Close Menu
Sadurski.com – ciekawostki, dowcipy, sennik, podróże
    Kategorie
    • ARCHITEKTURA (50)
    • BIZNES (95)
    • CIEKAWOSTKI (573)
    • DOM I OGRÓD (129)
    • DOWCIPY (360)
    • DZIECKO (66)
    • HISTORIA (87)
    • HOBBY (53)
    • INFORMACJE (189)
    • KARYKATURY (34)
    • KOBIETA (97)
    • KUCHNIA (66)
    • LIFESTYLE (16)
    • MEDIA (55)
    • MODA (44)
    • MOTORYZACJA (93)
    • MUZYKA (48)
    • NAUKA (20)
    • NIESAMOWITE (102)
    • PODRÓŻE (678)
      • AFRYKA (64)
      • AMERYKA (131)
        • USA (98)
          • NOWY JORK (28)
      • AUSTRALIA I OCEANIA (34)
      • AZJA (69)
      • EUROPA (115)
    • POLITYKA (30)
    • POLSKA (617)
      • ŁÓDZKIE (36)
      • ŚLĄSKIE (52)
      • ŚWIĘTOKRZYSKIE (30)
      • DOLNOŚLĄSKIE (7)
      • KUJAWSKO-POMORSKIE (35)
      • LUBELSKIE (50)
      • LUBUSKIE (21)
      • MAŁOPOLSKIE (63)
      • MAZOWIECKIE (34)
      • OPOLSKIE (20)
      • PODKARPACKIE (23)
      • PODLASKIE (19)
      • POMORSKIE (38)
      • WARMIŃSKO-MAZURSKIE (40)
      • WIELKOPOLSKIE (61)
      • ZACHODNIOPOMORSKIE (31)
    • PORADY (250)
    • PRACA (48)
    • PRAWO (47)
    • PRZEMYSŁ (37)
    • SATYRA (61)
    • SENIOR (32)
    • SHOW-BIZNES (38)
    • SNY (26)
    • SPORT (134)
      • PIŁKA NOŻNA (69)
    • SZTUKA (34)
    • TECHNOLOGIE (78)
    • TRANSPORT (24)
    • UBEZPIECZENIA (21)
    • WESELE (70)
    • Z ARCHIWUM (404)
    • ZAKUPY (43)
    • ZDROWIE (152)
    • ZWIERZĘTA (132)
    Facebook
    Sadurski.com – ciekawostki, dowcipy, sennik, podróże
    • CIEKAWOSTKI
    • NIESAMOWITE
    • DOWCIPY
    • PODRÓŻE
    • SPORT
    • ZDROWIE
    • KUCHNIA
    • MOTORYZACJA
    • BIZNES
    • SENNIK
    • KONTAKT
    Sadurski.com – ciekawostki, dowcipy, sennik, podróże
    Strona Główna»HISTORIA»Broń chemiczna w kampanii wrześniowej 1939. Fakty i mity
    broń chemiczna w kampanii wrześniowej
    broń chemiczna w kampanii wrześniowej
    HISTORIA

    Broń chemiczna w kampanii wrześniowej 1939. Fakty i mity

    9 września 2025

    Kampania wrześniowa 1939 roku, gdy Niemcy wkroczyli do Polski, budzi do dziś zainteresowanie i kontrowersje wokół broni chemicznej, choć fakty wskazują na brak jej masowego użycia mimo ogromnych zapasów po obu stronach. Mity o gazowych atakach, podsycane propagandą, mieszają się z rzeczywistymi incydentami, takimi jak rzekome pomyłki w bombardowaniach, co każe przyjrzeć się bliżej przygotowaniom i decyzjom wojskowych dowódców. Ta historia ujawnia, jak strach przed odwetem i międzynarodowe traktaty powstrzymały eskalację, tworząc napiętą równowagę grozy na polu bitwy

