Na dworcu w Warszawie

• Tłumy pasażerów czekały przez pół godziny na odjazd ich pociągu, gdyż nie dojechał do pracy kierownik tego pociągu. A ten nie dojechał na czas do pracy, bo spóźnił się wiozący go pociąg z Siedlec. Będzie miał nauczkę, żeby do pracy nie dojeżdżać pociągami.
Dobry Humor 2/2011