Google Chrome wymusi bezpieczne połączenie z witrynami

bezpieczne połączenie Google Chrome

Bezpieczeństwo jest jednym z największych priorytetów wszystkich najpopularniejszych przeglądarek. Twórcy wzajemnie wyprzedzają się z nowymi rozwiązaniami, które mają chronić użytkowników i zapewniać im większy komfort surfowania po internecie. Nie inaczej jest w przypadku największej aktualnie przeglądarki na świecie Google Chrome. Zbliżające się aktualizacje zaoferują chociażby tryb HTTPS-first, który będzie wymagał bezpiecznego połączenia od każdej witryny.

Bezpieczeństwo zawsze i wszędzie

Chrome w wersji M94 zaoferuje bardzo ciekawą rzecz, jaką bez wątpienia jest HTTPS-First Mode. Żeby lepiej określić działanie tej technologii, musimy najpierw zrozumieć, co kryje się pod skrótem HTTPS. Jest to nic innego jak szyfrowana wersja protokołu sieciowego HTTP. Jeśli kiedykolwiek przyglądaliśmy się dokładniej linkom do stron, to z pewnością zauważyliśmy, że na początku występuje właśnie taka fraza. Ale właściwie, po co to komu? Wyjaśnienie jest bardzo proste. Ten protokół zapobiega przechwytywaniu i zmienianiu przesyłanych danych. To jednocześnie sprawia, że witryny są znacznie bardziej odporne na ataki hakerów i wykradanie danych, podczas gdy my na przykład robimy zakupy w sieci. Inwestycje w nowoczesne platformy do gier przez największych rynkowych gigantów, takich jak Netflix sprawia, że płatności internetowych dokonują już nie tylko dorośli ludzie na portalach aukcyjnych, ale również nastolatkowie, którzy poszerzają swoją kolekcję gier wideo czy skórek do nich dołączonych. To właśnie dla wszystkich użytkowników największe korporacje powinny zacieśniać współpracę i dbać o wielowymiarowe bezpieczeństwo.

Włączenie HTTPS-First Mode będzie zatem automatycznie łączyć nas jedynie z witrynami działającymi na protokole HTTPS. Jeśli jednak dana strona go nie oferuje, to przed wejściem dostaniemy stosowny komunikat z ostrzeżeniem. Niedługo może stać się to nawet domyślną opcją w Google Chrome.

Popularna kłódeczka wkrótce zniknie?

Firma poza wcześniej wymienioną zmianą przymierza się do wycofania kłódki, która daje graficzną informację o bezpiecznym połączeniu. Znajduje się ona po lewej stronie na pasku adresu. Google uważa, że większość użytkowników błędnie interpretuje jej znacznie. Daje ona jedynie gwarant bezpiecznego połączenia, a nie bezpiecznej strony. Sam osobiście wiele razy spotkałem się ze stwierdzeniem, że gdy na stronie jest zielona kłódka, to oznacza, że kompletnie nic nam na niej nie zagraża. Jest to bardzo złe stwierdzenie, które może spowodować masę kłopotów.

Strony próbujące wyłudzić pieniądze, nielegalne witryny i inne „ciemniejsze” części internetu również mogą pozyskać taką kłódkę, a wystarczy do tego fakt, że połączenie z nimi nie będzie w żaden sposób zawirusowane, śledzone i tym podobne. Na samej jednak stronie może dziać się wszystko i udostępnione tam przez nas dane mogą trafić w wiele niepowołanych rąk. Właśnie z tym chce walczyć Google Chrome. Firma jednak jednocześnie potwierdza, że to jedynie eksperyment, a kłódka może wcale nie zniknąć na zawsze. Jeśli jednak dane zebrane przez światowego giganta będą zadowalające, to kto wie, być może czeka nas całkiem spora zmiana. Wszystkie wcześniej wymienione rzeczy powinny wejść w życie na jesień tego roku.

Google Chrome będzie ograniczać funkcjonalność niezabezpieczonych stron?

Firma ma w planach jeszcze kilka rozwiązań, które poniekąd zmuszą ludzi do korzystania wyłączenie ze stron opartych o protokół HTTPS. Nie od dziś wiadomo, że bezpieczne strony znacznie lepiej są pozycjonowane w wyszukiwarce Google i cieszą się większą ilością wejść. Gigant ma jednak zamiar również ograniczyć szeroki zestaw funkcji internetowych niezabezpieczonych połączeń. Mowa tutaj o rezygnacji z polityki prywatności oraz przechowywania treści. Czy jest to jednak dobre postępowanie?

Zdecydowanie tak. Strony oparte o protokół HTTPS są nieporównywalnie bardziej bezpieczne i przy rozsądnym korzystaniu z internetu, nie przysporzą nam żadnych problemów. W ślady Googla pójdzie zapewne wiele innych firm przodujących na rynku przeglądarek. My powinniśmy się z tego faktu jedynie cieszyć, gdyż pozytywnie wpłynie to na nasze bezpieczeństwo w sieci.