    Broń chemiczna w kampanii wrześniowej. Niemieckie możliwości i rezerwy

    Niemiecka armia w 1939 roku dysponowała jednym z najbardziej zaawansowanych arsenałów broni chemicznej na świecie, rozwijanym w tajemnicy mimo zakazów protokołu genewskiego z 1925 roku. Wehrmacht zgromadził tysiące ton substancji toksycznych, w tym klasyczne gazy jak chlor, fosgen i iperyt, znane z okopów I wojny światowej, ale też nowe odkrycia, takie jak tabun wynaleziony w 1937 roku przez chemika Gerharda Schradera w laboratoriach IG Farben. Tabun, zdolny do paraliżowania układu nerwowego w ciągu minut, stanowił przełom, bo działał nawet przez skórę i w niskich stężeniach, co czyniło go o wiele skuteczniejszym od poprzedników.

    Do 1939 roku Niemcy wyprodukowali około 500 ton tabunu, a wkrótce po tym sarin, choć ten ostatni nie wszedł do masowej produkcji przed inwazją na Polskę. Zapasy te przechowywano w tajnych magazynach, takich jak te w Spandau czy Munster, gdzie testowano je na zwierzętach i symulowano ataki na poligonach. Hitler, sam ranny gazem musztardowym w 1918 roku pod Ypres, początkowo wahał się przed użyciem takiej broni, obawiając się alianckiego odwetu. Brytyjczycy i Francuzi mieli własne rezerwy, a ich lotnictwo mogło uderzyć w niemieckie miasta.

    W rzeczywistości, mimo że Luftwaffe przygotowała bomby i pociski artyleryjskie napełniane gazami, broń chemiczna w kampanii wrześniowej pozostała w rezerwie, co historycy przypisują strategicznemu kalkulowaniu ryzyka. Niemieckie wojska były dobrze wyposażone w ochronę – każdy żołnierz nosił maskę gazową modelu Gasmaske 30, z filtrami węglowymi i gumowymi membranami, a jednostki pancerne miały nawet specjalne systemy wentylacji w czołgach Panzer I i II. Ćwiczenia z gazem symulowanym, jak dym z kwasu siarkowego, odbywały się regularnie od 1935 roku, gdy Hitler odrzucił ograniczenia traktatu wersalskiego. Ta gotowość kontrastowała z propagandą, która oskarżała Polaków o przygotowania do ataków chemicznych, by usprawiedliwić własną agresję.

    W efekcie, choć Niemcy mogły zalać polskie pozycje tabunem, co spowodowałoby masowe ofiary wśród cywilów i polskich żołnierzy, decyzja o nieużyciu padła na najwyższym szczeblu. Adolf Hitler osobiście zabronił chemicznych ataków, uznając je za zbyt ryzykowne na wczesnym etapie wojny. To wstrzymanie stało się wzorcem dla całej II wojny światowej w Europie, gdzie gaz pozostał w cieniu konwencjonalnych bomb i artylerii.

    Polskie arsenały chemiczne przed wybuchem wojny

    Polska w latach 30. XX wieku rozwijała własny program broni chemicznej, choć na znacznie mniejszą skalę niż Niemcy, skupiając się głównie na substancjach znanych z I wojny światowej. Zapasy obejmowały około 200-300 ton iperytu, fosgenu i chloru, produkowanych w tajnych zakładach pod Warszawą i w okolicach Poznania, gdzie Instytut Techniczny Uzbrojenia testował je od 1923 roku. Te gazy przechowywano w beczkach i pociskach artyleryjskich, gotowych do użycia w razie potrzeby, ale brakowało nowoczesnych nerwowych agentów – Polska nie dysponowała technologią na poziomie IG Farben.

    Wojsko Polskie posiadało też małe ilości adamsytu – gazu łzawiącego używanego do kontroli tłumu, co pokazuje, że program był defensywny, nastawiony na odstraszanie niż ofensywę. Szacuje się, że całkowity arsenał nie przekraczał 500 ton, co bledło przy niemieckich tysiącach, ale wystarczyłoby na lokalne kontrataki, na przykład w obronie Warszawy czy na Śląsku. Produkcja opierała się na importowanych surowcach, jak siarka z kopalń w Grzybowie, i współpracy z francuskimi ekspertami, którzy dostarczyli wiedzę po traktacie wersalskim.

