Świat. Politycy i satyrycy

politycy satyrycy

Najbardziej obrażalski prezydent na świecie

Recep Tayyip Erdogan, prezydent Turcji, na pewno pod jednym względem jest wyjątkowy

Nie tak dawno media informowały o kryzysie politycznym na linii Turcja – Niemcy po tym, jak niemiecki  satyryk Jan Boehmermann 31 marca w programie państwowej telewizji ZDF zażartował z prezydenta Turcji. Zażądano od Niemiec postawieniem przed sądem satyryka, musiała się tłumaczyć kanclerz Angela Merkel. Sprawa niedawno ucichła, jednak okazuje się, że to jedynie wierzchołek góry lodowej.

Bo obecnie, jak poinformował minister sprawiedliwości Turcji Bekur Bozdag, toczą się dochodzenia przeciwko… 1845 obywatelom Turcji. Są oskarżeni o znieważenie prezydenta. Ilu jest wśród nich satyryków czyli twórców satyry skierowanej w prezydenta Erdogana, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że właśnie skazano na rok, 2 miesiące i 17 dni, w zawieszeniu na 2 lata, autorkę wiersza satyrycznego o prezydencie Erdoganie. Wiersz został opublikowany na portalu Instagram przez turecką modelkę Merve Bolugur, które w 2006 roku zdobyła tytuł Miss Turcji.

W Turcji za znieważenie głowy państwa obecnie grozi kara od roku do czterech lat pozbawienia wolności.
2016-06-01

Twitter. Koniec żartów z Putina

Portal społecznościowy skasował profile satyryczne, żartujące z władz Rosji. Znikną też podobne profile o polskich politykach?

Z Twittera, jednego z najpopularniejszych portali społecznościowych, znikły dwa profile satyryczne: @DarthPutinKGB i @SovietSergey, żartujące z władz rosyjskich. Pierwszy ze wspomnianych, @DarthPutinKGB miał ponad 50 tys. followersów i od kilku lat zamieszczał regularnie po kilka aktualnych tweetów. Drugi, zawieszony nieco wcześniej profil @SovietSergey parodiował działalność Siergieja Ławrowa, szefa rosyjskiego MZS.

Obecnie próbując wejść na wspomniane strony, portal informuje, że konto zostało zawieszone. Nie wiadomo, czy nacisk na władze i administrację Twittera miały oficjalne lub mniej oficjalne źródło na Kremlu. Podejrzewa się raczej słynną armię trolli finansowaną z Kremla, która podjęła intensywne działania zakończone sukcesem.

Obecnie konto Darth-Putin-KGB znajduje się na Facebooku – tu link jednak nie ma pewności, czy zostało założone przez właścicieli konta skasowanego z Twittera.

Portal Politico spytał administrację Twittera o powód zamknięcia satyrycznych kont. W odpowiedzi otrzymał linka, gdzie są m.in. zasady tworzenia kont-parodii. Napisano tam m.in., że w opisie konta musi być informacja, że konto nie jest związane z osobą czy organizacją oraz jest parodią, profilem fanów lub „profilem komentującym”.

Obecna precedensowa sytuacja oznacza, że niewykluczone będzie podjęcie podobnych działań w stosunku do innych profili parodiujących polityków, partie polityczne czy władze w różnych krajach. Tylko w języku polskim takich kont na Twitterze jest co najmniej kilkadziesiąt. Wiele z nich z pewnością drażni polskich polityków i mogą próbować podejmowania analogicznych działań, w celu skasowania satyrycznych kont. Tym bardziej, że niemal wszystkie nie mają stosownej, wymienionej powyżej, informacji w opisie konta.

Czy „rosyjski precedens” stanie się standardem i spowoduje drastyczny odpływ rozdrażnionych użytkowników z Twittera oraz jeszcze poważniejsze konsekwencja dla istnienia i finansowania tego portalu – przekonamy się za jakiś czas.

