Świat zmienia się na naszych oczach. Sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa na codzienne życie i rynek pracy. Roboty rysujące karykatury trafiają już na eventy jako nowa atrakcja. Czy wkrótce zagrożą zawodowym karykaturzystom? Poznaj możliwości tych urządzeń i sprawdź, czy mogą zastąpić artystów zapraszanych na imprezy.
Czym są roboty rysujące karykatury?
Nie trzeba mieć talentu ani przez lata uczyć się rysowania, aby uruchomić takie urządzenie. Jak wynika z materiałów dostępnych w Internecie, cały sprzęt mieści się w walizce, a przygotowanie go do pracy zajmuje około 10 minut. Do niedawna na wygenerowanie obrazka reklamowanego jako karykatura lub portret, na evencie trzeba było czekać 2–3 minuty. Najnowsze modele tworzą podobiznę w minutę.
Podobnie jak karykaturzysta, robot rysuje na papierze. Robi to mechaniczne ramię sterowane przez system komputerowy wykorzystujący sztuczną inteligencję i połączone z Internetem. Potrzebny jest operator, który obsługuje urządzenie i czuwa nad jego pracą podczas eventu.
Jaki jest efekt? Producenci i sprzedawcy zapewniają, że na papierze powstaje realistyczny rysunek, na którym można rozpoznać osobę pozującą do portretu. Można również wybrać styl rysowania, dodać logo na obrazku, a gotową pracę wysłać e-mailem. Urządzenie reklamowane jest jako atrakcja, która jest centrum zainteresowania na imprezie.
Ile kosztuje robot rysujący karykatury?
Najnowsze urządzenia tego typu kosztują około 16 tys. zł. Czy taka inwestycja szybko się zwróci?
Według stawek podawanych dla rynków zachodnioeuropejskich obsługa mniejszej imprezy może przynieść 2-4 tys. zł przychodu, a przy większych wydarzeniach kwoty są wyższe. Warto jednak pamiętać, że są to deklarowane i orientacyjne stawki. Trzeba też pamiętać o kosztach obsługi, transportu, materiałów i pozyskania klienta.
Teoretycznie zakup robota rysującego karykatury może zwrócić się już po kilku eventach. Ale czy podobne kalkulacje sprawdzą się w Polsce?
Za wynajęcie karykaturzysty na imprezę płaci się około 2 tys. zł. Aby robot był realną alternatywą dla organizatora, jego wynajem musiałby być konkurencyjny cenowo albo oferować dodatkową wartość. Jedno jest pewne: robot nie rozchoruje się przed imprezą. Co najwyżej może się zepsuć.

Czy karykatury robota są podobne do ludzi?
Zacznijmy od tego, że karykatura i portret to nie to samo. Można też dyskutować o tym, czy dany rysunek jest podobny do konkretnej osoby, czy się jej podoba i czy po imprezie będzie jeszcze do czegoś wykorzystywany. A może po prostu trafi do kosza?
Nie każdy obrazek wykonany przez maszynę należy od razu nazywać dziełem sztuki. Z drugiej strony nie ma sensu rozstrzygać z góry, że każda praca stworzona z pomocą technologii jest pozbawiona wartości. Dla uczestników eventy ważny jest efekt, sposób wykonania i zobaczenie nowości.
Jak wygląda to w przypadku robotów rysujących na eventach? Ich obecne możliwości wciąż pozostawiają wiele do życzenia, szczególnie gdy zależy nam na wyrazistym podobieństwie do konkretnej osoby. Przyszłe modele mogą być znacznie lepsze, ale na razie nie ma powodów, aby ogłaszać koniec pracy zawodowych karykaturzystów eventowych.
Jest jeszcze jedna sprawa. W materiałach reklamowych łatwo pokazać efektowny obrazek wygenerowany przez AI. Trudniej ocenić, jak urządzenie radzi sobie w rzeczywistych warunkach eventowych, gdy kolejni goście podchodzą do stanowiska, a czas na wykonanie rysunku jest ograniczony. Dlatego przed zakupem robota warto zobaczyć zdjęcia i nagrania z rzeczywistych wydarzeń i sprawdzić, jak wyglądają wygenerowane rysunki. Same materiały promocyjne nie wystarczą, aby ocenić rzeczywistą jakość i funkcjonalność urządzenia.
Czy robot rysujący jest szybszy od karykaturzysty?
Skoro podobieństwo i walory artystyczne wciąż budzą wątpliwości, może robot wygrywa przynajmniej szybkością? Urządzenia reklamowane jako potrafiące wykonać podobiznę w minutę rzeczywiście mogą pracować bardzo szybko, choć wciąż nie wygrywają z każdym karykaturzystą.
Szczepan Sadurski, nazywany przez prasę w Nowym Jorku jednym z najszybszych karykaturzystów świata, reklamuje swoją działalność eventową hasłem 100 sekund na wykonanie jednej karykatury. W praktyce często rysuje jeszcze szybciej — około minuty na osobę. To czas porównywalny z deklarowanymi możliwościami najnowszych robotów rysujących.
Na początku 2026 roku w Bratysławie Sadurski narysował karykatury wszystkich gości wernisażu, poświęcając na jedną osobę około minuty. Wzbudziło to duże zainteresowanie obecnych przedstawicieli mediów. Zdarzało się też, że podczas targów w Monachium i Birmingham wykonywał karykatury w około 30 sekund.
Wniosek? Robot może być szybki, ale szybkość nie jest wyłączną domeną maszyn. Zanim uznamy technologię za bezkonkurencyjną, warto porównać ją z najszybszymi rysownikami karykatur.

