Wydawnictwo Superpress

Wydawnictwo Superpress Dobry Humor dowcipy Szczepan Sadurski

Witamy na obecnej stronie  informacyjnej

Wydawnictwa SUPERPRESS i jego wesołych czasopism (Dobry Humor i inne)

Wydawnictwo Humoru i Satyry Superpress kierowane przez satyryka i karykaturzystę Szczepana Sadurskiego, działało w Polsce w latach 1991-2013. W tym czasie wydaliśmy 777 publikacji (czasopisma, książki) o tematyce: humor i satyra, w nakładzie kilkudziesięciu milionów egzemplarzy. Zdecydowana większość publikacji o tej tematyce, jakie opublikowano w ostatnim ćwierćwieczu w Polsce – to nasze publikacje. Byliśmy producentem cyklicznych audycji radiowych (emisja w rozgłośniach lokalnych), tworzyliśmy i uczestniczyliśmy w  wielu ciekawych przedsięwzięciach o charakterze satyrycznym i rozrywkowym. Wśród naszych kilku ogólnopolskich tytułów prasowych był m.in. Dobry Humor.

Mamy ogromny zbiór dowcipów słownych, starannie opracowany i podzielony na wiele kategorii tematycznych. Jesteśmy w stanie przygotować dowcipy i rysunki na niemal KAŻDY temat, które można wykorzystać w dowolnej formie (np. rubryka z humorem, publikacje, media społecznościowe).

Nasz adres pocztowy bez zmian:
Wydawnictwo Superpress
02-100 Warszawa 119
skrytka 75
Polska

> Kontakt e-mail

Dobry Humor dowcipy gazetka Szczepan Sadurski

DOBRY HUMOR

Dobry Humor zakończył działalność w 2012 roku. Był najdłużej ukazującym się czasopismem humorystycznym w Polsce (21 lat), a jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie polskie czasopisma humorystyczne i satyryczne, był trzecim (po Szpilkach i Karuzeli) najdłużej ukazującym się czasopismem tego typu w naszym kraju. W najlepszym okresie (połowa lat 90-ych) nakład przekroczył 200 tys. egzemplarzy.

Pierwszy numer ukazał się we wrześniu 1991, ostatnim numerem był nr 1 z 2012 roku i był to 213. numer. Dobry Humor ukazywał się nieprzerwanie przez 21 lat; do września 2008 jako miesięcznik, później jako dwumiesięcznik. Przez cały ten czas wydawcą było Wydawnictwo Superpress (początkowo z siedzibą w Lublinie, po kilku latach z siedzibą w Warszawie).

Redakcja przez cały czas utrzymywała bliski kontakt z czytelnikami, zachęcając ich do aktywności. Wielu z nich uczestniczyło w dużej liczbie organizowanych przez redakcję konkursów, nadsyłało swoje rysunki (i inne materiały) do publikacji, w pewnym momencie istniało ok. 20 fanklubów w różnych miastach Polski. Niektórzy czytelnicy korzystali też ze sprzedaży wysyłkowej gadżetów (gazetki, koszulki, kubki, itp).

Zanim ukazał się pierwszy numer, Szczepan Sadurski zabrał z wielu źródeł ponad tysiąc dowcipów, podzielonych na kategorie. Były to dowcipy pochodzące z różnych źródeł – zasłyszane lub spisane z prywatnych lub ogólnodostępnych źródeł i zostały na nowo zredagowane. Komputerów osobistych jeszcze nie było, więc początkowo dowcipy były spisywane ręcznie na kartkach i na maszynie do pisania (czy ktoś jeszcze pamięta to urządzenie?)

Od początku pomysł był taki, że każdy numer poświęcony jest jednemu tematowi, a dowcipy są zilustrowane rysunkami korespondującymi z tematem każdego numeru. Początkowo były to rysunki Sadurskiego, później także innych rysowników.

