Plastik w ludzkim ciele stał się nieodłącznym elementem codzienności, przenikając do tkanek i organów w sposób, który zaskakuje nawet naukowców. Badania ujawniają, że mikroskopijne cząstki plastiku gromadzą się w mózgu, krwi i płucach, wpływając na funkcjonowanie organizmu na poziomie komórkowym. Ta rosnąca obecność plastiku w ludzkim ciele rodzi pytania o długoterminowe skutki dla zdrowia, podsycane nowymi odkryciami z autopsji i analiz tkanek
Jak plastik dostaje się do organizmu człowieka. Nawet do mózgu
Plastik w ludzkim ciele nie pojawia się znikąd – jego droga zaczyna się od otaczającego środowiska, gdzie cząstki plastiku unoszą się w powietrzu, osiadają w wodzie i przenikają do żywności. Codzienne oddychanie w zanieczyszczonych przestrzeniach miejskich wprowadza tysiące mikrocząstek do płuc, skąd mogą przedostać się do krwiobiegu. W jednym z badań z 2024 roku naukowcy oszacowali, że ludzie wdychają nawet 68 tysięcy cząstek plastiku dziennie, co czyni powietrze jednym z głównych nośników. Te cząstki, pochodzące z rozkładu opon samochodowych, syntetycznych tkanin czy odpadów przemysłowych, osiadają na błonach śluzowych dróg oddechowych, a następnie wędrują dalej.
Podobnie działa woda – butelkowana woda zawiera średnio od 90 do 190 tysięcy mikrocząstek na litr, co oznacza, że picie jej regularnie dodaje kolejne porcje plastiku do organizmu. Jedzenie to kolejny kanał – ryby i owoce morza pochłaniają plastik z oceanów, a warzywa absorbują go z gleby zanieczyszczonej odpadami. Naukowcy zauważyli, że przetworzona żywność, pakowana w plastikowe opakowania, uwalnia cząstki podczas podgrzewania lub tarcia. Ale najbardziej niepokojące jest to, jak plastik dociera do mózgu. Badania autopsyjne z początku 2025 roku pokazały, że nanoplastiki przebijają barierę krew-mózg, która normalnie chroni ten organ przed toksynami. W próbkach mózgowych z autopsji znaleziono koncentracje plastiku sięgające 4800 mikrogramów na gram tkanki, z dominacją polietylenu. Te cząstki migrują z krwi, przyczepiając się do tłuszczów, które mózg chętnie absorbuje, bo składa się w 60 procentach z lipidów.
W efekcie plastik w ludzkim ciele kumuluje się w miejscach najmniej oczekiwanych, jak w strukturach nerwowych, gdzie może zakłócać transmisję sygnałów. Inne drogi to skóra – kosmetyki z mikrogranulkami wnikają przez pory, a nawet opary z palonego plastiku osiadają w płucach. To wszystko tworzy sieć, w której plastik staje się nieproszonym gościem, przenikającym bariery biologiczne z zaskakującą łatwością.
Skala pochłaniania plastiku rocznie i jego źródła
Każdego roku organizm ludzki pochłania znaczne ilości plastiku, co wynika z wszechobecności tego materiału w codziennym życiu. Szacunki z badań przeprowadzonych w 2024 roku wskazują, że dorosły człowiek może wchłonąć od 78 tysięcy do 211 tysięcy cząstek mikroplastiku poprzez jedzenie, picie i oddychanie. To liczba, która rośnie sześciokrotnie w porównaniu do lat 90. XX wieku, kiedy produkcja plastiku była mniejsza.
Źródła są różnorodne – powietrze niesie cząstki z erozji syntetycznych włókien w ubraniach, które uwalniają się podczas prania, trafiając do rzek i oceanów, a stamtąd z powrotem do łańcucha pokarmowego. Woda z kranu zawiera średnio kilka tysięcy cząstek na litr, ale butelkowana jest gorsza, bo plastik z opakowań migruje do płynu. Jedzenie to najważniejszy czynnik – mięso zwierząt hodowlanych, karmionych paszą zanieczyszczoną plastikiem, przenosi cząstki do tkanek mięśniowych. Ryby z mórz, gdzie dryfują miliardy ton odpadów plastikowych, kumulują je w jelitach i filetach.

Nawet sól morska czy miód mogą zawierać mikroplastik, pochodzący z zanieczyszczonych uli lub oceanów. Rocznie to może oznaczać pochłonięcie nawet 250 gramów plastiku, według wizualizacji z raportów z 2019 roku, które potwierdziły nowsze analizy. Wzrost ten wiąże się z ekspansją produkcji plastiku – od 1990 roku zwiększyła się ona wielokrotnie, prowadząc do większego zanieczyszczenia środowiska. W krajach rozwijających się, gdzie recykling jest słaby, skala jest wyższa, ale nawet w Europie czy Ameryce Północnej plastik w ludzkim ciele pochodzi z tych samych źródeł. Ciekawym faktem jest, że cząstki z opon samochodowych, ścierane na drogach, stanowią do 30 procent wdychanego mikroplastiku w miastach. To wszystko kumuluje się, tworząc roczny bilans, który zaskakuje – organizm nie wydala wszystkiego, część zostaje w tkankach, budując długoterminowe depozyty.
