Gdy Brytyjczyk w XIX wieku kupował bawełnę w Bombaju, herbatę na Cejlonie i złoto w Johannesburgu, płacił tym samym funtem szterlingiem, który w Londynie otwierał drzwi do kredytu Banku Anglii. W tym samym czasie francuski oficer w Dakarze czy Algierze rozliczał się frankiem CFA, a hiszpański zarządca w Meksyku lub na Filipinach posługiwał się realem de a ocho, który jeszcze przez stulecia pozostawał światowym standardem. Europejskie waluty nie były tylko środkiem płatniczym – stanowiły najskuteczniejsze narzędzie kolonialnej dominacji, które decydowało o tym, kto zarabia, kto płaci podatki i kto ostatecznie pozostaje zależny nawet po formalnym odzyskaniu niepodległości
Funt szterling jako waluta imperium, na którym nigdy nie zachodziło słońce
Brytyjskie imperium kolonialne było pierwszym w historii, w którym jedna waluta obowiązywała na obszarze od Kanady po Nową Zelandię. Już w 1825 roku funt szterling został oficjalną walutą wszystkich brytyjskich posiadłości, a Bank Anglii emitował banknoty ważne w Indiach, Australii czy na Karaibach. W Indiach Wschodnioindyjska Kompania wprowadziła rupię srebrną, ale jej wartość ustalano wyłącznie w stosunku do funta, co pozwalało Londynowi drenować indyjskie srebro w zamian za brytyjskie towary.
W Afryce Zachodniej brytyjskie funty i szylingi wyparły lokalne muszle kauri i manille, a podatki można było płacić wyłącznie w monecie korony. W 1912 roku powstała West African Currency Board, która emitowała funty zachodnioafrykańskie w relacji 1:1 do funta szterlinga, ale zyski z senioratu trafiały do Londynu. Nawet po II wojnie światowej, gdy Indie w 1947 roku uzyskały niepodległość, nadal były częścią sterling area – strefy funta – aż do 1970 roku. Kolonialne pieniądze w brytyjskim wydaniu oznaczały, że cała nadwyżka handlowa imperium płynęła do City of London, a lokalne gospodarki pozostawały dostawcami surowców bez możliwości akumulacji kapitału.
Frank CFA – najtrwalszy relikt kolonializmu we współczesnym świecie
Francja stworzyła system, który przetrwał dłużej niż jakiekolwiek inne kolonialne pieniądze. Już w 1939 roku, jeszcze przed upadkiem III Republiki, wprowadzono franka kolonii francuskich w Afryce (CFA). Po wojnie podzielono go na dwa warianty – zachodnioafrykański i środkowoafrykański – ale mechanizm pozostał ten sam: waluty emitowane lokalnie, w stałym parytecie do franka francuskiego, a 50% (później 20%) rezerw dewizowych obowiązkowo lokowane w Banque de France. W zamian Paryż gwarantował nieograniczoną wymienialność. W praktyce oznaczało to, że czternaście państw afrykańskich – od Senegalu po Gabon – do dziś nie może prowadzić samodzielnej polityki monetarnej.
Kiedy w 1994 roku Francja przeprowadziła dewaluację franka CFA o 50%, gospodarki tych krajów wpadły w głęboką recesję, ale francuskie firmy nagle mogły taniej kupować surowce. Nawet po wprowadzeniu euro w 2002 roku system pozostał – frank CFA jest po prostu sztywno powiązany z europejską walutą poprzez francuski skarb państwa. Kolonialne pieniądze w wersji francuskiej okazały się tak skuteczne, że przetrwały dekolonizację o ponad siedemdziesiąt lat.
Hiszpańskie peso – pierwsza globalna waluta i jej długotrwałe dziedzictwo
Real de a ocho, zwany potocznie dolarem hiszpańskim lub piastrem, był pierwszą walutą, która naprawdę okrążyła świat. Bity w mennicach Meksyku i Peru z ogromnych ilości srebra z kopalń Potosí, trafiał do Manili, Kantonu, Bombaju i Amsterdamu. Stany Zjednoczone przyjęły go jako legalny środek płatniczy do 1857 roku, a Chiny używały go równolegle z lokalnymi monetami aż do lat trzydziestych XX wieku. Hiszpania nie narzucała go siłą w tak zorganizowany sposób jak Brytyjczycy czy Francuzi, ale efekt był podobny – kolonie amerykańskie musiały eksportować srebro do metropolii w zamian za towary, których nie mogły produkować same z powodu zakazów przemysłowych.
