Spotkania z polskim kosmonautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim przyciągają tłumy studentów i uczniów, budząc jednocześnie dyskusje o sensie wydawania publicznych pieniędzy na promocję kosmicznych osiągnięć. Ta ogólnopolska trasa, obejmująca wizyty na uczelniach i w szkołach, ma inspirować młode pokolenie do kariery w nauce i technologii, ale media często podkreślają jej koszty, sugerując niepotrzebne marnotrawstwo. Za kulisami kryje się jednak historia inwestycji w lot Polaka na Międzynarodową Stację Kosmiczną, która łączy elementy polityki, badań naukowych i narodowej dumy
Historia polskiego podboju kosmosu
Polska ma długą tradycję marzeń o gwiazdach, choć pierwszy krok w przestrzeń kosmiczną postawiono w 1978 roku, gdy Mirosław Hermaszewski jako pierwszy Polak poleciał na orbitę w ramach radzieckiego programu Interkosmos. Trwający osiem dni lot na pokładzie statku Sojuz 30, był symbolicznym osiągnięciem w czasach żelaznej kurtyny, gdzie nauka splatała się z geopolityką. Hermaszewski przeprowadził wówczas eksperymenty związane z krystalizacją metali w warunkach mikrograwitacji, co przyniosło dane przydatne dla przemysłu metalurgicznego.
Po latach Polska, już jako członek Unii Europejskiej, zaczęła budować własny sektor kosmiczny, dołączając do Europejskiej Agencji Kosmicznej w 2012 roku. To otworzyło drzwi do międzynarodowych projektów, takich jak budowa satelitów obserwacyjnych czy udział w misjach eksploracyjnych. W 2022 roku, za rządów Prawa i Sprawiedliwości pod przewodnictwem Mateusza Morawieckiego, podjęto decyzję o wysłaniu drugiego Polaka w kosmos. Ministerstwo Rozwoju i Technologii, we współpracy z Polską Agencją Kosmiczną, podpisało umowę z Axiom Space i Europejską Agencją Kosmiczną na misję Ax-4, która później ewoluowała w polską część o nazwie IGNIS. Sławosz Uznański-Wiśniewski, inżynier z doświadczeniem w CERN, został wybrany jako rezerwowy astronauta ESA w 2022 roku, a jego nominacja na misję nastąpiła w 2024 roku. Lot odbył się w czerwcu 2025 roku, już za rządów koalicji pod wodzą Donalda Tuska, co pokazuje, jak projekty kosmiczne przekraczają kadencje polityczne. Uznański-Wiśniewski spędził na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej kilkanaście dni, stając się symbolem polskiego postępu w dziedzinie technologii kosmicznych. Jego misja nie była tylko symbolicznym gestem, ale realnym wkładem w globalne badania, co wyróżnia ją na tle historycznych osiągnięć.
Koszt lotu i decyzje rządowe
Decyzja o finansowaniu lotu zapadła w 2023 roku, gdy rząd Morawieckiego przeznaczył na ten cel środki z budżetu państwa. Polska Agencja Kosmiczna podała, że całkowity koszt udziału w misji wyniósł około 65 milionów euro, co w przeliczeniu na złotówki daje sumę bliską 278 milionów. Ta kwota obejmuje nie tylko transport astronauty na ISS za pośrednictwem kapsuły SpaceX Crew Dragon, ale także przygotowanie eksperymentów, szkolenie i wsparcie logistyczne.
Umowa z Axiom Space, prywatną firmą współpracującą z NASA, była częścią szerszego planu zwiększenia polskiego wkładu w ESA, gdzie Polska zobowiązała się do większych składek członkowskich. Ówczesny minister rozwoju Waldemar Buda argumentował, że inwestycja ta zwróci się poprzez rozwój krajowego przemysłu kosmicznego, tworząc nowe miejsca pracy i kontrakty dla polskich firm. Po zmianie władzy w 2023 roku, nowy rząd podtrzymał projekt, uznając go za strategiczny dla innowacji. Koszt lotu budził kontrowersje od początku, bo w czasie inflacji i kryzysu energetycznego wielu pytało, czy Polska może sobie pozwolić na takie wydatki. Jednak oficjalne uzasadnienie podkreślało korzyści długoterminowe, takie jak transfer technologii do sektora cywilnego.
