Większość ludzi zbiera autografy znanych osób. Ja przez ponad dwadzieścia lat robiłem coś dokładnie odwrotnego – rozdawałem własny podpis tysiącom ludzi, w tym wielu znanym postaciom. Dopiero niedawno uświadomiłem sobie, że w ten sposób stworzyłem jedną z najbardziej nietypowych historii związanych z autografami.
Dlaczego nigdy nie zbierałem autografów
Jakiś hobbysta, zbieracz autografów, napisał mi kiedyś w mailu: „W swoim życiu poznał pan tyle znanych osób i naprawdę nie poprosił pan nawet o jeden autograf? Przecież gdyby pan je zbierał, miałby pan teraz większą kolekcję autografów ode mnie”.
Faktycznie, jestem gapa, coś mnie ominęło – w sensie namacalnym, materialnym. Jednak nikt nie zabierze mi wspomnień. Niedawno uświadomiłem sobie, że działam inaczej od kolekcjonerów autografów. Działam odwrotnie. To nie ja proszę o autografy. To ja rozdaję własne autografy.
Wszystkie legitymacje Partii Dobrego Humoru, które otrzymali różni ludzie w Polsce i na świecie, a jest ich ponad 5 tysięcy – równocześnie dostali mój autograf. Bo w rogu każdej podpisałem się, jako przewodniczący Partii Dobrego Humoru.
Pardon, skłamałem. Na jednej nie ma mojego podpisu. Na mojej. Było mi jakoś głupio, że sam sobie wręczę legitymację PDH i będzie na niej mój podpis. Dlatego w 2001 r. poprosiłem Skibę, aby to on podpisał moją legitymację i mi ją wręczył.

Jak wręczam znanym ludziom własny autograf
Jak już wiesz, obojętnie czy legitymację PDH wręczam ja, czy osoba zaufana, jest na niej mój autograf. Od kiedy to sobie uświadomiłem kiepsko się czuję, bo przecież nikt mnie nie prosi o mój autograf.
Łowcy autografów polują na znane osoby, aby dostać ich autograf. Tymczasem ja wyszukuję znane osoby po to, aby wręczyć im… mój autograf. I najczęściej nawet nie mają świadomości, że właśnie dostały mój autograf.
Łowcy autografów chwalą się potem swymi zdobyczami, a czy ja mogę się chwalić, kto znany dostał mój autograf? Znaczy legitymację wesołej organizacji, na której jako przewodniczący złożyłem swój podpis? Nigdy tego nie robiłem, ale właśnie nadarza się ta okazja!

Najbardziej nietypowa kolekcja… autografów?
Większość kolekcjonerów marzy o autografach znanych osób. Ja przez lata rozdawałem własny podpis właśnie takim ludziom.
Moje autografy mają w swoich kolekcjach znani aktorzy, dziennikarze i sportowcy. Ludzie telewizji, mediów, politycy i przedstawiciele władzy (od wójtów przez prezydentów miast, po posłów). Artyści, muzycy i piosenkarze, satyrycy, karykaturzyści i kabareciarze. I jeszcze mnóstwo ludzi różnych profesji, których ta legitymacja połączyła. Pozytywne osoby lubiące się śmiać i mające dobry humor. Które zadeklarowały, że będą regularnie opłacać składkę organizacji: trzy uśmiechy dziennie.
Nie podam tu konkretnych nazwisk, bo w setkach miejsc Internetu możesz je znaleźć. Poza tym ktoś mógłby się obrazić, że go pominąłem.
A poza tym się zastanawiam, czy lepiej mieć w domu kolekcję kartek z podpisami, albo szybkie selfie którym na chwilę można się pochwalić znajomym, czy wspomnienia z setek ciekawych spotkań oraz grono ludzi, którzy podczas kolejnego spotkania być może powiedzą: „Tak! Pamiętam cię”.
Autografy: (c) Szczepan Sadurski / Show Biznes . Sadurski.com
Zobacz też:
> Obiad z gwiazdami. Tego nie dowiesz się z Pudelka i Instagrama
> Jak rysowałem karykatury na pikniku TVP przy Woronicza 17
> Super Express USA i Szczepan Sadurski w Nowym Jorku