Średnia ilość gramów plastiku w ludzkim ciele
W przeciętnym ludzkim ciele gromadzi się około 5 gramów plastiku, co odpowiada wadze karty kredytowej, według szacunków z badań Uniwersytetu w Newcastle z 2019 roku, potwierdzonych w nowszych analizach. Ta liczba nie jest stała – zależy od wieku, diety i miejsca zamieszkania. W autopsjach z 2024 roku wykryto, że w mózgu może być nawet 0,5 procent masy to plastik, co przy wadze mózgu około kilograma daje kilka gramów samych cząstek. W całym ciele dorosłego o wadze 60-70 kilogramów kumulacja sięga tysięcy mikrogramów na gram tkanki, z wyższymi stężeniami w organach filtrujących, jak wątroba czy nerki.
Badania z 2025 roku pokazały wzrost o 50 procent w porównaniu do 2016 roku, co oznacza, że plastik w ludzkim ciele rośnie wraz z produkcją globalną. U dzieci skala jest mniejsza, ale rośnie szybciej – szacuje się, że pochłaniają około 500 cząstek dziennie, co w ciągu życia może dać do 50 tysięcy cząstek u dorosłego. W krwi średnio 1,6 mikrograma na mililitr, a w płucach do 12 tysięcy cząstek na osobę. Te liczby pochodzą z analizy tkanek z autopsji i próbek krwi od ochotników. W tętnicach blaszki miażdżycowe zawierają 16-51 razy więcej plastiku niż zdrowe naczynia, co pokazuje, jak cząstki osiadają w miejscach podatnych na choroby. W jądrach wykryto plastik w 100 procentach próbek, zarówno u ludzi, jak i zwierząt domowych. To wszystko składa się na średnią, która niepokoi – organizm kumuluje plastik latami, bez mechanizmów pełnego usuwania, co prowadzi do stałego obciążenia.

Początki problemu i badań nad plastikiem w ludzkim ciele
Problem plastiku w ludzkim ciele zaczął być zauważalny wraz z masową produkcją tworzyw sztucznych w latach 50. XX wieku, ale badania ruszyły dopiero później. Pierwsze wzmianki o mikrocząstkach w środowisku pochodzą z lat 70., kiedy naukowcy zauważyli je w oceanach i rybach. Termin „mikroplastik” pojawił się w 2004 roku, opisując fragmenty poniżej 5 milimetrów, znalezione w morzach. W ludziach plastik wykryto później – pierwsze potwierdzenia w tkankach datuje się na 2018 rok, kiedy analizy krwi i kału pokazały obecność cząstek u większości badanych. Od tego czasu badania przyspieszyły, zwłaszcza po 2020 roku, gdy pandemia uwypukliła wzrost zużycia jednorazowych plastików.
W 2024 roku autopsje ujawniły plastik w mózgach, z trendem wzrostu koncentracji. Naukowcy z Uniwersytetu Nowego Meksyku opracowali metody wykrywania, pokazując, że plastik w ludzkim ciele jest wyższy w mózgu niż w innych organach. Badania ewoluowały od obserwacji środowiskowych do analiz tkanek ludzkich, z użyciem spektroskopii i mikroskopii. Wcześniej skupiano się na zwierzętach morskich, gdzie plastik blokował jelita, ale u ludzi odkryto głębsze przenikanie. Dziś badania obejmują tysiące próbek, pokazując, że problem narasta od lat 90., gdy produkcja plastiku eksplodowała.
Konsekwencje zdrowotne obecności plastiku w ciele
Obecność plastiku w ludzkim ciele niesie ryzyka, które naukowcy łączą z chorobami na podstawie badań na komórkach i zwierzętach. Cząstki wywołują stres oksydacyjny, uszkadzając DNA i prowadząc do mutacji, co może sprzyjać nowotworom jelit czy płuc. W sercu i naczyniach plastik w blaszkach miażdżycowych zwiększa ryzyko zawału czy udaru o 4,5 raza, jak pokazało badanie z 2024 roku na pacjentach po operacjach. W układzie rozrodczym obniża jakość nasienia, kumulując się w jądrach i zaburzając hormony. U kobiet plastik w łożysku wiąże się z przedwczesnymi porodami, a w mleku matki przenosi się na niemowlęta.
W mózgu wyższe stężenia u osób z demencją sugerują związek z neurodegeneracją – cząstki blokują naczynia, powodując uszkodzenia nerwów. W płucach prowadzą do stanów zapalnych, podobnych do tych u palaczy. Badania na myszach z 2025 roku pokazały, że plastik w mózgu blokuje przepływ krwi, prowadząc do deficytów poznawczych. W jelitach osłabia barierę ochronną, sprzyjając infekcjom i zaburzeniom metabolicznym, jak otyłość czy cukrzyca. Te efekty wynikają z chemikaliów w plastiku, które naśladują hormony, zaburzając równowagę organizmu. Chociaż badania na ludziach są nowe, rosną korelacje z chorobami serca, płodnością i rakiem.
Plastik w ludzkim ciele: (c) Niesamowite Sadurski.com / GR
Zobacz też:
> Trójnogi cyrkowiec z Sycylii
> Co się stało z penisem Napoleona