Na przykład, eksperymenty przeprowadzone przez Uznańskiego-Wiśniewskiego mogły wpłynąć na rozwój materiałów odpornych na ekstremalne warunki, przydatnych w medycynie czy energetyce. W porównaniu z innymi krajami, jak Czechy czy Węgry, które też wysyłają astronautów, polska inwestycja była proporcjonalna do ambicji, choć media często porównywały ją do kosztów budowy szkół czy szpitali. Decyzja o locie została podjęta na szczeblu ministerialnym, bez szerokiej debaty publicznej, co później stało się źródłem krytyki.
Rola astronauty w misji i jej naukowe znaczenie
Sławosz Uznański-Wiśniewski nie był tylko pasażerem na ISS; jego rola była aktywna i ważna dla sukcesu misji IGNIS. Jako inżynier z doktoratem w dziedzinie fizyki cząstek, przeprowadził 13 eksperymentów zaproponowanych przez polskie instytucje naukowe. Jeden z nich dotyczył zdolności ekstremofilnych mikroglonów wulkanicznych do przetrwania w warunkach kosmicznych, co mogłoby pomóc w rozwoju systemów podtrzymywania życia na przyszłych misjach marsjańskich. Inny eksperyment badał wpływ mikrograwitacji na mikrobiom jelitowy i układ odpornościowy człowieka, dostarczając danych o zdrowiu astronautów podczas długich lotów.
Uznański-Wiśniewski testował też nowe materiały kompozytowe, odporne na promieniowanie kosmiczne, które polskie firmy mogłyby wykorzystać w satelitach. Jego wkład wykraczał poza finanse; Polska nie tylko zapłaciła za miejsce, ale wniosła oryginalne pomysły badawcze, współpracując z uczelniami jak Politechnika Warszawska czy Uniwersytet Jagielloński. Misja IGNIS osiągnęła wykonanie w 294 procentach planu, co oznacza, że astronauta zrealizował więcej zadań niż zakładano, w tym lekcje z orbity dla polskich szkół. To pokazuje, że polski wkład miał realne znaczenie naukowe, a nie był tylko opłatą za prestiż. Bez aktywnego udziału Uznańskiego-Wiśniewskiego, eksperymenty mogłyby nie przynieść tak cennych wyników, które teraz służą globalnej społeczności kosmicznej.
Ogólnopolska trasa spotkań z polskim kosmonautą
Po powrocie z kosmosu w lipcu 2025 roku, Sławosz Uznański-Wiśniewski rozpoczął ogólnopolską trasę pod hasłem „IGNIS – Polska sięga gwiazd”, obejmującą 17 spotkań na uczelniach i w szkołach. Trasa wystartowała 15 października na Politechnice Warszawskiej, gdzie astronauta opowiedział o wyzwaniach misji przed setkami studentów. Kolejne przystanki to Łódź 17 października, gdzie na Politechnice Łódzkiej zorganizowano warsztaty z technologii kosmicznych, oraz inne miasta jak Lublin, Zielona Góra, Szczecin, Gdańsk, Białystok czy Toruń. W Lublinie, na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej, spotkanie odbyło się 16 grudnia, z kreatywnymi zajęciami dla młodzieży. W Zielonej Górze, w Parku Technologii Kosmicznych, 11 grudnia wzięli udział uczniowie szkół średnich, budując modele rakiet. Warszawa miała dodatkowe wydarzenie dla uczniów 9 grudnia, a trasa zakończyła się w grudniu. Każde spotkanie trwało kilka godzin, z wykładami, prezentacjami kół naukowych i bezpośrednimi rozmowami z astronautą.
Organizatorzy, w tym Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Polska Agencja Kosmiczna, zaplanowali je tak, by dotrzeć do różnych regionów, od dużych miast po mniejsze ośrodki. Uczestnictwo było bezpłatne, co pozwoliło na szeroki dostęp, a relacje na żywo transmitowano online. Te spotkania z polskim kosmonautą stały się platformą do dyskusji o przyszłości sektora kosmicznego w Polsce.