Propozycji tytułu było wiele. Po ich przeanalizowaniu, w 1991 r. Sadurski postanowił wybrać jedną: Dobry Humor. Niedługo potem tytuł ten został zarejestrowany w rejestrze tytułów prasowych, prowadzonym przez sąd w Warszawie.

W Dobrym Humorze ukazało się wiele tysięcy dowcipów i rysunków. Także komiksy, wesołe teksty i inne – stałe lub mniej stałe rubryki. Łączny nakład DH nigdy nie został policzony, było tego ileś tam milionów egzemplarzy.

Gdy w Polsce pojawił się Internet, wiele dowcipów z Dobrego Humoru opublikowano na stronach internetowych, bez zgody wydawnictwa. Część z nich znajduje się w Internecie do tej pory i są one przepisane słowo w słowo, a nawet w takiej kolejności, jak były drukowane.

• Od września 2008 r., po siedemnastu latach istnienia i dwustu numerach, Dobry Humor stał się dwumiesięcznikiem z większą liczbą stron.

• • •
O tym, co Dobry Humor ciekawego drukował i jaki to miało oddźwięk wśród czytelników, nie sposób napisać w kilku zdaniach. Poniżej kilka przykładów.

• W „DH” przez dłuższy czas ukazywała się rubryka „Reklamy TV na wesoło„. Były tam dowcipy słowne, rysunki, czasem też fraszki. Rubryka przez kilka lat cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, a dowcipy z „DH” cytowano w wielu gazetach, często bez podania źródła.

• Z „DH” pochodzi określenie „dowcipy o kwadratowych zającach” (synonim dowcipów abstrakcyjnych). To z tego powiedzenia wzięły się później kwadratowe zające – charakterystyczne postacie, które trafiły do jednego z cyklicznych pasków komiksowych rysowanych przez Sadurskiego.

• W 1997 roku ukazały się w „DH” dowcipy o Murzynach”. Wkrótce potem „DH” został podany do sądu przez obrażonego Afrykańczyka, który zażądał 100.000 zł odszkodowania. Była to (prawdopodobnie) pierwsza na świecie sprawa sądowa, której bohaterem były… dowcipy. Relacje i komentarze związane z tym głośnym procesem sądowym ukazywały się w wielu gazetach, rozgłośniach i stacjach telewizyjnych oraz w Internecie. Pod koniec 2001 roku Sąd Najwyższy zgodził się z sądami wcześniejszych instancji i sprawę definitywnie wygraliśmy. Teraz już wszyscy wiedzą, że bohaterowie dowcipów, nawet jeśli się o coś obrażą, nie mają szans w sądach.

Inne ciekawostki

• „DH” tylko 6 razy ukazał się w innym formacie. Dwa razy większy (format B-5) był w n-rach: 6/92 oraz od 9/92 do 1/93.

• Początkowo „DH” był 1-kolorowy (pierwszych 5 numerów), potem 2-kolorowy (do n-ru 8/92), a od n-ru 9/92 do tej pory jest cały kolorowy.

• Rubryka Dowcip Miesiąca ukazywała się od n-ru 6/92, czyli od czasu, gdy w „DH” zaczęły się ukazywać nie tylko dowcipy na tytułowy temat numeru, ale i inne rubryki. Później nazwa tej rubryki stałą się nazwą jednego z czasopism Superpressu.

• Tylko 1 raz w „DH” ukazały się dowcipy dla dorosłych (nr 11/92). Później takie dowcipy Superpress publikował tylko w „103 ND”.

• Obecny format i liczba stron „DH” nie zmieniły się od n-ru 2/93.

• Zanim ukazał się pierwszy numer „DH”, ukazała się pierwsza publikacja wydawnictwa: książeczka z rysunkami Sadurskiego pt. „Speedway na wesoło”. Ta pierwsza książeczka okazała się klapą wydawniczą, bo nie znaleziono solidnego dystrybutora, a część nakładu „wsiąkła” w dziwnych okolicznościach. Rysunki ukazywały się potem w czasopiśmie dla kibiców speedwaya.

