty Wojewódzkiego i Figurskiego były wyśmianiem poprawności politycznej. Jeśli ja piszę w „NIE” negatywnie o Żydach, to nie znaczy, że moja gazeta jest antysemicka, tylko że parodiuję myślenie część polskiego społeczeństwa. Reakcja na Wojewódzkiego i Figurskiego jest błędną interpretacją ich słów. (…) Słowa Wojewódzkiego i Figurskiego zostały tak zinterpretowane i potępione, że interpretacja dominuje nad reakcją.
(fragment wywiadu dla Onet.pl)
2012-07-01

Żarty o Murzynach w prokuraturze

Warszawska prokuratura zbada, czy Wojewódzki i Figurski żartujący z Murzynów w radiu Eska Rock, nie przekroczyli prawa

„Krajowy Rejestr Murzynów”, „Zadzwońmy do Murzyna”, telefon działa w „buszmeńskiej sieci dla czarnych”, „audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku Klux Klanu” – to niektóre z żartów w audycji Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego „Poranny WF” w radiu Eska Rock, jakie padły 25 maja 2011 r. Po fali oburzenia, jaka przelała się potem przez media, do Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Południe trafiło właśnie zgłoszenie podejrzenia przestępstwa. Jego autorem jest Alvin Gajadhur, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, który był pretekstem do żartów.

Wcześniej Gajadhur w sprawie audycji skierował skargę do Rady Etyki Mediów i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Instytucje oceniły, że w audycji radia Eska Rock doszło do drastycznej demonstracji ksenofobii, a prowadzący program znieważyli rasistowskimi sformułowaniami Gajadhura. Sformułowania, które padły na antenie Eska Rock, nie usprawiedliwiają faktu, że audycja ma satyryczny charakter.

Radio Eska Rock oraz autorzy audycji na razie nie chcą udzielać komentarzy w tej sprawie.
2011-06-18

Polska kupa Wojewódzkiego

TVN nadal nie chce zapłacić kary za polskie flagi w telewizyjnym programie Kuby Wojewódzkiego

11 sierpnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie potrzymał wcześniejszy wyrok warszawskiego Sądu Okręgowego. TVN ma zapłacić 471 tysięcy złotych za satyryczny wybryk w programie Kuba Wojewódzki. Wyrok jest prawomocny, jednak TVN odwoła się do Sądu Najwyższego, a jeśli i tu przegra, do trybunału w Strasburgu.

25 marca 2008 r. TVN wyemitowała odcinek show Kuba Wojewódzki. Goście programu (m.in. Marek Raczkowski), za namową prowadzącego, wetknęli małe biało-czerwone chorągiewki w kupę (lub coś, co ją bardzo przypominało). Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stwierdziła, że TVN naruszył art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji i wymierzyła finansową karę w wysokości 471 tysięcy złotych. Niedługo potem sprawa trafiła do sądu.
2011-08-12

Kolejny satyryk podpadł

Rysownik Andrzej Czeczot na antenie radia TOK FM zażartował z katolickich księży. Sprawa trafiła do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Marek Raczkowski z flagą i kupą, Andrzej Krauze z kozą i gejami, a teraz Andrzej Czeczot (ur. 1933 r., rysownik „Polityki” i „Nie”). Jego wypowiedź w radiu zbulwersowała niektórych i rozpoczęła swoje pozaradiowe życie. Chodzi o wypowiedź na antenie radia TOK FM, wyemitowaną na początku stycznia 2010 r., w audycji Romana Kurkiewicza „Kurkiewy”. W audycji na temat wolności słowa Czeczot powiedział żart, że Kongregacja Wiary uznała, iż ped*filski stosunek kapłana z ministrantem nie jest grzechem, ale pierwszym stopniem święceń kapłańskich. „Podajcie mi adres medium, które to wydrukuje!” – skwitował swą wypowiedź Czeczot.