Wybrane spotkania z Bartoszem Uznańskim – lokalizacja, miejsce, terminy
| Miasto | Data | Miejsce | Typ wydarzenia |
|---|---|---|---|
| Warszawa | 15 października | Politechnika Warszawska | Wykłady i warsztaty dla studentów |
| Łódź | 17 października | Politechnika Łódzka | Spotkania z uczniami i prezentacje |
| Lublin | 16 grudnia | Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej | Kreatywne zajęcia dla młodzieży |
| Zielona Góra | 11 grudnia | Park Technologii Kosmicznych | Budowa modeli i dyskusje |
| Szczecin | Brak dokładnej daty | Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny | Warsztaty technologiczne |
| Gdańsk | 20 listopada | Politechnika Gdańska | Mini-wykłady i spotkania |
| Białystok | 7 grudnia | Politechnika Białostocka | Spotkania dla uczniów |
| Toruń | 20 listopada | Uniwersytet Mikołaja Kopernika | Prezentacje kół naukowych |
Finansowanie trasy i medialne kontrowersje
Całkowity koszt trasy „IGNIS – Polska sięga gwiazd” wyniósł 6 milionów złotych, pokrytych z budżetu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Każda uczelnia otrzymała średnio 320-330 tysięcy złotych na organizację, co obejmowało wynajem sprzętu audio-wizualnego, budowę sceny, materiały warsztatowe i logistykę. Na przykład, Politechnika Łódzka dostała ponad 300 tysięcy na scenę i warsztaty, a Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu 328 tysięcy na podobne elementy. Ministerstwo oficjalnie napisało: „Udział w spotkaniach jest bezpłatny i ma charakter niekomercyjny”.
Astronauta nie pobierał wynagrodzenia; jako pracownik ESA, jego udział był częścią obowiązków promocyjnych. Kontrowersje wybuchły, gdy media ujawniły te kwoty; jeden z artykułów zatytułowano: „Kosmiczne kwoty za jednodniowe spotkanie”.Niektóre media sugerowały marnotrawstwo, porównując koszty do wydatków na edukację.
Dlaczego tak piszą? Często chodzi o sensację i klikalność; w dobie mediów społecznościowych, tytuły o „kosmicznych pieniądzach” przyciągają uwagę, podsycając frustrację społeczną w czasach wysokich cen. Społeczeństwo denerwuje się, bo widzi kontrast między tymi wydatkami a codziennymi problemami, jak brak funduszy na szkoły. Jednak oficjalne wyjaśnienia podkreślają, że pieniądze idą na promocję nauki, inspirując tysiące młodych ludzi. Resort nauki argumentuje, że inwestycja w edukację kosmiczną zwróci się poprzez wzrost zainteresowania STEM.
Wpływ polityki na kosmiczne projekty
Polityka nieodłącznie splata się z polskim programem kosmicznym, co widać w przypadku Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Decyzja o locie zapadła za poprzedniego rządu, ale realizacja i promocja odbywają się za obecnego. Żona astronauty, Aleksandra Uznańska-Wiśniewska, posłanka Platformy Obywatelskiej, wybrana do Sejmu w 2023 roku, ma doświadczenie w dyplomacji i działaniach humanitarnych, co mogłoby ułatwić kontakty z ministerstwami. Para pobrała się w styczniu 2025 roku, tuż przed lotem, co zbiegło się z przygotowaniami misji. Jej pozycja w KO, partii rządzącej, może potencjalnie wpływać na decyzje, jak alokacja funduszy na trasę spotkań, choć oficjalnie wszystko odbywa się według procedur. Polityczne powiązania widać też w wyborze projektów; misja IGNIS zyskała wsparcie dzięki lobbingowi w ESA. To nie pierwszy raz, gdy osobiste kontakty mieszają się z publicznymi inwestycjami, ale w tym przypadku służą promocji narodowych osiągnięć.
Cel promocji i korzyści dla Polski
Spotkania z polskim kosmonautą służą budowaniu świadomości kosmicznej wśród młodzieży, co ma przełożyć się na rozwój sektora. Oficjalne wyjaśnienia z ministerstw podkreślają, że trasa inspiruje do wyboru karier w inżynierii i nauce, zwiększając liczbę specjalistów w przemyśle kosmicznym. Polska, jako członek ESA, zyskuje kontrakty warte setki milionów, a misja IGNIS otworzyła drzwi do nowych technologii. Promocja pokazuje, że kraj może konkurować globalnie, budując narodową dumę. W dłuższej perspektywie, inwestycje te stymulują innowacje, jak nowe materiały czy systemy biofeedbacku, przydatne w codziennym życiu.
Spotkania z polskim kosmonautą: (c) Skandale Sadurski.com / GR
Na zdjęciu: Uznańscy – inżynier-kosmonata i jego żona – polityk
Zobacz też:
> Mity podboju kosmosu: od Hollywood po nazistowskie bazy
> UFO nad Bawarią – zeznania pilotów samolotów


