Śmieszne kawały o budowlańcach to mieszanka humoru sytuacyjnego i sarkastycznych żartów, które bawią historiami z placu budowy. Od absurdalnych dowcipów po klasyczne kawały, te śmieszne teksty rozśmieszają do łez. Inteligentne dowcipy i błyskotliwe puenty sprawiają, że są idealne na imprezy. Krótkie żarty i śmieszne memy o budowlańcach podbijają internet, a czarny humor dodaje ostrości. Te dowcipy to sposób na relaks i spojrzenie na budownictwo z dystansem. Odkryj świat żartów, które gwarantują uśmiech. Na dokładkę także ciekawostki o budowaniu i pracy na budowie
Budowa tunelu
Ogłoszono przetarg na budowę tunelu łączącego Polskę ze Szwecją, wydrążonego pod Morzem Bałtyckim. Zgłasza się facet z łopatą i mówi:
– Ja w sprawie przetargu. Chcę kopać razem z moim szwagrem. Ja będę kopać z Polski, a on ze Szwecji i spotkamy się pośrodku drogi.
– A jeśli się nie spotkacie?
– To będziecie mieli dwa tunele.
Przedszkolaki na budowie
Grupa przedszkolaków przyszła obejrzeć, jak wygląda budowa. Nagle majster krzyczy:
– Józek, podaj k…a to wapno!
Zgorszona wychowawczyni zwraca mu uwagę:
– Niech pan przy dzieciach wyraża się ładniej!
Po chwili majster krzyczy:
– Józek, podaj kur*a to wapienko!
Praca na budowie
Na budowę przychodzi facet szukający pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
– Co może pan robić?
– Mogę kopać – odpowiada bezrobotny.
– A co jeszcze może pan robić?
– Mogę nie kopać.
Dowcipy o budowlańcach: Zaraz fajrant
Dwaj budowlańcy układają dachówki na szczycie wieży ratusza miejskiego. Nagle jeden woła:
– Panie majster, Stasiek zleciał z rusztowania!
– To powiedz mu, żeby już nie wchodził z powrotem, bo zaraz fajrant.
– Chyba nie muszę mu tego mówić.
– Dlaczego?
– Bo leciał koło zegara.
Jasio chce na budowę
Jasio pyta tatę:
– Czy mógłbym przyjść z kolegami na budowę, na której pracujesz?
– Chcielibyście zobaczyć, jak się buduje dom?
– Nie, chcielibyśmy pozbierać butelki.

Zatrudnić się na budowie
Do szefa firmy budowlanej przychodzi ojciec z synem, który skończył zawodówkę i pyta o możliwość zatrudnienia syna na budowie. Szef proponuje:
– Właśnie kogoś potrzebujemy. Pana syn może zostać pomocnikiem.
– A ile by zarabiał?
– 5 tysięcy złotych.
– O, nie. To za dużo. Potem pójdzie gdzieś z kolegami, przepije.
– No to mógłby być zastępcą pomocnika i zarabiałby 3 tysiące złotych.
– O, nie. To też za dużo. Może jest jakaś gorzej płatna praca?
– Nic z tego. Jest jeszcze praca za półtora tysiąca złotych, ale trzeba mieć wyższe wykształcenie.
Dowcipy o budowlańcach: Na rusztowaniu
Na budowie robotnik krzyczy do kolegi na rusztowaniu:
– Co tam robisz?
– Nic.
– To jak skończysz, będziemy się szykować do domu.
Budowlaniec z taczką
– Panie Kowalski, co pan tak biega z tą pustą taczką po placu budowy?
– A bo u nas teraz taki zapieprz, że nawet nie ma czasu, żeby taczkę załadować.
Budowlany żart: Obcym wstęp wzbroniony
Portier zatrudniony na budowie zatrzymuje faceta w kombinezonie.
– Na teren budowy obcym wstęp wzbroniony!
– No co pan? Przecież ja tu pracuję!
– Pracujesz? A jak się nazywasz?
– Fąfara.
– Fąfara? Nie przypominam sobie. Czy ty pijesz w pracy?
– Nie.
– Złapali cię na kradzieży?
– Nie.
– Spowodowałeś jakiś wypadek?
– Nie.