Ta wypowiedź przeszłaby pewnie niezauważona, gdyby nie została nagłośniona przez niektóre media katolickie. Niedługo potem do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) trafiła oficjalna skarga.

– To nie żart, ale wypowiedź pełna pogardy dla Chrześcijan. Czeczot zrobił to z premedytacją, chcąc obrazić katolików – napisał  publicysta Tomasz Terlikowski.

– Żart rzeczywiście mało śmieszny – ocenił Marcin Prokop, który sam niedawno przepraszał za powiedziany w telewizji, w Wigilię, żart. Prezenter TVN skomentował wówczas słowa anglikańskiego pastora, który wyjaśniał, że ludzie w warunkach skrajnej biedy mogą uciekać się do drobnych kradzieży, mówiąc: „Przecież od dawna w Kościele mówi się: bierzcie i jedzcie z tego wszyscy”.

Biuro KRRiT otrzymało już zapis programu i obecnie go analizuje. Lada dzień dowiemy się, jaka będzie decyzja Rady i czy Radio TOK FM zostanie ukarane grzywną.

Komentarz Sadurski.com:
• Mamy kolejny przykład na to, że wypowiedź satyryka może zbulwersować. Tym razem protestują środowiska chrześcijańskie. Jeśli dyskusja o wolności słowa i jej granicach ma być ciekawa (a nie bezbarwna), należy zaprosić do niej osoby o różnych poglądach, także satyryków. Tak właśnie uczyniło Radio TOK FM, niechcący wywołując zgorszenie i ostre reakcje.
Trwająca od lat dyskusja na temat wolności słowa będzie jeszcze bardziej ciekawa niż dotychczas. Nie należy się jednak spodziewać, że granice wolności słowa zostaną przesunięte w tę czy inną stronę. Zapewne znów organem nadrzędnym w tej dyskusji, będą instytucje pilnujące w Polsce prawa. To one obecnie decydują czy jakiś żart jest śmieszny, czy nie. I to jest najbardziej smutne.
2010-01-23

Protesty za satyrę

Urażeni satyryczną piosenką Wojewódzkiego i Figurskiego „Jarek po trupach do celu” nawołują na Facebooku do wysyłania listów protestacyjnych do reklamodawców

Osoby urażone kontrowersyjną, satyryczną piosenką „Jarek po trupach do celu”, wykonaną na antenie Radia Eska Rock przez Kubę Wojewódzkiego i Michała Figurskiego, na Facebooku założyły profil, do którego przyłączyło się ponad 800 osób. Organizatorzy wzywają do wysyłania e-maili do reklamodawców, wskazując równocześnie do jakich firm ma on być wysyłany. Piszą: „Siła koncernów medialnych pochodzi z reklam umieszczanym na łamach i w czasie antenowym. (…) Rozpocznijmy bojkot firm, które swoimi reklamami wspierają antyspołeczne kampanie”.

Poniżej fragmenty propozycji e-maila:
(…) Zauważyłem, że reklamują państwo swoje produkty na łamach mediów, które po tragicznej śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej uczestniczą w akcji znieważania śp. Prezydenta Rzeczypospolitej, a także rozpętują brutalną kampanię przeciwko jednemu z kandydatów na urząd prezydenta. (…) Nawet satyryczne czasopisma dotychczas nieprzychylne Prezydentowi RP potrafiły uszanować tragiczną śmierć pod Katyniem.

Ponieważ siła tej akcji medialnej wspomnianych mediów wynikają ze sprzedaży reklam, m.in. i Państwa Firmy – nie mogę się zgodzić, aby moje pieniądze, które wydaję na Państwa produkty szły na potrzeby organizowania w przyszłości takich jak ta wspomniana uwłaczająca akcja, organizowana przez popularne media. Dlatego też wstrzymam się od zakupów Państwa produktów, do czasu, kiedy Państwa reklamy znikną ze wspomnianych mediów. O swojej decyzji poinformuję również swoich znajomych i inne osoby, które podzielają istotne dla mnie wartości. (…)
2010-05-14

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email