Wojna, w swojej naturze, jest domeną chaosu, emocji i błędu ludzkiego. Jak pisał Clausewitz, to „kontynuacja polityki innymi środkami”, ale środki te rzadko poddają się prostym równaniom. Mimo to, w 2026 roku, stojąc u progu nowej architektury bezpieczeństwa w Europie, Sadurski.com podejmuje próbę kwantyfikacji ryzyka. Czy matematyka może przewidzieć moment, w którym rosyjskie czołgi przekroczą granice krajów bałtyckich lub Polski? Oto scenariusze wojenne i procentowa ocena niebezpieczeństwa wojny, w 2 opcjach: wojna na Ukrainie kończy się w 2026 lub trwa nadal
Scenariusz A: Wojna na Ukrainie kończy się w 2026 roku
Przyjmijmy założenie, że obecny rok przynosi zamrożenie konfliktu lub układ rozejmowy. Z perspektywy matematyki statystycznej, koniec jednej wojny paradoksalnie uruchamia licznik kolejnej.
1. Rekonstrukcja potencjału (2026–2028)
Jeśli walki ustaną teraz, Rosja natychmiast przestawi gospodarkę z trybu „zużycia” na tryb „akumulacji”. Publiczne dane wywiadowcze (m.in. estyńskiego Välisluureamet czy polskiego SWW) sugerują, że Rosja potrzebuje od 2 do 5 lat na odtworzenie zdolności ofensywnych w zachodnim okręgu wojskowym.
Prawdopodobieństwo ataku do 2030 r.: 35–45%
Uzasadnienie: Rosja będzie dysponować ogromną liczbą weteranów i przetestowanymi systemami dowodzenia, ale jej gospodarka może wejść w fazę głębokiej recesji po odcięciu kroplówki wojennej, co może opóźnić agresję.
2. Okno możliwości – Przesmyk Suwalski
W tym scenariuszu kraje bałtyckie są celem priorytetowym. Matematycznie rzecz biorąc, ryzyko wzrasta w okolicach 2028 roku, kiedy rosyjskie zapasy amunicji zostaną uzupełnione, a NATO będzie w trakcie wymiany generacyjnej sprzętu (np. wdrażanie F-35 w Europie Środkowej).
Scenariusz B: Wojna na Ukrainie nadal trwa po 2026 roku
To scenariusz „krwawiącej rany”. Choć wydaje się, że Rosja jest związana walką na południu, historia uczy, że konflikty wielofrontowe są wpisane w rosyjską doktrynę eskalacyjną.
1. Strategia „Ucieczki do przodu”
Jeśli front na Ukrainie stanie się statyczny, Kreml może uznać, że jedynym sposobem na wymuszenie na Zachodzie ustępstw jest otwarcie drugiego frontu w miejscu, gdzie NATO jest najsłabsze geograficznie – w Estonii lub na Łotwie.
Prawdopodobieństwo ataku do 2030 r.: 20–25%
Uzasadnienie: Zaangażowanie 80% lądowych sił operacyjnych na Ukrainie uniemożliwia pełnoskalową inwazję na NATO bez ogłoszenia pełnej mobilizacji, co politycznie jest ryzykowne dla Putina. Jednak ryzyko „incydentów hybrydowych” o skali militarnej wzrasta do 70%.
| Cel ataku | Scenariusz A (Koniec wojny na Ukrainie w 2026) | Scenariusz B (Wojna na Ukrainie trwa dalej) |
| Kraje Bałtyckie (Litwa, Łotwa, Estonia) | 40% | 15% |
| Polska (bezpośrednia inwazja) | 15% | 5% |
| Polska (incydenty graniczne/rakietowe) | 60% | 80% |
| Inne kraje Europy (np. Mołdawia, Gruzja) | 75% | 40% |
Matematyka odstraszania: Równanie pokoju
Wojna to nie matematyka, bo jedna zmienna może wyzerować całe równanie. Tą zmienną jest spójność art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego. Jeśli prawdopodobieństwo odpowiedzi USA wynosi , rosyjskie kalkulacje zysków i strat (Game Theory) zawsze wskażą na „brak ataku”. Jeśli jednak spadnie poniżej (np. w wyniku izolacjonizmu USA lub kryzysu na Tajwanie), prawdopodobieństwo wojny w Europie skacze do poziomu krytycznego.
Wnioski dla Polski i regionu
Do 2030 roku Polska musi ukończyć programy modernizacyjne (Wisła, Narew, zakup K2/Abrams). Matematycznie: im większy potencjał ognia nasyconego na kilometr granicy, tym mniejsza szansa, że Rosja uzna atak za opłacalny.
Wojna w 2026 roku nie jest już kwestią „czy”, ale kwestią „za ile”. Rosja operuje logiką kosztów. Jeśli cena za atak na kraje bałtyckie będzie wyższa niż stabilność reżimu na Kremlu, do ataku nie dojdzie.
Scenariusze wojenne: (c) Geopolityka Sadurski.com / GM
Zobacz też:
> Czy tanie drony i nowe fabryki zmienią potęgę militarną USA?
> Piraci na usługach Kremla