Poniżej wybrane, obecnie usunięte tweety, przetłumaczone na polski:

* Nigdy nie wierz we wszystko, dopóki Kreml temu zaprzecza.
* Problemy społeczne w Rosji stają się problemami polityki zagranicznej dla naszych sąsiadów.
* Sawczenko została skazana na jedną kadencję.
* Radziecka rosyjska operacja antyterrorystyczna zabija 146% podejrzanych.
* Mój koszmar: Powrót na wschodnią granicę Ukrainy,  kontrolą przez prezydenta Sawczenko.
* 146 proc. Rosjan mnie nie wybrało. Jeśli nie odwiedzisz Rosji, ja odwiedzę ciebie.
2016-06-01

Prezydent Wenezueli i satyra

Prezydent Hugo Chavez żąda usunięcia z anteny kolumbijskiego serialu. Obraziła go satyra na jego kraj, Wenezuelę

Prywatna telewizja Televen w Wenezueli emituje telenowelę kolumbijskiej telewizji CRN pt. „Chepe Fortuna”. Jednym z bohaterów tej komedii jest sekretarka Venezuela, która ma psa imieniem Hughie (Mały Hugo). W emitowanym w czwartek odcinku Venezueli zaginął ów pies, a przyjaciel mówił: „Teraz będziecie wolni, Venezuelo!”

Zareagował prezydent Wenezueli, Hugo Chavez (ur. 1954), bo przecież Wenezuela jest wolna. Obecnie Conatel strzegący rynku telekomunikacyjnego w Wenezueli sprawdza, czy serial „propaguje nietolerancję rasową, ksenofobię i podżega do przestępstwa.” Emisja kolejnego odcinka serialu została wstrzymana do czasu wyjaśnienia sprawy.

Współscenarzysta i producent Eloisa Infante jest zdziwiony interpretacją treści satyrycznych w jego komedii obyczajowej, mającej odniesienia do polityki. Mówi, że nazywanie fikcyjnych postaci imionami Kolumbii, Wenezueli czy Ameryki są w jego kraju powszechne.
2011-01-15

Obrażony klaun

Gdy niemiecki polityk nazwał Silvio Berlusconiego klaunem, zaprotestował klaun Zippo

Peer Steinbrueck (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec) podczas telewizyjnej debaty podsumowującej niedawne wybory we Włoszech, powiedział, że wybory te „wygrało dwóch klaunów”. Miał na myśli Beppe Grillo – włoskiego satyryka z politycznymi ambicjami, którego partia zdobyła sporo głosów w wyborach oraz znanego włoskiego polityka Silvio Berlusconiego.

Dotychczas takie porównania nie obrażały nikogo poza osobą, którą porównano do klauna. Ale tym, razem miarka się przebrała. Klaun Zippo (36-letni staż w zawodzie), będący dyrektorem cyrku Roncalli w Kolonii, wściekł się i napisał do niemieckiego polityka list. Napisał, że zawód klauna wymaga dużej wrażliwości artystycznej, a porównywanie go do polityka takiego jak Berlisconi, uwłacza godności klauna. Stwierdził też, że klauni rozśmieszają ludzi i szerzą radość, więc tego co robią nie można porównać do sławnego już „bunga-bunga” z udziałem Berlusconiego.
2013-03-03

Satyryk i numer z Łukaszenką

Łukaszenka zgadza się dać azyl rodzinie obalonego prezydenta Ukrainy – ta wiadomość zelektryzowała przedwczoraj media

„Wkręcanie” różnych ludzi (a najlepiej tych znanych) do rozmowy telefonicznej po to aby było śmieszne, jest popularne nie tylko w Polsce. Tym razem zażartowano z… prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenki, który wcześniej nie raz wypowiadał się na temat obalonego prezydenta Ukrainy, Janukowycza.

W minioną niedzielę dziennikarz śledczy „Ukraińskiej Prawdy” na portalu społecznościowym poinformował, że rodzina obalonego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza szuka schronienia na Białorusi. Na ten temat miał z rozmawiać z prezydentem Łukaszenką syn Janukowycza.

Informacja zelektryzowała opinię publiczną i media. Tym bardziej, że kilkuminutowe nagranie rozmowy syna Janukowycza z Łukaszenką „wyciekło” do Internetu. – Oczywiście, niech przyjeżdża, zapewnimy mu bezpieczeństwo! Jego korzenie są na Białorusi. Jest tu nawet jego wieś – mówił w rozmowie telefonicznej prezydent Łukaszenka.

Internauci szybko jednak rozpoznali głos rzekomego syna Łukaszenki. Był to głos mężczyzny ukrywającego się pod pseudonimem Pranker Wowan. To satyryk będący „chuliganem telefonicznym”, który uwielbia robić takie żarty. Mało tego – jego rozmówcą wcale nie był Łukaszenka, lecz osoba umiejąca świetnie naśladować jego głos.
2014-06-17

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email