    Mimo to, polskie zapasy były rozproszone i słabo chronione, co stało się problemem po inwazji. Decyzja o użyciu takiej broni spoczywała wyłącznie na Naczelnym Wodzu, marszałku Edwardzie Rydzu-Śmigłym, który mógł wydać rozkaz w sytuacji krytycznej. Jednak nigdy tego nie zrobił – obawa przed niemieckim odwetem i brak gotowości logistycznej powstrzymały podjęcia takiego kroku. Polskie dowództwo wiedziało o niemieckich postępach dzięki wywiadowi, co skłoniło do przyspieszenia produkcji masek gazowych, ale braki materiałowe ograniczyły ich liczbę do około 1,5 miliona sztuk, głównie dla piechoty i artylerii.

    Żołnierze przechodzili szkolenia w symulowanych atakach, używając dymu z palonych opon, ale nie na taką skalę jak w Wehrmachcie. Cywile otrzymywali instrukcje w broszurach, jak budować schrony gazoszczelne z mokrych ręczników, co pokazuje, jak strach przed chemią przenikał społeczeństwo. Broń chemiczna w kampanii wrześniowej nie żadnej odegrała roli po polskiej stronie, bo priorytetem była konwencjonalna obrona, a szybki niemiecki blitzkrieg uniemożliwił jej rozmieszczenie.

    Mity o gazowych atakach pod Jasłem i ich propaganda

    Jednym z najbardziej uporczywych mitów wokół broni chemicznej w kampanii wrześniowej jest opowieść o polskim użyciu gazu pod Jasłem 8 września 1939 roku, gdzie rzekomo miny z gazem bojowym miały zabić niemieckich żołnierzy. Ta historia, rozpowszechniana przez nazistowską propagandę Goebbelsa, miała usprawiedliwić agresję i pokazać Polaków jako barbarzyńców łamiących konwencje międzynarodowe. W rzeczywistości, brak wiarygodnych dowodów – ani w polskich archiwach, ani w relacjach świadków – każe uznać to za fałsz.

    Niemieckie raporty mówiły o „gazowych pułapkach” w polskich okopach, ale historycy, analizując dokumenty Wehrmachtu, wskazują na pomyłkę z dymem z pożarów lub konwencjonalnymi minami. Joseph Goebbels wykorzystał ten incydent w radiowych audycjach, twierdząc, że Polacy testowali gaz na własnych cywilach, co miało podsycić nienawiść i zmobilizować społeczeństwo niemieckie. Podobne mity krążyły o sowieckich atakach chemicznych na wschodzie, choć ZSRR, który wkroczył 17 września, też nie użył gazu mimo posiadania ogromnych zapasów fosgenu z lat 20. Te opowieści przetrwały w powojennych wspomnieniach weteranów, ale badania w archiwach w Berlinie i Warszawie obalają je – brak śladów toksyn w glebie czy w raportach medycznych.

    Propaganda ta wpisywała się w szerszy wzór, gdzie Niemcy oskarżali ofiary o własne grzechy, podobnie jak w przypadku fałszywych ataków na radiostację w Gliwicach 31 sierpnia. Broń chemiczna w kampanii wrześniowej stała się narzędziem dezinformacji, a nie rzeczywistej walki, co pokazuje, jak psychologia strachu wpływała na ducha bojowego żołnierzy.

    Przypadkowe użycia i ich konsekwencje

    Choć systematyczne ataki chemiczne nie miały miejsca, incydenty takie jak zrzucenie bomb z iperytem na Okęcie 3 września 1939 roku rzucają cień na narrację. Luftwaffe, bombardując lotnisko pod Warszawą, przypadkowo użyła amunicji z gazem musztardowym, co Niemcy później wyjaśnili jako błąd w załadunku – „zła amunicja” trafiła do samolotów Heinkel He 111. Ofiary, w tym polscy mechanicy, zgłaszali oparzenia skóry i problemy oddechowe, co potwierdziły raporty Czerwonego Krzyża, choć skala była mała, ograniczona do kilkunastu osób. Ten wypadek mógł być przypadkowy, bo niemieccy piloci nie mieli rozkazów użycia gazu, ale pokazuje, jak blisko eskalacji była wojna.