• Od nazwy czasopisma Dobry Humor wywodzą się także: Twój Dobry Humor (jedno z czasopism Superpressu), Biblioteka Dobrego Humoru – 333 Najlepsze Dowcipy (książkowa seria z dowcipami Wydawnictwa Superpress), a nawet… Partia Dobrego Humoru (ang. Good Humor Party) – międzynarodowa, nieformalna organizacja kierowana przez Szczepana Sadurskiego, powstała w 2001 r., której składka członkowska wynosi… 3 uśmiechy dziennie (jej legitymacje otrzymało 4 tys. osób w wielu krajach). Na początku XXI wieku w ponad 20 lokalnych rozgłośniach radiowych, co tydzień była emitowana audycja radiowa Twój Dobry humor. Przez kilka lat istniał także e-tygodnik Dobry Humor, wysyłany bezpłatnie Internetem (zapisało się na niego ponad 40 tys. osób). Także portal z dowcipami – DobryHumor.pl (istnieje do dziś).

• Po zakończeniu kierowania wydawnictwem i redagowania czasopism, Szczepan Sadurski kontynuuje wykonywanie swego zawodu, z którego zasłynął w latach 80-ych, kiedy to publikował rysunki w Szpilkach i innych tytułach prasowych. Tworzy rysunki satyryczne i karykatury – dla mediów, agencji reklamowych, osób prywatnych. Publikuje w Polsce i w innych krajach w Europie i USA, komentuje w mediach (m.in. telewizja) różne wydarzenia, oczywiście w sposób satyryczny. Jego rysunki prezentowane są na indywidualnych wystawach (m.in. Nowy Jork, Barcelona, Wilno, Kapsztad), jest zapraszany jako juror międzynarodowych konkursów rysowanej satyry (m.n. Szwecja, Turcja), i jako specjalny gość festiwali karykatury (m.in. Francja, Armenia). Tworzy też karykatury na żywo, podczas zamkniętych imprez firmowych (w całej Polsce, czasem też za granicą).

103 NAJLEPSZE DOWCIPY

103 Najlepsze Dowcipy – to chronologicznie drugie w kolejności czasopismo Wydawnictwa Superpress. Ukazywało się nieprzerwanie od 1993 roku. Była  to książeczka (broszura) formatu B6, mająca 32 czarno-białe strony oraz kolorową okładkę, drukowaną na lśniącym papierze kredowym.

Każdy numer to 103 dowcipy na wybrany temat + rysunki. Zdarzały się czasem wyjątki od tej reguły, co było podyktowane motywami technicznymi (np. wesołych zagadek było w numerze sto kilkadziesiąt, a komiksów z punkiem Frankiem było 50).

Dużą popularność zyskały 103 Dowcipy o Małyszu po tym, jak prawnicy reprezentowani przez Adama Małysza chcieli nas podać do sądu. Wystosowane przez nich pismo trafiło na portal DobryHumor.pl i błyskawicznie rozniosło się po (nie tylko) Polsce. Część (nie wszyscy!) przedstawicieli Małysza sugerowała, że dowcipy, karykatury i rysunki humorystyczne o Małyszu przed publikacją powinny być przez nich oceniane i akceptowane. O sprawie było głośno na początku roku 2002 (szereg artykułów w prasie i Internecie, sprawę komentowano w radiu i TV). Ostatecznie na jednym piśmie od prawników się skończyło – pomysł cenzurowania twórczości satyrycznej został chyba skutecznie ośmieszony przez media. W „103 ND” wkrótce ukazały się dowcipy o niejakim… Dadamie Nałyszu – czyli druga część dowcipów o Małyszu.
Dużą popularnością cieszyły się też anegdoty o ś.p. Janie Pawle II, wydane w 2005 roku. Ukazały się też m.in. anegdoty o Michaelu Jacksonie.
W sierpniu 2006 ukazały się „103 ND” w wersji na telefony komórkowe (10 tematów z dowcipami).

