Stoisz przed skrzyżowaniem, światło zmienia się na żółte. Masz ułamek sekundy na decyzję: gwałtownie hamować, ryzykując, że auto za Tobą wjedzie Ci w bagażnik, czy dodać gazu i „przeskoczyć”? Jeśli wybierzesz to drugie, a nad skrzyżowaniem wiszą niepozorne, żółte kamery systemu RedLight, właśnie stałeś się uboższy o 2000 złotych, a na Twoje konto wpłynęło właśnie 15 punktów karnych. To oznacza, że jeden taki błąd i „chwila nieuwagi” przy kolejnym wykroczeniu dzieli Cię od utraty prawa jazdy. W 2026 roku sieć tych urządzeń oplotła Polskę tak gęsto, że nieznajomość ich lokalizacji to prosta droga do komunikacyjnego wykluczenia. Przeczytaj poradnik Sadurski.com dla kierowców
Czym jest System RedLight i dlaczego jest tak skuteczny?
System RedLight to nie są zwykłe fotoradary. To zaawansowana technologia monitoringu wizyjnego, która nie mierzy prędkości (choć niektóre nowe modele już to potrafią), ale skupia się na linii zatrzymania.
W 2026 roku w Polsce działa już ponad 100 takich instalacji, a ich liczba w ostatnim kwartale wzrosła o 30%. System składa się z zestawu kamer, które śledzą auto od momentu wjazdu na skrzyżowanie aż do jego opuszczenia. Najważniejsza kamera jest zsynchronizowana ze sterownikiem świateł – w momencie, gdy zapala się czerwone, system aktywuje tryb „łowiecki”. Jeśli Twoje przednie koła przetną linię choćby o 0,1 sekundy po zapaleniu się czerwonego światła – sprawa jest zakończona. Dowodem jest materiał wideo w wysokiej rozdzielczości, na którym widać fazę światła, tablicę rejestracyjną i moment wykroczenia.
Gdzie czyhają kamery? Mapa drogowych pułapek
Kierowcy często szukają wielkich masztów, ale technologia 2026 jest bardziej dyskretna. Kamery systemu RedLight są montowane na specjalnych wysięgnikach nad pasami ruchu lub bezpośrednio na słupach sygnalizacji.
Gdzie jest ich najwięcej?
Warszawa: Kluczowe skrzyżowania wzdłuż Al. Jerozolimskich, rondo Daszyńskiego oraz wjazdy na mosty.
Wrocław: Skrzyżowanie ul. Na Ostatnim Groszu z ul. Legnicką to rekordzista pod względem liczby wystawionych mandatów.
Kraków: Systemy chronią główne arterie wjazdowe od strony autostrady A4.
Mniejsze miasta i trasy tranzytowe: To nowość 2026 roku – kamery pojawiły się w miastach takich jak Piotrków Trybunalski, Lublin czy Rzeszów, na trasach, gdzie ruch jest duży, a kierowcy często „poganiają” żółte światło.
Tabela: Kosztowna pomyłka. Ile zapłacisz w 2026 roku?
| Rodzaj wykroczenia | Mandat (PLN) | Punkty Karne |
|---|---|---|
| Wjazd na czerwonym świetle | 2 000 zł | 15 pkt |
| Recydywa (drugi raz w 2 lata) | 4 000 zł | 15 pkt |
| Niezatrzymanie się na zielonej strzałce | 500 zł | 6 pkt |
Dlaczego system RedLight jest groźniejszy niż fotoradar?
Fotoradar ostrzega Cię znakiem D-51. System RedLight w wielu miejscach nie musi być poprzedzony żadnym znakiem ostrzegawczym. To pułapka idealna. Co więcej, system ten wyłapuje jeszcze jedno popularne przewinienie Polaków: brak zatrzymania na „zielonej strzałce”. Dla kamery brak „pełnego stopu” przed strzałką jest równoznaczny z wjazdem na czerwonym świetle. Jeśli koła się kręcą, system rejestruje wykroczenie.
Jak rozpoznać, że jesteś śledzony?
Można chronić się, wiedząc, na co patrzeć. Systemy RedLight (najczęściej dostarczane przez firmę Canard lub czeskiego Crossa) mają charakterystyczny wygląd:
Żółte obudowy: Podobnie jak fotoradary, kamery są zazwyczaj żółte, ale mniejsze i zamontowane wysoko na wysięgnikach.
Brak sekundników: To paradoks, ale tam, gdzie są kamery, rzadko spotkasz liczniki czasu. To celowy zabieg lub brak synchronizacji technicznej, który sprawia, że kierowca nie wie, kiedy zapali się czerwone.
Dodatkowe lampy podczerwieni: W nocy nad skrzyżowaniem możesz zauważyć delikatną czerwoną poświatę (ledwie widoczną) – to doświetlacze IR, które pozwalają kamerze widzieć Twoją tablicę nawet w totalnej ciemności.
Porady dla kierowców: Jak nie stracić fortuny?
Oczywiście, najprostsza rada brzmi: jedź zgodnie z przepisami. Ale wiemy, że życie to nie poligon doświadczalny. Oto jak zminimalizować ryzyko:
Zasada 3 sekund: Jeśli widzisz zielone światło z daleka, załóż, że zaraz zgaśnie. Nigdy nie przyspieszaj przed skrzyżowaniem, by „zdążyć”.
Pełny stop na strzałce: To absolutna podstawa. Nawet jeśli nic nie jedzie, musisz zatrzymać auto tak, by „siadło” na amortyzatorach. Kamera musi zarejestrować brak ruchu kół.
Aplikacje z ostrzeżeniami: Yanosik czy Google Maps coraz lepiej radzą sobie z bazą punktów RedLight, ale pamiętaj – systemy te przybywają szybciej niż aktualizacje map.
Karetka na sygnale: Jeśli wjechałeś na czerwone, by ustąpić miejsca pojazdowi uprzywilejowanemu, a system zrobił Ci zdjęcie – nie panikuj. W takim przypadku masz prawo do odwołania się, a nagranie wideo będzie Twoim dowodem niewinności.
Gdzie systemy RedLight są najbardziej aktywne? Top 5 lokalizacji w Polsce
| Lokalizacja | Miasto / Trasa | Charakterystyka |
|---|---|---|
| Skrzyżowanie ul. Legnickiej | Wrocław | Najwyższa liczba mandatów za „zieloną strzałkę”. |
| Rondo Daszyńskiego | Warszawa | Ekstremalnie gęsty ruch, pułapka na „blokowanie skrzyżowania”. |
| Wjazd od A4 | Kraków | Kierowcy po zjeździe z autostrady mają trudność z redukcją prędkości. |
| Most Śląsko-Dąbrowski | Warszawa | Kamery śledzące pasy dla komunikacji i światła. |
| Obwodnica Marek | Marki k. Warszawy | Klasyczna pułapka na trasie wylotowej na Białystok. |
Bezwzględny system, który „nie bierze jeńców”
W 2026 roku dyskusja z policjantem o tym, czy „było jeszcze żółte”, odeszła do lamusa. System RedLight jest obiektywny, bezduszny i piekielnie drogi dla Twojego portfela. 2000 złotych to dla wielu Polaków połowa wypłaty, a 15 punktów karnych to bilet do egzaminu sprawdzającego dla kierowcy. Wyciągnij wnioski z tego artykułu: zwolnij przed światłami, zatrzymuj się na strzałkach i nigdy nie ufaj, że „może się uda”. Kamery patrzą.
System RedLight: (c) Ruch drogowy . Sadurski.com / GM
Zobacz też:
>
>


