Podjeżdżasz pod stację kontroli pojazdów jak co roku. Masz przygotowane 99 złotych, auto jest „w miarę” sprawne, a lekki wyciek oleju przecież „zawsze był”. Jednak zamiast uśmiechu diagnosty, widzisz aparat fotograficzny na statywie i surowy wzrok człowieka w niebieskim kombinezonie. Zanim w ogóle wjedziesz na „ścieżkę zdrowia”, Twoje auto zostaje obfotografowane z czterech stron, a zdjęcia w czasie rzeczywistym lądują w systemie CEPiK. Jeśli myślałeś, że „jakoś to będzie”, to styczeń 2026 roku brutalnie wyprowadza cię z błędu. Dzisiejsze badanie techniczne samochodu to cyfrowa egzekucja sprawności, za którą zapłacisz znacznie więcej niż dotychczas, a każda próba oszustwa skończy się natychmiastową blokadą dokumentu
Cyfrowa pętla: Zdjęcia, których nie da się oszukać
Największą rewolucją 2026 roku jest obowiązkowa dokumentacja fotograficzna każdego badania. To koniec z legendarnymi sytuacjami, w których dowód rejestracyjny „jechał na przegląd”, a auto stało w garażu. Diagnosta musi wykonać zdjęcia:
Przodu i tyłu pojazdu (z widoczną tablicą rejestracyjną).
Obu boków auta.
Wnętrza z wyraźnym stanem licznika.
Zdjęcia te są trwale powiązane z numerem VIN i zapisane w centralnej bazie. Jeśli urzędnik podczas kontroli zauważy, że auto na zdjęciu ma np. inne lampy niż te, które masz teraz, albo że zdjęcie zostało wykonane „na skróty”, diagnosta traci uprawnienia, a Ty masz na głowie prokuratora. To sprawiło, że diagności przestali ryzykować – dziś wolą dać wynik negatywny za błahostkę, niż stracić źródło utrzymania.
Tabela: Rewolucja na SKP. Co się zmieniło?
| Obszar kontroli | Zasady dotychczasowe (do 2025) | Nowe zasady (od 2026) |
|---|---|---|
| Obecność auta | Możliwe nadużycia, brak dowodów wizualnych. | Obowiązkowe 5 zdjęć auta na ścieżce w CEPiK. |
| Cena badania | Zamrożone 99 zł (od 20 lat). | Nowy taryfikator (ok. 200-250 zł za auto osobowe). |
| Spóźnienie (>30 dni) | Brak konsekwencji finansowych u diagnosty. | Podwójna stawka za badanie (opłata karna). |
| Ekologia (DPF/EGR) | Często sprawdzane tylko „na oko” (zadymienie). | Pełna diagnostyka przez złącze OBD i dymomierz. |
| Wycieki oleju | „Zapocenia” uznawane za usterkę drobną. | Każdy aktywny wyciek to wynik negatywny. |
Wycieki i ekologia: Zero tolerancji dla „kopciuchów”
Jeśli Twoje auto zostawia plamy na parkingu, zapomnij o przeglądzie. W 2026 roku diagności dostali jasne wytyczne: wyciek płynów eksploatacyjnych to usterka istotna. Nie ma już znaczenia, czy to „tylko kropla” z miski olejowej. Dla systemu to zagrożenie dla środowiska.
Jeszcze gorzej mają właściciele diesli z wyciętymi filtrami DPF. Nowoczesne dymomierze połączone z analizą danych z komputera pokładowego (OBD) natychmiast wychwytują brak katalizatora lub emulatora filtra cząstek stałych. Jeśli system wykryje nieprawidłowość, diagnosta ma obowiązek wystawić wynik negatywny. Masz wtedy 14 dni na naprawę i powrót na tę samą stację. Koszt? Często przekraczający wartość 15-letniego auta.
Pułapka spóźnialskich: Zapłacisz dwa razy tyle
Rząd w 2026 roku wprowadził bat na osoby, które zapominają o dacie przeglądu. Jeśli pojawisz się na stacji więcej niż 30 dni po terminie, system automatycznie naliczy opłatę sankcyjną. Zamiast standardowej (już i tak wysokiej) kwoty, zapłacisz podwójnie. To pieniądze, które trafiają bezpośrednio do budżetu państwa, więc diagnosta nie może Ci ich „darować”.
7 grzechów głównych – za to na 100% oblejesz przegląd
Przygotowaliśmy listę najczęstszych powodów, dla których kierowcy w 2026 roku odjeżdżają z kwitkiem:
Oświetlenie: Przepalona żarówka tablicy rejestracyjnej to drobiazg, ale źle ustawione światła ksenonowe bez sprawnego samopoziomowania to już wynik negatywny.
Opony: Różna rzeźba bieżnika na tej samej osi lub opony wystające poza obrys nadkola.
Układ hamulcowy: Różnica w sile hamowania kół na tej samej osi powyżej 30%.
Szyby: Nawet mały odprysk od kamienia w polu widzenia kierowcy (tzw. „pajączek”).
Rdza: Korozja elementów nośnych (progi, podłużnice), którą diagnosta przebije śrubokrętem.
LPG: Brak aktualnego atestu na zbiornik (ważny 10 lat) lub nieszczelność instalacji.
Błędy na desce: Świecąca się kontrolka „Check Engine” lub „Airbag” to automatyczny koniec badania.
Badania techniczne samochodu. Czy można się przygotować?
Tak, ale wymaga to zmiany myślenia. Przed wizytą na SKP warto pojechać do zwykłego mechanika na tzw. „przegląd przedprzeglądowy”. Kosztuje to ułamek tego, co stracisz na negatywnym wyniku i powtórnych badaniach. Pamiętaj też, że od 2026 roku diagnosta sprawdza tzw. akcje serwisowe. Jeśli Twój model auta był wzywany do serwisu z powodu usterki hamulców, a Ty to zignorowałeś – diagnosta może zatrzymać dowód do czasu naprawy w autoryzowanym serwisie.
Nowa rzeczywistość kierowcy
Badanie techniczne w 2026 roku przestało być formalnością, a stało się realnym filtrem, który ma usunąć niebezpieczne i trujące auta z polskich dróg. Choć podwyżka cen o 150% budzi wściekłość, to jeszcze większym problemem jest nieuchronność kontroli. Zdjęcia w CEPiK-u zamknęły ostatnią furtkę dla kombinatorów. Jeśli kochasz swoje auto, zacznij o nie dbać regularnie, bo styczeń 2026 roku pokazał, że dla „szrotów” na polskich drogach nie ma już miejsca.
Badanie techniczne samochodu: (c) Samochody . Sadurski.com / GM
Zobacz też:
>
>


