Radio to nie tylko dźwięki, to przede wszystkim ludzie i niepowtarzalna atmosfera chwil, których nie da się powtórzyć. W latach 90. Lublin tętnił energią zmian, a ja miałem okazję współtworzyć ten klimat na antenie lokalnej rozgłośni. Od pierwszego wywiadu u Krzysztofa Karmana, przez kultowe „Super Market Kinga Show”, aż po przypadkowe, ale przejmujące spotkanie z legendą opozycji – te wspomnienia we mnie pozostały. Zapraszam w sentymentalną podróż do czasów, gdy w Radiu Lublin królował humor, a współpracę dogadywało się „na gębę”
Radiowe chrzciny u Krzysztofa Karmana
Mój pierwszy Radiowy wywiad miał miejsce w Radiu Lublin. Na początku lat 80-ych przeprowadził go Krzysztof Karman do audycji dla młodych słuchaczy (i chyba nawet na żywo). To była rozmowa z młodym, zdolnym rysownikiem z Lublina, o jego pasji, sukcesach i marzeniach.
Ale Radio Lublin wspominam z sentymentem głównie z innego powodu. W 1993-1994 r., już jako wydawca Dobrego Humoru (gazetki z dowcipami), prowadziłem… cotygodniową audycję z dowcipami. Prowadziłem, to za mocno powiedziane. Byłem dodatkiem do Kingi Zawadzkiej (aktualnie Kinga Hendzel, szefowa Radia Lublin). Program nazywał się „Super Market Kinga Show”.
Krótka informacja z Dobrego Humoru (Przychodzi baba do lekarza, marzec 1993, strona 12), rozbudza wyobraźnię i przywołuje wspomnienia. Cytuję:
Dobry Humor w radiu
„Czytelnikom z Polski południowo-wschodniej przypominamy, że już prawie od pół roku w poniedziałki (godz. 9.00 – 10.00) w Radiu Lublin, w audycji „Super Market Kinga Show” mogą spotkać się z dowcipami, „Dobrym Humorem” i Szczepanem Sadurskim. Jest to podobno najśmieszniejsza audycja w lubelskim radiu. Zapamiętaj: 102,2 MHz”.
To nie jedyna tego typu informacja opublikowana w kolejnych numerach wydawanego przeze mnie od 1991 r. „Dobrego Humoru”. Akurat ten numer ze zszywki wybrałem przypadkowo, choć jest symboliczny. To był szczyt popularności w ponad 20-letniej historii miesięcznika, a nakład tego numeru przekroczył 200 tysięcy.
Dawny biznes po polsku, czyli potęga barteru
Powyższa informacja była bardzo krótka, ale każdy z czytelników czytał kolejne egzemplarze „od deski do deski”, więc Radio Lublin miało reklamę na całą Polskę, a przez czytelników było kojarzone jako radiowy lider stacji radiowych, w kontekście dowcipów. Oczywiście to był korzystny dla obu stron barter, bo ja też zyskiwałem reklamę wśród mieszkańców tej części Polski. A poza tym mój udział w audycji nie wiązał się z żadnym honorarium.
Wtedy taka współpraca „na gębę” była możliwa. Obie strony dogadywały się, uzgadniały szczegóły i każdy był zadowolony. Potem, w wielu powodów (głownie prawnych) stało się to niemożliwe. Dziś na taką współpracę konieczna jest szczegółowa umowa z podpisami, ale wtedy był żywioł nowej Polski i nikomu to nie przeszkadzało.
Radio Lublin. Kulisy lubelskiej audycji z dowcipami
Nie pamiętam już, od kogo wyszła propozycja współpracy, ale uważam, że takie łączenie mediów przy okazji dowcipów, jest świetnym posunięciem. Wiem, że do dziś Kinga pamięta naszą współpracę. Może ma trochę inne wspomnienia, ale moje brzmią następująco.
„Super Market Kinga Show” – nazwa cotygodniowej audycji Kingi Zawadzkiej brzmiała swojsko i przyjaźnie. Angielskojęzyczne „markety” powstawały wtedy w całej Polsce i to było coś lepszego, niż określenie „sklepy”. A co słuchaczy w biurach lepiej przyciągnie do odbiornika, niż muzyczne hity i dowcipy? Moja osoba (nieskromnie napiszę, znana wtedy w Lublinie głównie z drukowanych tu wesołych rysunków) plus śmieszne, krótkie dowcipy na antenie – to była gwarancja sukcesu. Co chwilę ktoś telefonował, żeby opowiedzieć swój dowcip (pod warunkiem, że nie był „dla dorosłych”.
