Nowy Rok i Boże Narodzenie w Niemczech

Boże Narodzenie w Niemczech Nowy Rok Niemcy

Wbrew pozorom, zarówno święta Bożego Narodzenia, jak i Nowy Rok obchodzone są przez naszych zachodnich sąsiadów w podobny sposób, jak to ma miejsce u nas, jednak już na pierwszy rzut oka widać pewne różnice. Niemcy również kultywują tradycje chrześcijańskie, spędzają czas w gronie rodziny i bliskich, choć niektóre ich obyczaje są nam całkowicie nieznane. Mało kto wie także, iż to właśnie z Niemiec wywodzi się tradycja strojenia drzewka, tak samo, jak historia jarmarków bożonarodzeniowych. Z kolei w noc Sylwestrową i Nowy Rok popularne są wróżby i zabawy, odrobinę zbliżone do naszych andrzejkowych. Wybierając się zatem za granicę, warto zapoznać się nieco bardziej z obowiązującymi tam zwyczajami.

Rodzinne Boże Narodzenie

W niemieckich domach tak naprawdę, obchody świąt Bożego Narodzenia zaczynają się wraz z pierwszym dniem adwentu. Wiele osób uważa wręcz, że sam okres oczekiwania na narodziny Chrystusa jest tu najważniejszym etapem. Stąd, w niedzielę adwentową, nierzadko spotykają się całe rodziny, by wspólnie przygotowywać ozdoby choinkowe, kalendarze adwentowe i wyplatać wianki z gałązek jodłowych, bądź świerkowych. W każdą niedzielę adwentu zapala się też jedną świecę, a gdy palą się wszystkie cztery, wiadomo, że święta są  tuż, tuż.

Jeżeli chodzi o Wigilię, Niemcy nie celebrują jej tak hucznie, jak my i jednocześnie, nie jest ona postna. Uważają bowiem, że Jezus urodził się 25 grudnia, więc ten właśnie dzień ma dla nich o wiele większe znaczenie. Stół nie jest tak wystawny, a króluje na nim sałatka ziemniaczana i kiełbasa lub parówki. Poza tym nie ma ani 12 potraw, ani dodatkowego talerza dla zbłąkanego wędrowca. Nikt nie dzieli się też opłatkiem. Co ciekawe, prezenty także  przynosi Mikołaj (Heilige Nikolaus), ale na południu Niemiec w wierzeniach ludowych istnieje Krampus- pół człowiek, pół kozioł.

W pierwszy dzień świąt dopiero je się prawdziwie wykwintny i syty obiad, jednakże potrawy nie są szczególnie wyszukane, a na stole nawet pojawia się piwo. W drugi dzień świąt, natomiast, Niemcy pieką kaczkę, gęś, albo indyka z ziemniakami. Ponadto, zamiast leniuchować wolą oni aktywnie spędzić czas, spacerując, czy wychodząc ze znajomymi do pubu i restauracji. Można więc śmiało powiedzieć, iż Boże Narodzenie i Adwent w Niemczech to nie do końca to samo, co w Polsce. Z drugiej strony, skupiając się stricte na świątecznych słodyczach, które cieszą się olbrzymią popularnością, są to między innymi: ciasteczka korzenne Spekulatius, chlebek marcepanowy i pierniki na opłatku, coraz częściej spotykane również u nas.

Sylwester i Nowy Rok

Tymczasem, Nowy Rok i Sylwester w Niemczech wyglądają  znów trochę inaczej. Oprócz szampańskiej zabawy w  noc sylwestrową Niemcy organizują gry, wróżby i zabawy, wręczają sobie nawzajem różnego rodzaju talizmany na szczęście (tzw. Glücksbringer) i wznoszą toast słowami „Guten Rosch”. Według nich, szczęście na kolejne 365 dni przynosi na przykład świnia i koniczynka. Toteż, figurki z jej podobieństwem i elementem koniczyny można kupić wcześniej na okolicznych jarmarkach i w sklepach. Znane jest również przysłowie „Schwein gehabt”, inaczej „ale miałeś szczęście”.

Sylwester, co ciekawe często celebrowany jest tam w teatrze, a podczas wszelkiego rodzaju imprez pije się wino musujące – tzw. Sekt. Przyjęło się również, iż w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia przesądni Niemcy nie robią prania. Często w Sylwestra leje się też wosk, a niegdyś ołów, co miało stanowić dobrą wróżbę na cały nadchodzący rok. Gdy wybija północ, na niebie pojawiają się oczywiście fajerwerki, a w kościołach biją dzwony. Wszyscy wstają wówczas z  krzeseł, a następnie z nich zeskakują, co też jest niezwykle intrygującym dla nas, jak i dość zabawnym obyczajem.