Wakacje. Zaskakujące informacje z plaż

wakacje plaże podróże lato

Tajemnica piasku znikającego z plaż wyjaśniona

Coraz mniej piasku na plaży, to problem wielu nadmorskich miejscowości. Gdzie znika piasek? Wyjaśnienie okazuje się banalnie proste

86 ton – aż tyle piasku znika co roku z plaży Lacona, na wyspie Elba, we włoskiej Toskanii. Mimo dozoru i uważnego dozorowania co może być tego przyczyną, piasek drobny niczym pył, z każdym dniem, sukcesywnie znika. Zaniepokoiło to mieszkańców i władz samorządowych.

Czyżby tysiące odpoczywających tu w okresie wakacyjnym wczasowiczów z jakiegoś powodu kradło i wynosiło z plaży piękny piasek? Czyżby tak jak w niektórych innych przypadkach, turyści wynosili piasek w woreczkach lub butelkach, bo koniecznie chcieli przywieźć do domu pamiątkę z wakacji? Lokalne władze na Sardynii widząc w tym poważny problem, zakazały tej praktyki, wprowadzając wysokie grzywny dla turystów, którzy tak robią. Sprawa, o której zrobiło się głośno we Włoszech, dotyczy nie tylko piaszczystych plaż w tym kraju.
Zagadkę wyjaśnili specjaliści

Zagadce z wyspy Elba postanowili przyjrzeć się specjaliści, Komitet Badań Naukowych. Postanowili wreszcie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego piasek wciąż znika. Wyjaśnienie okazało się banalnie proste. Piasek wynoszą nieświadomie turyści. Przyczepia się do ręczników, garderoby, obuwia i nóg plażowiczów. Wpada w rowki, zakamarki, szczeliny – szczególnie dlatego, bo jest bardzo drobny. Oszacowano, że średnio w ten sposób jedna osoba zabiera ze sobą średnio 93 gramy piasku. I to podczas jednego pobytu na plaży.

Łatwo obliczyć, że 1 turysta, który odwiedzi plażę 10 razy – wyniesie z niej niemal kilogram piasku. Jeśli plażowiczów w sezonie będzie 100 tysięcy – z plaży zniknie… 100 ton piasku!

Czy w Polsce też znika piasek?

Nie wiadomo, czy podobny problem zauważono już na polskich plażach – zarówno na plażach nad Bałtykiem, jak i na piaszczystych plażach nad polskimi jeziorami. Przecież w wakacje odwiedzają je duże ilości plażowiczów. I zawsze każdy z nas ma problem z piaskiem, który trzeba wydłubywać spomiędzy palców u nóg. Często też zapominamy wytrzepać piasek w ręcznika przed opuszczeniem plaży. W ten sposób piasek znika także z polskich plaż. Każdy z nas nieświadomie, każdorazowo wynosi z plaży trochę piasku.

Zobacz też: > Dowcipy o wakacjach

10 ton petów z włoskich plaż

W ramach trwającej od 2014 akcji „Respira il mare” („Wdychaj morze”), z włoskich plaż zebrano… 10 ton petów czyli niedopałków papierosów. Ile to papierosów wypalonych na włoskich plażach? 553 tysiące czyli ponad pół miliona. A przecież mnóstwo petów wciąż spoczywa w piasku

Początkowo zakaz palenia papierosów na plaży wprowadzono w miejscowości Diano Marina (region Liguria). Obecnie całkowity zakaz palenia obowiązuje na 8-kilometrowej plaży w Bibione (Venezia). Podobnie jest na plaży La Pelosa w Stintino (Sardynia), a inne miejscowości wprowadziły różnego rodzaju ograniczenia dla palaczy. W 2019 r. na wielu plażach pojawią się wydzielone strefy dla palaczy, więc walka z zaśmiecaniem petami plaż i paleniem papierosów zacznie się na dobre. Do akcji włączają się kolejne włoskie miejscowości turystyczne mające plaże.

Obecnie za palenie papierosów na niektórych plażach można zapłacić mandat, w wysokości od 25 do nawet 500 euro.

Zobacz też: > Travelbryci – celebryci podróżniczy

Opłaty klimatyczne. Ile kosztuje niemieckie powietrze?

W Polsce tzw. opłaty klimatyczne doliczane są do noclegu, jednak w innych krajach przepisy mogą wyglądać inaczej. Przekonali się o tym spacerujący po nadbałtyckiej plaży Polacy, którzy przekroczyli granicę i znaleźli się w Niemczech

Para turystów z Polski ruszyła na spacer w Świnoujściu i postanowiła przespacerować się w stronę Niemiec. Najbliższe miejscowości, to Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin. W chwili wejścia z plaży na deptak, zainteresował się nimi kontroler pobierający opłaty klimatyczne. Nie wiadomo skąd wiedział, że to akurat oni wśród wielu innych spacerowiczów takowych opłat jeszcze nie zapłacili. Zagroził wezwaniem policji.

Po upewnieniu się u innych spacerowiczów, że osoba podająca się za kontrolera faktycznie nim jest i ma specjalne uprawnienia, para z Polski nie miała wyjścia – trzeba było zapłacić 2 x 2,5 euro. Euro nie mieli, więc złotówki zostały przeliczone, jednak po mocno zawyżonym kursie 1 euro = 6,82 zł.

Według przepisów obowiązujących w Niemczech, opłata klimatyczna pobierana jest od każdej osoby, która choćby przez chwilę znajdzie się w strefie opłat. Warto o tym pamiętać, aby przy okazji krótkiego spaceru w strefie nadgranicznej uniknąć niemiłych sytuacji.

Więcej podobnych informacji: (c) SuperPolonia.info

Zobacz też:
> Co warto zobaczyć w Singapurze

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email