Niekoniecznie dobry portret

Pewien bankier pokazał Tristanowi Bernardowi kolekcję malarstwa. Przystanęli przy jednym z obrazów, który jest portretem bankiera.
– Jak podoba się panu mój portret?
– Dobry, ale przybrał pan na nim nienaturalną pozę.
– Dlaczego?
– Gdyż trzyma pan rękę we własnej kieszeni.