Przez dekady obowiązywał prosty schemat: szkoła, ewentualnie studia, potem praca aż do emerytury. Etapy wyraźnie od siebie oddzielone, edukacja zamknięta w pierwszych latach dorosłości. Dziś ten porządek się rozpada. Rynek pracy zmienia się szybciej, niż ludzie zdążą się dostosować, a wiedza starzeje się błyskawicznie. Technologia, którą dziś opanowujesz, za kilka lat może być już tylko wzmianką w CV.
Światowe Forum Ekonomiczne wskazywało w 2023 r., że w ciągu 5 lat aktualizacji będzie wymagać niemal połowa kompetencji. Wniosek jest prosty: nauka nie kończy się z dyplomem. Dla wielu punkt startu do dalszej edukacji pojawia się dopiero wtedy, gdy zmienia się stanowisko, branża – albo tempo pracy wymusza nowy zestaw umiejętności.
Studia już nie są dla młodych
Wystarczy spojrzeć na LinkedIn. Coraz więcej osób ma w profilu: MBA w toku, studia podyplomowe w trakcie, kolejna specjalizacja. Jeszcze kilkanaście lat temu dla wielu brzmiałoby to nietypowo. Dziś to zwyczajny obraz kariery.
Współczesny student może mieć 22, 38 czy 56 lat. Pracuje na pełen etat, ma dzieci, kredyt, obowiązki, a równolegle uzupełnia kompetencje. Czasem z ambicji, ale częściej z potrzeby.
Krótko: edukacja dorosłych przestała być wyjątkiem. Stała się standardem.
Po awansie okazuje się, że brakuje narzędzi do zarządzania ludźmi.
Po zmianie branży wychodzi, że trzeba nadgonić analitykę lub podstawy techniczne.
Po wejściu w nowy projekt brakuje języka, metod i standardów, którymi posługuje się zespół.
Uczelnie, które to zrozumiały, zaczęły budować formaty dla ludzi „w biegu”. Te, które tego nie widzą, tracą tempo i kandydatów.
RealTime Online – format, który dopasowuje się do życia
WSB-NLU z Nowego Sącza była wśród pierwszych, które mocno postawiły na model RealTime Online. Na papierze brzmi to prosto, ale w praktyce zmienia organizację nauki: zajęcia odbywają się na żywo, w czasie rzeczywistym, z dowolnego miejsca. To nie jest wyłącznie oglądanie materiałów. To realne spotkania, w których możesz zadać pytanie, pracować w grupie i przejść przez temat razem z prowadzącym.
Dla studenta przekłada się to na kilka konkretnych zmian.
Nauka bez wyprowadzki – możesz studiować z dowolnego miejsca, bez reorganizacji życia pod adres uczelni.
Łączenie nauki z pracą – bez kompromisu w postaci porzucenia aktywności zawodowej na czas studiów.
Wejście wtedy, kiedy jest potrzeba – gdy pojawia się luka kompetencyjna, a nie gdy „wypada” w kalendarzu.
To domyka jedną rzecz: format nauki zaczyna odpowiadać na realne warunki życia dorosłych ludzi.
Edukacja to nie papier, tylko umiejętność dostosowania się
Zmienia się też to, co znaczy skończyć studia. Dla wielu osób dyplom kiedyś był domknięciem: potwierdzeniem, że etap nauki jest za nimi. Dziś coraz częściej jest początkiem kolejnego etapu, a nie finiszem. Kiedy rozpoczynasz studia podyplomowe w połowie kariery, zwykle wiesz już, czego szukasz. Nie uczysz się ogólnie, dla samego faktu uczenia. Masz konkretny cel: chcesz wypełnić lukę, która przeszkadza Ci w pracy.
Dobrze zaprojektowana edukacja daje wtedy efekt od razu.
Tobie – bo szybciej wykonujesz zadania i mniej improwizujesz.
Zespołowi – bo łatwiej współpracować, gdy macie wspólny język i standardy.
Pracodawcy – bo rośnie wartość pracownika w konkretnych procesach, nie tylko „na papierze”.
Dlatego pytanie: po co znowu idziesz na studia coraz rzadziej ma sens. To nie jest ekstrawagancja. To normalny ruch w karierze.
Uczenie się przez całe życie to nowa umowa społeczna
Tempo zmian raczej nie zwolni. Nie ma też jednego momentu, w którym świat „się uspokoi” i pozwoli nadrobić wszystko na spokojnie. To bywa stresujące, ale można spojrzeć na to inaczej: jako na poszerzenie pola manewru.
W momencie, gdy wielu ludzi uczy się równolegle do pracy, łatwiej jest zmienić ścieżkę, wejść w nową specjalizację, przejść do innego sektora. Braki w wiedzy nie są wyrokiem. Są czymś, co da się uzupełnić, jeśli masz dostęp do formatu, który pasuje do życia.
Na końcu stawka jest prosta.
Jak szybko potrafisz się dostosować do nowych wymagań.
Czy widzisz zmianę zanim stanie się problemem.
Czy umiesz działać zamiast czekać na idealny moment.
Ci, którzy uczą się na bieżąco, budują przewagę. Ci, którzy czekają, aż „będzie spokojniej”, często zostają z tyłu. Uczenie się przez całe życie nie jest modą. To odpowiedzialność za siebie w świecie, w którym realia zmieniają się szybciej, niż zdążysz się do nich przyzwyczaić.
Tekst w Sadurski.com / OffS
Zobacz też:
>
>


