Kiedy myślimy o odkryciu Ameryki, instynktownie przywołujemy rok 1492 i karaibskie plaże. Jednak prawdziwa historia europejskiej ekspansji na Zachód zaczęła się niemal pół tysiąclecia wcześniej, na mroźnych wodach Północnego Atlantyku. Leif Eriksson, znany jako Leif Szczęśliwy, dokonał niemożliwego – bez kompasu i nowoczesnych map dotarł do brzegów Nowego Świata, wyprzedzając epokę wielkich odkryć geograficznych o 500 lat
Syn wygnańca i narodziny legendy
Leif Eriksson (ur. ok. 970–980 r.) miał odkrywanie we krwi. Był synem słynnego Eryka Rudego, norweskiego wikinga, który po wygnaniu z Islandii za morderstwo założył pierwszą europejską osadę na Grenlandii. Młody Leif, dorastając w surowych warunkach, nie zamierzał jednak pozostawać w cieniu ojca. Pędzony ciekawością i opowieściami o tajemniczych lądach majaczących na zachodnim horyzoncie, postanowił sprawdzić, co kryje się za bezkresem oceanu.
Trzy przystanki w drodze do raju: Helluland, Markland i Vinland
Według islandzkich sag, Leif nie płynął w ciemno. Kupił statek od Bjarniego Herjólfssona, który wcześniej widział nieznane lądy, ale nie odważył się postawić na nich nogi. Eriksson wyruszył z Grenlandii ok. 1000 r. n.e. i dotarł do trzech miejsc:
Helluland (Ziemia Płaskich Kamieni): Prawdopodobnie dzisiejsza Wyspa Baffina – surowa i nieprzyjazna.
Markland (Ziemia Lasów): Utożsamiany z Labradorem, kluczowy dla wikingów ze względu na deficytowe na Grenlandii drewno.
Vinland (Kraina Winorośli): Najważniejsze odkrycie. Region obfitujący w łososie, zielone pastwiska i dzikie winogrona, które tak zachwyciły wikingów, że to właśnie od nich nazwali nową ziemię.

Dlaczego nazywano go „Szczęśliwym”?
Przydomek Leif Szczęśliwy nie wziął się tylko z sukcesu wyprawy. W drodze powrotnej na Grenlandię, Leif natknął się na grupę rozbitków dryfujących na wraku statku. Uratował ich wraz z całym cennym ładunkiem, co w świecie wikingów uznano za dowód niezwykłego sprzyjania losu i bogów.
Archeologiczny dowód: L’Anse aux Meadows
Przez wieki opowieści o Vinlandzie traktowano jak literacką fikcję zapisaną w XIII-wiecznych sagach. Wszystko zmieniło się w 1960 r., gdy norweski badacz Helge Ingstad wraz z żoną Anne Stine na północnym krańcu Nowej Fundlandii w Kanadzie odkryli pozostałości osady.
W miejscu zwanym L’Anse aux Meadows archeolodzy odkopali budynki z darni, kuźnię żelaza i artefakty identyczne z tymi używanymi przez Normanów. Datowanie radiowęglowe potwierdziło: wikingowie mieszkali tu około roku 1000. Dziś to stanowisko znajduje się na liście UNESCO jako jedyny potwierdzony dowód obecności wikingów w Ameryce Północnej.
Dlaczego wikingowie nie zostali w Ameryce na stałe?
Choć Leif założył tymczasową bazę Leifsbudir, stała kolonia nigdy nie powstała. Przeszkodziły w tym ogromne odległości logistyczne oraz konflikty z tubylcami, których wikingowie pogardliwie nazywali Skrælingami. Brutalne starcia sprawiły, że Nowy Świat okazał się dla nich zbyt niebezpieczny. Wiedza o odkryciu nigdy nie dotarła do szerokiej opinii publicznej w ówczesnej Europie, przez co świat musiał „odkryć” Amerykę raz jeszcze, tym razem rękami Kolumba.
Leif Eriksson: (c) Ciekawostki historyczne Sadurski.com
Zobacz też:
> Tajemnice odkrycia Ameryki przez Kolumba
> Kamikaze – sekrety japońskich wojowników nieba