Ciekawostki
• Trzykrotnie wydrukowaliśmy podwójny-wakacyjny numer „103 ND”. Były to: nr 12-113/94, 7-8/95 i 8-9/97.

• Początkowo „103 ND” nie ukazywały się w całej Polsce. Na całą Polskę kolportaż rozszerzono po kilku miesiącach.

• W styczniu 2001 zmieniliśmy tytułową winietę (logo) „103 ND”.

• Numer 12/94… nigdy się nie ukazał! Była to nasza pomyłka – przez pomyłkę pominęliśmy ten numer.

• Dwa numery z dowcipami o disco polo to m.in. pokłosie konkursu rysunkowego, który prowadziliśmy wspólnie z programem „Disco Relax” (TV Polsat).

• „103 ND” były pierwsze, które odważyły się opublikować w Polsce tzw. Polish jokes – dowcipy o (głupich) Polakach, krążące za granicą, głównie w USA.

Super Dowcipy Wydawnictwo Superpress Szczepan Sadurski

SUPER DOWCIPY

Super Dowcipy, to trzecie w kolejności czasopismo Wydawnictwa Superpress. Pierwszy numer ukazał się na początku wakacji 1995 roku.

Od września 2006 „SD” stały się 2-miesięcznikiem, mającym 32 cz.-białe strony + kolorową okładkę na lśniącym papierze, a całość była spięta drutem. Ukazywały się tu dowcipy na różne tematy (także erotyczne) oraz rysunki i inne wesołe materiały.

A jak było wcześniej? „SD” miały 16 stron (połowa w kolorze, reszta 2-kolorowa). Każdy numer, to podobnie jak „Dobry Humor” dowcipy i rysunki na jeden główny temat + stałe rubryki.

Przez jakiś czas „SD” słynęły z drukowania dowcipów związanych z bohaterami filmów i seriali. Ukazały się np. dowcipy o „Archiwum X”, Gwiezdnych wojnach”, „Drużynie A”, MacGyverze, Supermanie, Batmanie. Były dowcipy na niespotykane dotychczas tematy, np. o Wikingach, Chińczykach, kosmonautach, wampirach, piratach, piwie, a nawet o muzyce disco polo.

Z Super Dowcipów wziął swój początek punk Franek. Pierwszy komiks z Frankiem ukazał się w n-rze 10/95, choć już w n-rze 7/95 (czyli w n-rze pierwszym) ukazał się komiks z postacią Franka (wtedy nie było jeszcze wiadomo, jak ta postać ma na imię). Kilka lat później buzia Franka trafiła na logo portalu DobryHumor.pl.

Obecnie czasopismo nie ukazuje się.

DOWCIP MIESIĄCA

Dowcip Miesiąca ukazywał się od wakacji 1995 do sierpnia 2006 r. Miał tylko 8 stron zapełnionych dowcipami i rysunkami, na różne tematy.

Zapewne z racji najniższej ceny, a także publikacji dowcipów „dla każdego”, DM był czytany głównie jest przez najmłodszych miłośników dowcipów. Nic więc dziwnego, że nie drukowaliśmy tu dowcipów „dla dorosłych”.

TWÓJ DOBRY HUMOR

Link do informacji – poniżej

Na zakończenie

• Po zakończeniu wydawania Dobrego Humoru, przez ok. rok Superpress wydawał jeszcze „Super Dowcipy”. Potem zakończył działalność wydawniczą, skupiając się na innej działalności biznesowej, o podobnym profilu. Szczepan Sadurski nadal rozwesela innych, ale na trochę inny sposób. I co jakiś czas, przy różnych okazjach poznają go osobiście osoby, wspominające gazetki z dowcipami.

Zobacz też:
> Twój Dobry Humor
> Spis publikacji wydawnictwa
> 15 lat Dobrego Humoru

Spodobało się? UdostępnijShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on VK
VK
Email this to someone
email