Spoofing czyli jak oszukać system GPS

spoofing gps

Pamiętasz grę Pokemon GO? Osoby z całego świata, patrząc w ekrany swoich smartfonów biegały, próbując złapać wirtualne stwory. To było prawdziwe szaleństwo: 10 milionów pobrań aplikacji w pierwszym miesiącu, 750 milionów do chwili obecnej (końcówka 2017 r.). Gra byłaby niemożliwa, gdyby nie GPS czyli Global Positioning System – system nawigacji satelitarnej, obejmujący zasięgiem całą kulę ziemską

Przy okazji Pokemon GO okazało się, że wszystkie smartfony graczy wariowały w jednym miejscu świata. W okolicach moskiewskiego Kremla. Gdyby wierzyć we wskazania GPS, każdy kto stoi w okolicy Kremla, tak naprawdę znajduje się 30 km dalej, na lotnisku Wnukowo. Stało się jasne, że system GPS można oszukać i ktoś robi to celowo. Kim jest ten KTOŚ? Istnieją uzasadnione podejrzenia, że to władze Rosji. Bo a nóż potencjalne rakiety wroga mające zaprogramowane uderzenie w serce Rosji, można sprytnie oszukać i spadną nie tam, gdzie miały spaść.

To, że Rosja kombinuje z szalenie popularnym, niezawodnym dotychczas systemem GPS potwierdziło się 2 czerwca 2017 r. Urządzenia GPS co najmniej 20. statków płynących po Morzu Czarnym wskazywały, że są teraz 46 km dalej, na lotnisku w głębi lądu. Coś, co dla niektórych mogło wydać się błędem systemu GPS, ewentualnie czymś żartem, dla amerykańskich naukowców i specjalistów od obronności, okazało się niebezpiecznym sygnałem: rosyjskie władze kombinują z systemem GPS. Wykorzystują tzw. spoofing danych GPS.

Co to jest spoofing?

Sygnały z satelitów wysyłane do urządzeń naziemnych, obecnie można zastąpić fałszywymi. Taka celowa manipulacja urządzeń elektronicznych na większym obszarze, mogłaby spowodować trudny do opisania chaos. Chodzi o urządzenia GPS z których korzystają miliony kierowców na całym świecie, urządzenia GPS samolotów pasażerskich i systemy je namierzające, itd.

Skoro system GPS jest taki skuteczny i popularny, komu i po co byłoby potrzebne manipulowanie nim? Tu wkraczamy w obronność i politykę. W przypadku konfliktu między mocarstwami, spoofing danych GPS zmyli system namierzania rakiet, wojskowe drony, wojenne okręty atomowe i samoloty wyładowane bombami. Dlatego gdy zaczął się spoofing, skończyły się żarty.

Wynalazek, który wiele zmienił

Pierwszy transmiter do spoofingu10 lat temu  skonstruował do celów naukowych Todd Humphreys, profesor uniwersytetu w Austin (Teksas, USA). Obecnie takie urządzenia może skonstruować niemal każdy, kto ma smykałkę do elektroniki, a potem doda do niego odpowiednie oprogramowanie. A gdyby to sprzedać na przykład terrorystom, którzy mają pomysł na wykorzystanie takiego urządzenia?

„Zabawa” w spoofing może mieć katastrofalne skutki. Dlatego eksperci coraz częściej sugerują powrót do powstałego podczas II wojny światowej, niezbyt dokładnego systemu Loran. Niedokładnego, ale nie tak podatnego na manipulacje, jak powszechnie teraz używany system GPS. Jedno jest pewne: w przypadku gorącej wojny ten, kto będzie dysponował niezawodną elektroniką i skutecznym, nie dającym się oszukać systemem namierzania celów – ma większą przewagę nad wrogiem. Większe szanse na zwycięstwo.

Tekst: (c) Sadurski.com

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email