Z ARCHIWUM X

• Mieszkanka Piły kupiła w supermarkecie żeberka i włożyła je do lodówki. Ponieważ w lodówce była przepalona żarówka, nabywczyni żeberek ze zdumieniem zauważyła, że żeberka… świecą. Kości fosforyzowały nie tylko w lodówce, ale i rozświetlały kuchnię po wyjęciu z lodówki. Święcącymi żeberkami zainteresował się Sanepid, gdzie stwierdzono, że jest to pierwszy tego typu przypadek. Jedno jest pewne: żeberka nie pochodzą z okolic Czarnobyla, bo napromieniowane przedmioty nie świecą.

Twój Dobry Humor 5/2006