Gdy w XIX wieku niepodległe państwa Ameryki Łacińskiej zaczęły bić własne monety, wszystkie wzorowały się na hiszpańskim peso – stąd dolary w Meksyku, Argentynie czy Chile noszą do dziś ślady kolonialnego standardu. Kolonialne pieniądze Hiszpanii stworzyły wzorzec, na którym później oparły się nawet Stany Zjednoczone, przyjmując w 1792 roku system dziesiętny i nazwę „dollar”.
Holenderski gulden i portugalska reis – mniej znane, ale równie skuteczne narzędzia
Holendrzy w Indonezji wprowadzili guldena niderlandzko-indyjskiego, który obowiązywał od 1610 roku aż do japońskiej okupacji w 1942 roku. System opierał się na monopolu Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej na handel przyprawami – lokalni producenci musieli sprzedawać goździki i gałkę muszkatołową wyłącznie za guldeny, które natychmiast wracały do Amsterdamu.
Portugalczycy w Brazylii, Angoli i Mozambiku posługiwali się reisem, ale od XVII wieku coraz częściej akceptowali hiszpańskie peso, co pokazuje, jak kolonialne pieniądze różnych mocarstw przenikały się nawzajem. W Goa i Makau portugalska pataca srebrna rywalizowała z meksykańskim dolarem, tworząc hybrydowy system, w którym europejskie monety wypierały lokalne muszle, perły czy ziarna kakaowca.
Podatki, długi i monopol handlu – jak waluta cementowała zależność
We wszystkich imperiach kolonialnych podatki płacono wyłącznie w europejskiej walucie. W brytyjskich Indiach wprowadzono land tax w rupiach, ale rupia była srebrna tylko z nazwy – jej wartość ustalano w Londynie. Rolnik musiał sprzedać plony brytyjskiemu kupcowi, żeby zdobyć pieniądze na podatek, co wymuszało uprawę bawełny czy indy zamiast żywności.
W Afryce Francuskiej wprowadzono impôt – podatek pogłówny płatny wyłącznie we frankach CFA, co zmuszało Afrykanów do pracy na francuskich plantacjach. W Kongu Belgijskim podatek płacono we frankach belgijskich lub w kauczuku według kursu ustalonego przez administrację. Kolonialne pieniądze tworzyły zamknięty obieg: lokalna ludność musiała pracować dla Europejczyka, żeby zdobyć europejską walutę, którą natychmiast oddawała z powrotem w podatkach lub spłacie długów.
Dziedzictwo kolonialnych pieniędzy po odzyskaniu niepodległości
Kiedy w latach sześćdziesiątych XX wieku Afryka i Azja masowo ogłaszały niepodległość, większość nowych państw zachowała waluty kolonialne. Nigeria, Ghana i Kenia pozostały w strefie funta do lat siedemdziesiątych. Czternaście krajów frankofońskich nadal używa franka CFA. Indie wprowadziły własną rupię dopiero w 1947 roku, ale przez dekady utrzymywały sztywny kurs do funta. Ameryka Łacińska biła własne dolary, ale ich wartość zależała od cen srebra i złota ustalanych w Londynie i Nowym Jorku. Nawet dziś, gdy Ghana w 2007 roku wprowadziła nowego cedi, nazwa „cedi” pochodzi od brytyjskiej waluty szylingowej (z języka akan „sedie” = szyling). Kolonialne pieniądze pozostawiły po sobie nie tylko banknoty, ale cały system zależności monetarnej, który w wielu miejscach funkcjonuje do dzisiaj.
Kolonialne pieniądze: (c) Historia Sadurski.com / GR
Na ilustracji: 1000 franków CFA, rok 2003, foto: / cc by-sa 3.0
Zobacz też:
> Kiedy banki były potężniejsze niż królowie
> Dlaczego bito nielegalne monety