– No to co się dziwisz, że cię nie pamiętam?
Kierownicy budowy i majster
Rozmawia dwóch kierowników budowy:
– Twój majster robi wrażenie bardzo pracowitego człowieka.
– Masz rację. To jego jedyna zaleta.
– Pracowitość?
– Nie, robienie wrażenia.
Dowcipy o budowlańcach : (c) Kawały Sadurski.com > Rys
10 ciekawych i wesołych ciekawostek o budowaniu i pracy na budowie
- Kask nie tylko chroni głowę pracownika budowy Na budowie kask to nie tylko ochrona przed spadającymi przedmiotami, ale też sposób na wyrażenie siebie – niektórzy robotnicy ozdabiają je naklejkami z żartobliwymi hasłami. Plotka głosi, że im bardziej kolorowy kask, tym większy autorytet na placu budowy. Jednak niezależnie od stylu, bez kasku nikt nie wejdzie na teren prac!
- Beton ma swoje humory Mieszanie betonu to sztuka, bo za dużo wody sprawia, że staje się jak zupa, a za mało – jak kamień. Budowlańcy żartują, że beton „decyduje” o tempie pracy, bo czasem twardnieje szybciej, niż zdążą go rozprowadzić. Doświadczony majster wie, że z betonem się nie dyskutuje.
- Na budowie poziomica to świętość Na budowie poziomica jest jak wyrocznia – jeśli pokazuje, że coś jest krzywe, to nie ma zmiłuj, trzeba poprawiać. Robotnicy śmieją się, że poziomica ma więcej władzy niż kierownik budowy. Bez niej nawet najpiękniejszy mur wygląda jak wieża w Pizie.
- Przerwa na „kanapkę z tynkiem” Budowlańcy uwielbiają żartować, że ich kanapki zawsze mają posmak pyłu budowlanego. Przerwa obiadowa na placu to rytuał, gdzie rozmowy o życiu mieszają się z narzekaniem na pogodę. Najlepsi majstrzy potrafią zjeść obiad, nie zdejmując rękawic roboczych!
- Miarka nigdy nie kłamie, ale się gubi Każdy budowlaniec ma swoją ukochaną miarkę, którą traktuje jak skarb, ale tajemniczo znika ona w najmniej odpowiednim momencie. Mówią, że na każdej budowie jest „czarna dziura” pochłaniająca narzędzia. Znalezienie miarki po przerwie to powód do świętowania.
- Budowlana sztuka improwizacji Kiedy na budowie brakuje materiałów, robotnicy potrafią wyczarować rozwiązania z niczego, np. z palety i kilku gwoździ. Żartują, że to nie budowa, a survival, gdzie kreatywność jest ważniejsza niż instrukcje. Takie improwizacje często stają się legendami placu budowy.
- Dźwig to najlepszy przyjaciel Dźwig na budowie to jak superbohater – podnosi tony stali, jakby to były piórka. Budowlańcy żartują, że operator dźwigu ma więcej fanów niż gwiazdy piłki nożnej. Bez niego praca trwałaby o wiele dłużej.
- Pogoda zawsze przeciwko Deszcz, upał czy mróz – pogoda na budowie nigdy nie sprzyja, a robotnicy mają na nią tysiąc żartobliwych przekleństw. Mówią, że jedyny pewny plan to brak planu, bo natura zawsze ma ostatnie słowo. Mimo to budowa trwa, nawet w ulewie!
- Taczka to pojazd marzeń Taczka na budowie to nie tylko narzędzie, ale i obiekt żartów – kto szybciej ją załaduje, ten wygrywa szacunek ekipy. Niektórzy budowlańcy twierdzą, że taczka to ich „pierwsze auto”. Upadek z pełną taczką to jednak powód do śmiechu dla wszystkich, tylko nie dla pechowca.
- Murarz zna więcej dowcipów niż komik Praca na budowie to nie tylko wysiłek, ale i niekończące się żarty, często opowiadane przy murowaniu ścian. Budowlańcy twierdzą, że dobry dowcip to połowa sukcesu w ciężkim dniu. Niektóre kawały są tak stare, że pamiętają czasy budowy piramid!
Zobacz też:
> Kawały o papierosach
> Dowcipy o myśliwych


