Synod trupi – najsłynniejszy i najbardziej makabryczny proces w dziejach Kościoła – odbył się w styczniu 897 roku w bazylice laterańskiej. Zmarły dziewięć miesięcy wcześniej papież Formozus został wydobyty z grobu, ubrany w szaty pontyfikalne i posadzony na tronie, by odpowiadać za rzekome zbrodnie. Wydarzenie to do dziś pozostaje symbolem najgorszego upadku moralnego i politycznego chaosu w średniowiecznym Rzymie
Kim za życia był Formozus, człowiek którego zwłoki osądzono
Formozus urodził się około 816 roku w Rzymie i już jako młody duchowny wyróżniał się odwagą oraz talentem dyplomatycznym. W 866 roku papież Mikołaj I wysłał go z misją do Bułgarii, gdzie chrzcił chana Borysa-Michała i przyczynił się do chrystianizacji tego państwa. Kariera nabrała tempa, został biskupem Porto, jednym z siedmiu kardynałów-biskupów otaczających Rzym.
Ambicja doprowadziła jednak do konfliktu z papieżem Janem VIII, który w 872 roku ekskomunikował Formozusa za rzekome spiskowanie i zmusił do ucieczki. Po śmierci Jana VIII rehabilitacja nastąpiła błyskawicznie, a w październiku 891 roku sam Formozus zasiadł na tronie Piotrowym. Jego pontyfikat trwał pięć lat i obfitował w dramatyczne decyzje, zwłaszcza koronację Arnulfa z Karyntii na cesarza w 896 roku, co rozwścieczyło potężny ród Spoletów.
Stefan VI, kat własnego poprzednika
Stefan VI pochodził z tego samego rodu Spoletów, który nienawidził Formozusa za poparcie Arnulfa. Wybrany na papieża w maju 896 roku, prawdopodobnie pod bezpośrednim naciskiem Lamberta ze Spoleto i jego matki Ageltrudy, od początku planował zemstę. Historycy wskazują, że mógł cierpieć na zaburzenia psychiczne, co później doprowadziło do jego tragicznego końca.
Już latem 896 roku zaczął przygotowania do bezprecedensowego aktu. W grudniu wydał rozkaz ekshumacji zwłok Formozusa pochowanych w bazylice św. Piotra. Ciało, mimo dziewięciu miesięcy w grobie, zachowało się zaskakująco dobrze, co współcześni uznali za znak boskiej przychylności lub diabelskiej interwencji, zależnie od sympatii.
Jak wyglądał sam synod trupi – makabryczne szczegóły
W styczniu 897 roku w bazylice laterańskiej zebrał się synod złożony głównie z duchownych zastraszonych przez Spoletów. Rozpoczęto od wniesienia rozkładających się zwłok Formozusa, które ubrano w pełne szaty pontyfikalne i posadzono na tronie. Obok trupiego papieża stanął młody diakon, którego zadaniem było odpowiadanie w imieniu zmarłego. Oskarżenia były absurdalne, między innymi nielegalne objęcie tronu rzymskiego, złamanie przysięgi złożonej Janowi VIII oraz przeniesienie biskupstwa bez zgody papieża.
Gdy diakon milczał, Stefan VI krzyczał do zwłok, wygrażając im palcem. W pewnym momencie, w akcie ostatecznego upokorzenia, kazał obciąć zmarłemu trzy palce prawej ręki, którymi błogosławił wiernych, a następnie zerwać szaty pontyfikalne. Synod trupów ogłosił wyrok, wszystkie akty Formozusa uznano za nieważne, jego święcenia za niebyłe, a ciało skazano na profanację.
