Tower Bridge to nie tylko ikona Londynu, ale przede wszystkim triumf wiktoriańskiej inżynierii, który od ponad 130 lat definiuje panoramę brytyjskiej stolicy. Choć dziś trudno wyobrazić sobie miasto bez jego charakterystycznych, neogotyckich wież, projekt ten rodził się w bólach, budząc sprzeciw konserwatywnych zarządców sąsiedniej twierdzy Tower of London. To jedyny taki obiekt spośród 29 przepraw na Tamizie – jedyny ruchomy, jedyny tak majestatyczny i jedyny, który potrafi zatrzymać ruch uliczny metropolii, by oddać hołd potędze rzeki. Zapraszamy do poznania historii budowli, która łączy w sobie surowość stali, elegancję kamienia i precyzję gigantycznych maszyn parowych, skrywając tajemnice, o których nie przeczytacie w krótkich opisach pod zdjęciami
Wiktoriański gigant: Historia okupiona uporem
Budowa Tower Bridge była odpowiedzią na gwałtowny rozwój Londynu w drugiej połowie XIX wieku. Wschodnia część miasta dusiła się komunikacyjnie, a istniejące mosty nie radziły sobie z przepływem ludzi i towarów. Jednak postawienie tradycyjnej konstrukcji odcięłoby dostęp do kluczowego wówczas portu. Brytyjski parlament potrzebował dekady na przyjęcie odpowiedniej ustawy (1872 r.), walcząc z lobbingiem zarządu Tower of London. Ostatecznie, po rozpatrzeniu ponad 50 projektów, wybrano wizję Horacego Jonesa.
Budowa ruszyła w 1886 roku i trwała osiem lat. Wymagała pracy 432 robotników i zużycia ponad 11 tysięcy ton stali, którą następnie „ubrano” w luksusowy granit kornwalijski i kamień portlandzki. To właśnie ta kamienna okładzina, nawiązująca do sąsiedniej twierdzy, nadaje mostowi jego unikalny, niemal bajkowy charakter, maskując nowoczesny jak na tamte czasy stalowy szkielet.


Mechanizm, który porusza tysiące ton
To, co czyni Tower Bridge wyjątkowym, ukryte jest w jego wnętrzu. Most składa się z dwóch przęseł zwodzonych (bascules), z których każde waży imponujące 1100 ton. Mechanizm podnoszenia jest majstersztykiem precyzji: mimo gigantycznej masy, otwarcie mostu do kąta 86 stopni trwa zaledwie 90 sekund.
Pierwotnie system opierał się na energii pary wodnej. Gigantyczne pompy tłoczyły wodę do akumulatorów hydraulicznych, które zasilały silniki poruszające przęsła. Choć w 1974 roku system zmodernizowano i przeszedł na napęd elektryczno-hydrauliczny, wewnątrz wież do dziś można podziwiać oryginalne, lśniące mosiądzem maszyny parowe. Stanowią one serce muzeum Tower Bridge i są dowodem na niebywałą trwałość XIX-wiecznej myśli technicznej. Co ciekawe, most jest otwierany około 800 razy w roku, a pierwszeństwo zawsze ma ruch rzeczny – nawet jeśli oznacza to zatrzymanie oficjalnej kolumny państwowej.
Szklana podłoga i panorama z wysokości
Tower Bridge oferuje turystom wrażenia, których nie zapewni żaden inny most w Europie. Pomiędzy dwiema wieżami rozpięte są górne kładki piesze, zawieszone 42 metry nad lustrem wody. Pierwotnie zaprojektowano je po to, by piesi mogli przeprawiać się na drugą stronę nawet wtedy, gdy most był otwarty. Jednak z powodu dużej liczby kieszonkowców i prostytutek, kładki zamknięto w 1910 roku, otwierając je ponownie dopiero jako atrakcję turystyczną w 1982 roku.
Dziś największym magnesem jest tam przeszklona podłoga o długości 11 metrów. Stojąc na niej, można obserwować jadące pod stopami czerwone autobusy piętrowe oraz statki przepływające pod mostem. To idealne miejsce dla osób o mocnych nerwach, oferujące unikalną perspektywę na Londyn, od City aż po Greenwich.
Most Londynu w liczbach
| Parametr | Wartość |
| Całkowita długość | 244 metry |
| Wysokość wież | 65 metrów |
| Waga każdego przęsła | 1100 ton |
| Czas otwarcia przęseł | 90 sekund |
| Prześwit pod kładkami | ok. 42 metry |
| Zużycie stali | 11 000 ton |
| Liczba nitów | Ponad 2 miliony |


Ciekawostki o słynnym londyńskim moście, które cię zaskoczą
Pomyłka turystów: Najczęstszym błędem obcokrajowców jest mylenie Tower Bridge z mostem London Bridge (który jest znacznie prostszy i znajduje się nieco dalej). Legenda głosi, że amerykański przedsiębiorca Robert McCulloch kupił stary London Bridge w 1968 roku, myśląc, że nabywa właśnie Tower Bridge – choć on sam zawsze temu zaprzeczał.
Lot pod mostem: W 1952 roku kierowca autobusu linii 78, Albert Gunter, stał się bohaterem, gdy musiał „przeskoczyć” przez otwierające się przęsła. Most zaczął się unosić, gdy autobus był na krawędzi – Gunter przyspieszył i wylądował bezpiecznie na drugiej stronie. Otrzymał za to 10 funtów nagrody za odwagę.
Czerwony, biały i niebieski: Most nie zawsze wyglądał tak samo. Obecne kolory (błękit i biel) nadano mu dopiero w 1977 roku z okazji Srebrnego Jubileuszu królowej Elżbiety II. Wcześniej konstrukcja była pomalowana na ponury, brązowy kolor.
Ciekawostki o Tower Bridge: (c) Sadurski.com
Zobacz też:
> Ciekawostki o mostach Warszawy
>


