Pierwsze wspólne chwile po ślubie to temat rzeka, a dowcipy o nocy poślubnej od lat królują na imprezach jako najbardziej pikantna część humoru małżeńskiego. Choć każdy pan młody liczy na niezapomniane uniesienia, kawały o nocy poślubnej bezlitośnie obnażają rzeczywistość, w której zmęczenie lub zabawne nieporozumienia przejmują kontrolę nad sypialnią. Nasze zestawienie to śmieszne żarty o nowożeńcach, intymne sytuacje, i sypialnianych wpadkach tuż po sakramentalnym „tak”. Oto humor z pierwszej wspólnej nocy!
Po nocy poślubnej
Nazajutrz po nocy poślubnej żona przeciągając się w łóżku, szepcze czule do męża:
– Najdroższy, było wspaniale! Czy nie można by robić tego częściej?
– Oczywiście! Są nawet zbereźnicy, którzy robią to dwa, a nawet trzy razy w roku!
Podróż poślubna
Po powrocie z podróży poślubnej matka panny młodej pyta zięcia:
– Powiedz, jakie piękne miejsca poznaliście w czasie podróży poślubnej?
– Prawdę mówiąc nie pamiętam. Nie było czasu wyglądać przez okno hotelu.
Noc poślubna w hotelu
Młoda para przybywa do hotelu na noc poślubną.
– Proszę o najlepszy pokój na całą noc! – zarządza pan młody.
Recepcjonista podając klucz mruga do dziewczyny:
– No, maleńka, musisz mu się podobać! On tu zwykle wynajmował pokoje tylko na dwie godziny.
Trzy noce poślubne
Trzy siostry brały tego samego dnia ślub. Umówiły się, że ile razy będą się kochać w noc poślubną, tyle razy nazajutrz rano powiedzą sobie: „Dzień dobry”. Rano wszystkie siostry spotykają się przy śniadaniu. Pierwsza siostra:
– Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry!
Druga:
– Dzień dobry, dzień dobry!
Trzecia:
– Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Noc poślubna 80-latków
Dwoje 80-latków wzięło ślub. Podczas nocy poślubnej oboje rozebrali się i weszli do łóżka. On przytulił się do niej, ujął w swą dłoń jej dłoń, po czym zasnęli. Nazajutrz on znów przytulił się do niej, ujął w swą dłoń jej dłoń i tak zasnęli. Trzeciej nocy on przytula się do niej, bierze w swą dłoń jej dłoń, a ona:
– Nie dzisiaj, kochanie, boli mnie głowa.
Dlaczego w dowcipach noc poślubna to „wielkie rozczarowanie”?
Z punktu widzenia psychologii, dowcipy o nocy poślubnej bazują na mechanizmie kontrastu między wygórowanymi oczekiwaniami a prozą życia seksualnego, co pozwala rozładować tabu narosłe wokół „pierwszego razu” w nowej roli. Socjologicznie takie żarty pełnią rolę demitologizacji małżeństwa – pokazują, że intymność nie musi być idealna, by była fundamentem relacji, co jest formą społecznego pocieszenia dla osób odczuwających presję „perfekcyjnego startu”.

Szybki numerek
Mirek i Hanka są w podróży poślubnej i jadą pociągiem. Wjechali w wyjątkowo długi tunel i co chwila w wagonie jest ciemno. Mirek:
– Gdybym wiedział, że tak długo będzie ciemno, zrobiłbym to!
Hanka:
– Oj! Jeśli to nie byłeś ty, to kto?!
Żart o fatalnym kochanku
Po nocy poślubnej żona mówi do męża:
– Kochanie, jesteś fatalnym kochankiem.
Mąż:
– Kochanie, co ty możesz o mnie wiedzieć raptem po 30 sekundach?
Noc poślubna dowcipy: On stary, ona młoda
Noc poślubna pana młodego – 70-letniego staruszka i 17-letniej dziewczyny. Pan młody stuka do drzwi swojej wybranki:
– Otwórz! Przyszedłem spełnić swój małżeński obowiązek.
Po spełnieniu swego obowiązku pan młody wraca do własnego pokoju. Po godzinie wraca.
– Otwórz! Przyszedłem spełnić swój małżeński obowiązek!
Po spełnieniu swego obowiązku pan młody wraca do własnego pokoju. Po godzinie znów wraca.
– Otwórz! Przyszedłem spełnić swój małżeński obowiązek!
– Ależ kochanie! Już dwa razy go spełniłeś!
– Wybacz, najdroższa, ta moja skleroza…
Uświadamianie przed ślubem
Matka do wiejskiej dziewczyny, która jutro ma wyjść za mąż:
– Nadeszła już pora, abyś dowiedziała się, co robią mąż i żona w noc poślubną. No więc… A zresztą, co ja ci będę gadać! Idź na podwórko i popatrz, co z kurami robi nasz kogut.
W noc poślubną pan młody zastaje swą żonę leżącą nagą w łóżku, z kaskiem na głowie.
– Po co ci ten kask, kochanie?
– Pomachać rękami mogę, ale tego twojego dziobania po głowie mogłabym długo nie wytrzymać.
Cnotliwa panna młoda?
Wacek mówi do księdza:
– Proszę księdza, chciałbym ożenić się z cnotliwą.
– Dobrze, że do mnie przychodzisz, chłopcze. Mieszka tu niedaleko taka jedna. Ma na imię Krysia. Idź do niej, będziesz szczęśliwy.
W noc poślubną Wacek bierze dłoń Krysi i kładzie ją na swoim kroczu.
– Krysiu, kochanie! Wiesz, co to jest?
– Wiem. Ptaszek.
– Nie, to jest ch.. .
– Nie, ptaszek.
– Nie, ch..!
– Nie, to jest ptaszek. Zygmuś, to miał ch..a!
Noc poślubna dowcipy: (c) Kawały w Sadurski.com
Żarty z archiwum Wydawnictwa Humoru i Satyry Superpress, wydawcy czasopisma Dobry Humor
Zobacz też:
> Dowcipy o ślubie
> Humor o ciąży