Co stało się ze zwłokami po wyroku sądu nad zmarłym
Po zakończeniu procesu nagie ciało Formozusa wywleczono za nogi z bazyliki i przez okna rzucono na plac, gdzie tłum rzymski znęcał się nad szczątkami. Następnie zwłoki wrzucono do Tybru. Legenda mówi, że ciało zatrzymało się na brzegu w miejscu zwanym dziś Porto di Ripa Grande, gdzie znaleziono je mnisi. Później przeniesiono je potajemnie z powrotem do bazyliki św. Piotra, ale to nastąpiło dopiero po upadku Stefana VI. W międzyczasie Rzym pogrążył się w chaosie, wielu biskupów wyświęconych przez Formozusa straciło godność, co wywołało kryzys w całym Kościele zachodnim.
Upadek Stefana VI i rehabilitacja Formozusa
Już w sierpniu 897 roku, zaledwie siedem miesięcy po synodzie trupim, mieszkańcy Rzymu zbuntowali się przeciwko Stefanowi VI. Uwięziono go i uduszono w lochu, prawdopodobnie na rozkaz zwolenników Formozusa. Kolejni papieże, Teodor II i Jan IX, zorganizowali w 898 i 899 roku nowe synody, które unieważniły decyzje synodu trupiego i przywróciły Formozusowi pełną cześć. Ciało wróciło do grobu w bazylice św. Piotra, gdzie spoczywa do dziś. Kościół oficjalnie potępił proces kadaweryczny jako akt szaleństwa i herezji.
Czy synod trupi był jedynym takim przypadkiem?
Choć synod trupi pozostaje najbardziej znanym procesem pośmiertnym, nie był odosobniony. Już w starożytności cesarz Heliogabalus kazał wydobyć zwłoki poprzedników, a w Bizancjum zdarzały się pośmiertne potępienia. W samym Kościele przypadek biskupa Wincentego z Saragossy w IX wieku również skończył się ekshumacją i zniszczeniem ciała. Najbliższy w czasie był proces papieża Leona III w 799 roku, gdy próbowano go obalić i oślepić, ale jeszcze za życia. Żaden jednak nie osiągnął tak makabrycznej skali, jak opisany w tym artykule sąd nad zwłokami Formozusa.
Dlaczego po ponad 10. wiekach wciąż pamiętamy o trupim synodzie
Synod trupi stał się symbolem najgorszego upadku papiestwa w tak zwanym „wieku pornokracji”, okresie gdy tron Piotrowy stał się zabawką arystokratycznych rodów rzymskich. Pokazał, jak daleko może posunąć się żądza władzy i zemsty, gdy brakuje jakichkolwiek hamulców moralnych. Historycy wskazują ten moment jako punkt zwrotny, po którym zaczęto poważniej myśleć o reformie Kościoła.
Makabryczny obraz rozkładającego się papieża na tronie przeszedł do literatury, sztuki i filmu, stając się przestrogą przed fanatyzmem i politycznym szaleństwem. Do dziś w Watykanie unika się oficjalnych wzmianek o tym wydarzeniu, choć w archiwach zachowały się akta tamtego procesu.
Dziedzictwo wieku pornokracji i lekcja na przyszłość
Okres między 867 a 964 rokiem, zwany saeculum obscurum, obfitował w podobne skandale – morderstwa papieży, ich kochanki i nieślubne dzieci na tronie Piotrowym. Synod trupi był jednak najjaskrawszym przykładem upadku. Dopiero reformy gregoriańskie w XI wieku położyły kres takim praktykom.
Współczesne badania archeologiczne i analiza szczątków Formozusa potwierdziły, że rzeczywiście obcięto mu palce, co stanowi materialny dowód tamtych wydarzeń. Historia ta przypomina, że nawet najświętsza instytucja może ulec najgorszym ludzkim słabościom, gdy władza polityczna całkowicie ją zdominuje.
Synod trupi: (c) Skandale Sadurski.com / GR
Na ilustracji: włoki papieża Formozusa na papieskim tronie i papież Stefan VI. Obraz Jean-Paula Laurensa z 1870 r.
Zobacz też:
> Najbardziej znane dzieci papieży
> Trójnogi cyrkowiec z Sycylii