    Polskie wojska, wyposażone w maski gazowe typu RS-1, reagowały szybko, ewakuując teren i stosując maści ochronne z wapnem, co zapobiegło większym stratom. Niemieckie przygotowania obejmowały dekontaminację – żołnierze nosili peleryny gumowe i środki jak heksachloromelamina do neutralizacji gazu. W polskim przypadku, brak podobnych incydentów wynikał z mniejszych zapasów, ale szybki postęp Niemców uniemożliwił nawet przypadkowe użycie. Te epizody podkreślają kruchość zakazów – protokół genewski działał jako hamulec, ale błędy ludzkie mogły zmienić bieg historii.

    Ochrona przed gazem w polskich i niemieckich szeregach

    Obie armie inwestowały w ochronę przed bronią chemiczną, choć dysproporcje były widoczne. Niemieccy żołnierze przechodzili intensywne treningi w komorach gazowych od 1936 roku, ucząc się zakładania masek w mniej niż 10 sekund, co stało się standardem w Wehrmachcie. Ich ekwipunek obejmował nie tylko maski, ale też detektory gazu na bazie papierków wskaźnikowych i zestawy pierwszej pomocy z atropiną przeciw nerwowym agentom.

    Polskie siły, choć mniej zaawansowane, wydały ponad milion masek gazowych, w tym modele dla koni w kawalerii, co pokazuje unikalny charakter armii II Rzeczpospolitej. Szkolenia odbywały się w ośrodkach jak ten w Brześciu, gdzie symulowano ataki chlorem, ale braki w filtrach ograniczały efektywność. Cywilna obrona gazowa, z budową schronów w miastach jak Łódź, przygotowywała ludność na najgorsze, choć w praktyce gaz nigdy nie spadł na ulice. Ta gotowość uratowała życie w incydentach jak Okęcie, gdzie szybka reakcja zapobiegła panice.

    Losy polskich zapasów broni chemicznej po kapitulacji

    Po kapitulacji Warszawy 28 września 1939 roku, polskie arsenały chemiczne padły w ręce Niemców i Sowietów, którzy podzielili kraj zgodnie z paktem Ribbentrop-Mołotow. Małe zapasy iperytu i fosgenu, przechowywane w podziemnych bunkrach pod Modlinem, zostały przejęte przez Wehrmacht, który zintegrował je z własnymi rezerwami lub zniszczył, by uniknąć ryzyka. Część substancji, według relacji oficerów AK, spalono przed poddaniem, by nie trafiły do wroga – ogień w magazynach pod Poznaniem pochłonął tony gazu.

    Sowieci, zajmując wschód, skonfiskowali resztki w Lwowie, gdzie polskie laboratoria testowały adamsyt. Te przejęcia wzmocniły niemieckie programy, choć nie zmieniły strategii – Hitler nadal unikał użycia. Powojenne badania wskazują, że większość polskich zapasów uległa zniszczeniu w bombardowaniach, a resztki posłużyły do testów w niemieckich laboratoriach.

    Broń chemiczna w kampanii wrześniowej: (c) Sadurski.com / GR

    Zobacz też: 
    > Dlaczego nie użyto bomby atomowej nad Tokio
    > Katiusza – broń, która Armii Czerwonej dała wygraną

    broń chemiczna kampania wrześniowa sarin tabun
    Udostępnij Facebook Twitter LinkedIn Email Copy Link

    Powiązane wpisy

    Żywe zabawki na królewskim dworze. „Dziwolągi” w służbie władzy

    Sztuka oszukiwania systemów bankowych. Jak fałszywa moneta rzucała królów na kolana

    Dolary zamiast armat. Jak Amerykanie kupili połowę swojego państwa

    Jak wikingowie zdobyli Paryż w 856 roku i co było dalej

    Ciekawostki o stanie wojennym. Od czołgów na ulicach po podziemny humor

    Sekrety odkrycia Ameryki przez Kolumba. O tym nie przeczytasz w podręcznikach

    LOSOWE ARTYKUŁY

    Duchowa stolica Śląska i górnicze tradycje. Odkryj tajemnice Piekar Śląskich

    Oryginalne ciekawostki o mieście Utrecht

    5 nawyków zdrowego odżywiania

    Czy warto zostać lakiernikiem samochodowym?