Dołączyłem zatem do jednoosobowego zespołu Kingi Zawadzkiej i świetnie się bawiliśmy, po prostu co tydzień opowiadając i czytając dowcipy z Dobrego Humoru”.
Srebrny Nissan od motoryzacyjnej wyroczni Kuriera
Do Radia Lublin przyjeżdżałem już swoim samochodem. 10-letniego Nissana Datsuna Cherry kupiłem od Leszka Mazurka – jedynego i niepodzielnego specjalisty od motoryzacji w Kurierze Lubelskim. Chodzącą i piszącą encyklopedią motoryzacji i samochodów. Wcześniej tym srebrno-metalicznym samochodem przez dekadę jeździła po Paryżu jego córka, będąca pierwszym właścicielem auta.
Nissan Datsun trafił do Lublina, został zaparkowany pod budynkiem prokuratury przy ul. Okopowej i czekał na nabywcę. A ja właśnie kończyłem nauki prawa jazdy i rozglądałem się za samochodem dla początkującego kierowcy. Jakoś w redakcji się zgadaliśmy i wkrótce stałem się właścicielem. A poza tym Mazurek „popchnął” moje papiery w wydziale komunikacji, więc prawo jazdy odebrałem w rekordowym czasie kilku dni.
Samochód miał łatwy do zapamiętania numer z lubelskim rejestracjami, będący ciągiem cyfr 1234… i tak dalej. Leszek Mazurek miał wszędzie „wejścia”, więc bez trudu na siebie taką rejestrację załatwił, a ja ją odziedziczyłem wraz z samochodem.
Cotygodniowa audycja z Kingą Zawadzką
Wracając do radiowej audycji… Tym oto autem (potem zamienionym na Opla Astrę, w salonie Marka Kępy) przyjeżdżałem na parking do Radia Lublin. W zimie były zaspy, ale rano w pozostałe pory roku w poniedziałki był pusty. Po jakimś czasie to się zmieniło. Stało coraz więcej samochodów i problem z zaparkowaniem (a przecież nie mogłem się spóźnić na audycję!). Wreszcie po jakimś czasie postawiono szlaban, ale to już chyba było po tym, jak przeprowadziłem się do Warszawy.
A sama audycja? Miła atmosfera, śmiech i dowcipy. Godzina z przebojami i kawałami. Dlaczego współpraca się skończyła? Nie pamiętam, grunt że i tak nie mógłbym kontynuować współpracy, mieszkając w Warszawie. A jakieś 10 a może więcej lat potem, dostałem propozycję od innej dziennikarki z Radia Lublin, aby zostać gościem nocnej audycji i opowiadać różne ciekawe historie. Żadnego honorarium, ale dostałem nocleg w hotelu nieopodal.
Uścisk dłoni z historią: Jan Rulewski w Lublinie
A jeśli ktoś nie wie, Radio Lublin (ul. Obrońców Pokoju 2) to w zasadzie ten adres co TVP3 Lublin i może przy innej okazji coś i o tym napiszę. Ale napiszę teraz jeszcze o czymś, co zapamiętałem z tego okresu i kojarzy mi się z Radiem Lublin.
Wchodziłem do budynku radia, przed wejściem znajomy dziennikarz (już nie pamiętam kto) rozmawia z jakimś facetem. Na chwilę przerywają, poznaje nas ze sobą. Tak poznałem Jana Rulewskiego, legendę opozycji, którą w marcu 1981 poznała cała Polska. Pamiętam tę twarz i uśmiech, gdy ściskaliśmy sobie dłonie. I to, że czegoś brakowało. W latach 60. stracił 3 palce u prawej ręki.
Nigdy już się nie spotkaliśmy, ale spotkanie pamiętam do dziś. A na słynnym rysunku z Szopki Kuriera Lubelskiego (1983) który kilka lat wcześniej wywołał polityczne trzęsienie ziemi w Lublinie, jego akurat nie było. Był kot z wąsami – Wałęsa, Lis z Gwiazdą oraz Turoń-Kuroń. Gdyby było miejsce, może narysowałbym jeszcze Rulewskiego.
Choć od czasu mojej przeprowadzki do Warszawy nie miałem okazji zaprezentować w Lublinie autorskiej wystawy, moje rodzinne miasto wciąż zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Regularnie tu przyjeżdżam, z sentymentem odwiedzając stare kąty i z autentycznym podziwem obserwując, jak z każdym rokiem Lublin pięknieje i zmienia swoje oblicze.
