Humor z zeszytów 44

• Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugiej stronie ratusz, a dookoła wybudowano same nowe domy publiczne.
• A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem.
• Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.
• Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, że jest jego ojcem.
• Rycerze urządzali teleturnieje.
• było ich tysiące, a nawet setki.
• Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.
• Tatarzy jeździli konno i pieszo.
• Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.
• Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.
• W odróżnieniu od innych zwierząt ptaki mają nakrapiane jaja.
• Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.