Robot na evencie czy prawdziwy karykaturzysta?
Robot rysujący karykatury ma kilka zalet. Jest nowością, przyciąga uwagę i może zainteresować gości, którzy chcą zobaczyć technologię w działaniu. Może też zaoferować określony styl rysunku i dodatkowe możliwości cyfrowe. Jednak event to nie tylko gotowy obrazek.
Karykaturzysta rozmawia z gościem, reaguje na jego poczucie humoru, potrafi nawiązać kontakt i stworzyć atmosferę. Czasem to właśnie ta krótka rozmowa, śmiech i obserwowanie artysty przy pracy stają się równie ważną częścią atrakcji jak sama karykatura.
Robot nie ma poczucia humoru ani osobowości artystycznej w ludzkim znaczeniu tych słów. Może wykonywać zaprogramowane zadanie, ale nie zastąpi w bezpośredniego kontaktu z człowiekiem.
Nie oznacza to, że każdy organizator imprezy wybierze artystę. Dla części osób eventowa nowinka technologiczna będzie wystarczającą atrakcją, nawet jeśli kosztuje więcej niż wynajęcie zawodowego karykaturzysty.
Roboty rysujące karykatury – zalety i wady
Zalety robotów:
- szybkość działania, zależnie od modelu i sposobu obsługi;
- nowoczesny, technologiczny wizerunek wydarzenia;
- możliwość personalizacji rysunków (dodawanie logo);
- niezawodna powtarzalność działania, o ile sprzęt funkcjonuje prawidłowo.
Wady robotów:
- podobieństwo do konkretnej osoby może budzić wątpliwość;
- efekt wygląda sztucznie i powtarzalnie;
- brak bezpośredniej relacji z artystą;
- konieczność obsługi i ryzyko awarii;
- niepewność co do rzeczywistej jakości, jeśli oceniamy urządzenie wyłącznie na podstawie reklam.
Warto też pamiętać, że wiele zależy od konkretnego urządzenia. Roboty rozwijają się szybko, dlatego nie należy zakładać, że ich obecne ograniczenia będą aktualne za rok lub kilka lat.

Czy roboty zastąpią karykaturzystów?
Na razie traktowałbym roboty rysujące karykatury przede wszystkim jako ciekawostkę technologiczną i dodatkową atrakcję eventową, a nie pełnoprawne zastępstwo dla profesjonalnego artysty.
Nawet jeśli urządzenie wykona obrazek w minutę, pozostaje pytanie o podobieństwo, indywidualny styl i rzeczywistą wartość wygenerowanej pracy. Dla jednego uczestnika imprezy najważniejsza będzie nowinka technologiczna. Dla innego — rysunek, który rzeczywiście przypomina jego twarz, jest unikalny i został wykonany z pomysłem.
Na kolejnym evencie otrzymasz od robota obrazek podobny do tego, który dostałeś wcześniej. Tymczasem dwóch różnych karykaturzystów przedstawić Cię na dwa zupełnie odmienne sposoby. Właśnie w tym tkwi siła artysty-człowieka: w jego talencie, wrażliwości, doświadczeniu i indywidualnym podejściu.
Roboty rysujące karykatury z pewnością będą się rozwijać. Czy staną się poważną konkurencją dla zawodowych karykaturzystów? Czas pokaże. Na dziś pozostają nowością i zawodowi karykaturzyści eventowi mogą być o kolejne zlecenia spokojni.
Roboty rysujące karykatury: (c) Karykatury . Sadurski.com
Na ilustracji: hipotetyczne ramię robota i hipotetyczna scenka z eventu.
Zobacz też:
> Najszybszy karykaturzysta na imprezy w Gdańsku – rysowanie karykatur na żywo
> Karykatury tradycyjne (na papierze) i karykatury cyfrowe – za i przeciw