Radio Lublin. anegdoty lubelskie: (c) Media . Sadurski.com
Fragment książki, którą obecnie pisze Szczepan Sadurski. Obecnie na jego temat powstaje film dokumentalny.
To warto wiedzieć
Kim jest Kinga Hendzel i jak zaczynała karierę?
Kinga Hendzel (z domu Zawadzka) to obecna Redaktor Naczelna Polskiego Radia Lublin. Swoją drogę radiową budowała m.in. poprzez autorskie audycje w latach 90., w tym dynamiczne i pełne humoru pasmo poranne „Super Market Kinga Show”, w którym gościnnie występował Szczepan Sadurski.
Krzysztof Karman – od miasteczka uniwersyteckiego po szklany ekran
Krzysztof Karman to jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów i twarzy lubelskiego dziennikarstwa. Swoją drogę zaczynał w akademickim Radiu Centrum, mieszczącym się w sercu miasteczka uniwersyteckiego UMCS. To tam szlifował warsztat, który później pozwolił mu stać się filarem Radia Lublin oraz TVP3 Lublin. Karman przeprowadził pierwszy radiowy wywiad ze Szczepanem Sadurskim na początku lat 80., dokumentując narodziny talentu młodego satyryka.
Kim był Leszek Mazurek z Kuriera Lubelskiego?
Leszek Mazurek był niekwestionowanym autorytetem motoryzacyjnym w Lublinie, przez dekady redagując działy samochodowe w „Kurierze Lubelskim”. Znany ze swojej ogromnej wiedzy i szerokich kontaktów, był osobą, u której szukało się rady (i sprawdzonych aut) w czasach, gdy rynek motoryzacyjny w Polsce dopiero raczkował.
Na czym polegała współpraca barterowa w mediach lat 90.?
W okresie transformacji ustrojowej wiele współprac opierało się na barterze (wymianie usług bezgotówkowo) bez formalnych umów. Przykładowo, Radio Lublin promowało miesięcznik „Dobry Humor”, a w zamian wydawnictwo zamieszczało reklamy rozgłośni na swoich łamach. Było to możliwe dzięki dużej dozie wzajemnego zaufania między redakcjami.
Jan Rulewski i Prowokacja Bydgoska – o co chodziło?
Jan Rulewski to czołowy działacz opozycyjny w PRL. 19 marca 1981 roku, podczas tzw. Prowokacji Bydgoskiej, został dotkliwie pobity przez funkcjonariuszy ZOMO podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy. Wydarzenie to stało się symbolem brutalności władzy i doprowadziło do jednego z największych strajków w historii Solidarności. Charakterystyczną cechą Rulewskiego jest brak trzech palców u prawej dłoni – skutek wypadku z młodości.
Kim jest Marek Kępa?
Marek Kępa to jedna z najwybitniejszych postaci w historii polskiego żużla, wieloletni lider i ikona Motoru Lublin. Jako zawodnik święcił sukcesy na torach krajowych i zagranicznych, będąc symbolem „złotej ery” lubelskiego speedwaya. Po zakończeniu kariery sportowej z sukcesem odnalazł się w biznesie, prowadząc m.in. jeden z salonów samochodowych w Lublinie.
W skrócie:
| Postać / Symbol | Rola w tekście | Ciekawostka / Dziedzictwo |
| Kinga Zawadzka (Hendzel) | Prowadząca audycję | Obecna Redaktor Naczelna Radia Lublin. |
| Krzysztof Karman | Pierwszy wywiad | Przeszedł drogę od Radia Centrum do TVP3 Lublin. |
| Jan Rulewski | Legenda opozycji | Bohater „Prowokacji Bydgoskiej”, spotkany na parkingu. |
| Leszek Mazurek | Mentor motoryzacyjny | Legendarny dziennikarz „Kuriera Lubelskiego”. |
| Marek Kępa | Sprzedawca Opla | Światowej sławy żużlowiec, ikona Motoru Lublin. |
| Nissan Datsun Cherry | Pierwszy samochód | Auto z paryską historią i numerem „1234”. |
| Super Market Kinga Show | Audycja radiowa | Poniedziałkowe pasmo z dowcipami z „Dobrego Humoru”. |
Zobacz też:
> Szczepan Sadurski – autentyczne anegdoty z życia satyryka
> Sadurski polskim dzieciom w Ameryce
> Dlaczego nie zrealizowano międzynarodowego projektu z Sadurskim