    Kategorie
    • ARCHITEKTURA (50)
    • BIZNES (95)
    • CIEKAWOSTKI (573)
    • DOM I OGRÓD (129)
    • DOWCIPY (360)
    • DZIECKO (66)
    • HISTORIA (87)
    • HOBBY (53)
    • INFORMACJE (189)
    • KARYKATURY (34)
    • KOBIETA (97)
    • KUCHNIA (66)
    • LIFESTYLE (16)
    • MEDIA (55)
    • MODA (44)
    • MOTORYZACJA (93)
    • MUZYKA (48)
    • NAUKA (20)
    • NIESAMOWITE (102)
    • PODRÓŻE (678)
      • AFRYKA (64)
      • AMERYKA (131)
        • USA (98)
          • NOWY JORK (28)
      • AUSTRALIA I OCEANIA (34)
      • AZJA (69)
      • EUROPA (115)
    • POLITYKA (30)
    • POLSKA (617)
      • ŁÓDZKIE (36)
      • ŚLĄSKIE (52)
      • ŚWIĘTOKRZYSKIE (30)
      • DOLNOŚLĄSKIE (7)
      • KUJAWSKO-POMORSKIE (35)
      • LUBELSKIE (50)
      • LUBUSKIE (21)
      • MAŁOPOLSKIE (63)
      • MAZOWIECKIE (34)
      • OPOLSKIE (20)
      • PODKARPACKIE (23)
      • PODLASKIE (19)
      • POMORSKIE (38)
      • WARMIŃSKO-MAZURSKIE (40)
      • WIELKOPOLSKIE (61)
      • ZACHODNIOPOMORSKIE (31)
    • PORADY (250)
    • PRACA (48)
    • PRAWO (47)
    • PRZEMYSŁ (37)
    • SATYRA (61)
    • SENIOR (32)
    • SHOW-BIZNES (38)
    • SNY (26)
    • SPORT (134)
      • PIŁKA NOŻNA (69)
    • SZTUKA (34)
    • TECHNOLOGIE (78)
    • TRANSPORT (24)
    • UBEZPIECZENIA (21)
    • WESELE (70)
    • Z ARCHIWUM (404)
    • ZAKUPY (43)
    • ZDROWIE (152)
    • ZWIERZĘTA (132)
    OSTATNIE WPISY

    Skandal, miliardy i Narodowy Fundusz Karykatur Sadurskiego

    16 lutego 2026

    Koniec ery „znajomego diagnosty”. Nowe badanie techniczne samochodu to dla wielu wyrok

    15 lutego 2026

    Legendarny powrót New York Cosmos. Sadurski.com na meczu!

    14 lutego 2026

    Wystawa otwarta! Międzynarodowy Fundusz Karykatur Sadurskiego w Bratysławie

    13 lutego 2026
    Zobacz także

    Koźmin Wielkopolski. Nie tylko zamek

    25 nieznanych ciekawostek o odkurzaczach. Historia odkurzania świata

    10 ciekawych faktów o Bełżcu

    Manufaktura Satyry znów w Zamościu

    Popularne

    Ciekawostki o stanie wojennym. Od czołgów na ulicach po podziemny humor

    Mecze piłkarskie, które przeszły do historii

    Japoński humor – kawały o Japończykach

    Rozmiary penisów zwierząt i tajemnice kopulacji

    SADURSKI.COM REALIZACJA MSAD.DEV
    • KONTAKT
    • LINKI
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • MAPA STRONY

    Wpisz powyżej i naciśnij Enter, aby wyszukać. Naciśnij Esc, aby anulować.

    Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.