Wyobraź sobie, że kupujesz w sklepie tabliczkę czekolady. Według specyficznej logiki niektórych przepisów, samo jej posiadanie oznaczałoby, że masz obowiązek płacić miesięczny „podatek od cukru”, nawet jeśli czekolada leży zamknięta w szufladzie, a Ty jesteś na diecie. Brzmi jak żart? W świecie polskiego abonamentu RTV to brutalna rzeczywistość
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Administracji i Cyfryzacji, od momentu, gdy wejdziesz w posiadanie telewizora, rusza zegar. Masz maksymalnie 14 dni, aby zgłosić ten fakt na Poczcie Polskiej. Nie ma znaczenia, czy oglądasz TVP, czy telewizor służy Ci wyłącznie jako monitor do konsoli lub Netflixa. Liczy się „zdolność do odbioru sygnału”.
Prawo kontra rzeczywistość: 14 dni na „samodonos”
Przepisy są bezlitosne: kupujesz sprzęt, rejestrujesz go, dostajesz numer konta i co miesiąc przelewasz pieniądze. Możesz to zrobić osobiście w placówce pocztowej lub przez internetowy formularz. Musisz podać wszystko: PESEL, adres, a nawet liczbę odbiorników w samochodzie.
W teorii za brak rejestracji grozi kara w wysokości 30-krotności miesięcznej stawki abonamentu (obecnie to ponad 800 zł). W praktyce jednak, ten przepis przypomina straszenie dzieci czarnym ludem. Dlaczego? Bo system opiera się na Twojej dobrej woli. Poczta Polska nie ma automatycznego wglądu w paragony ze sklepów z elektroniką (choć kiedyś o tym marzono).
Wielki absurd. Czy musisz wpuścić kontrolera?
Tu dochodzimy do sedna absurdu. Aby nałożyć karę, kontroler Poczty Polskiej musi najpierw udowodnić, że posiadasz telewizor i że jest on sprawny.
Kontroler nie jest policjantem. Nie ma nakazu rewizji, nie może wejść do Twojego mieszkania bez Twojej zgody.
Masz prawo nie otworzyć drzwi. Ustawa nie przewiduje sankcji za niewpuszczenie kontrolera do prywatnego domu.
Dom to nie samochód. O ile kontrola radia w aucie służbowym jest łatwiejsza, o tyle Twój salon jest Twoją twierdzą.
„Zdolność do odbioru” – pułapka definicji
Największym absurdem jest fakt, że kontrolerów nie interesuje, czy i co oglądasz. Ich interesuje tylko, czy Twój sprzęt może odbierać sygnał. Jeśli masz telewizor z tunerem, ale nie masz podpiętej anteny – według interpretacji sądów i urzędów – i tak powinieneś płacić. To tak, jakby karać każdego kierowcę za przekroczenie prędkości tylko dlatego, że jego auto może jechać 200 km/h, mimo że stoi w garażu.
Dlaczego to dziś szokuje?
W dobie streamingu, YouTube’a i Smart TV, gdzie klasyczna telewizja odchodzi do lamusa, zmuszanie obywateli do płacenia za „możliwość” odbioru sygnału wydaje się archaizmem z poprzedniej epoki. To podatek od technologii, a nie od usługi.
| Sytuacja | Czy muszę płacić / wpuścić? | Podstawa prawna / Rzeczywistość |
| Kupiłem TV tylko do Netflixa | TAK (według przepisów) | Liczy się „zdolność techniczna” urządzenia. |
| Kontroler puka do drzwi domu | NIE (nie musisz wpuszczać) | Konstytucyjna ochrona miru domowego jest silniejsza niż rozporządzenie. |
| Mam TV, ale nie mam anteny | TAK (według Poczty) | Sądy bywają tu podzielone, ale Poczta uznaje to za stan do opłaty. |
| Dostałem TV w prezencie | TAK | 14 dni liczy się od wejścia w posiadanie, nie od zakupu. |
Prezent, który staje się „gorącym kartoflem”
Absurd goni absurd, gdy przyjrzymy się sytuacji zakupu telewizora na prezent. Wyobraź sobie, że kupujesz sprzęt dla rodziców na rocznicę, która odbędzie się za miesiąc. Według litery prawa, wchodzisz w posiadanie odbiornika w momencie odebrania go ze sklepu. Zegar tyka. Jeśli będziesz trzymać zapakowane pudło w szafie przez 14 dni, formalnie stajesz się dłużnikiem abonamentowym. Czy musisz rejestrować telewizor, którego nigdy nie wypakujesz? W świetle prawa – TAK. Co więcej, gdy w końcu wręczysz prezent, Twoi rodzice mają kolejnych 14 dni na swoją rejestrację. Jeden telewizor – dwa abonamenty – jeden płacisz ty, drugi Twoi rodzice! W tym prawnym matrixie państwo oczekuje, że zapłacisz abonament, choć Twoim jedynym kontaktem z urządzeniem było przeniesienie go z bagażnika samochodu do przedpokoju.
Podatek od zakupu telewizora: (c) Prawo Sadurski.com / GM
Zobacz też:
> Dowcipy o telewizji
> Ciekawe fakty o historii telewizji


