Dowcipy o handlowcach

handlowcy kawały dowcipy o handlowcach handel humor zakupy

Najlepsze dowcipy o handlowcach. Handel, zakupy, sklepy, handlowcy, sprzedawcy

W cukierni

Kierownik sklepu cukierniczego poucza praktykanta–sprzedawcę:
– Powinieneś być bardziej skupiony na pracy. Klient prosił o pięć ciastek, a ty zapakowałeś mu sześć. W ten sposób puścisz nasz sklep z torbami.
– Spokojna głowa, szefie. Skasowałem go za siedem ciastek.

Rada handlowca

Do sklepiku dla działkowców przychodzi pani Fąfarowa i mówi:
– Chciałabym kupić małe drzewko. Ale takie żeby miało gładki pień, rozłożystą koronę i żeby liście nie przepuszczały ani kropelki deszczu, gdy będzie padać.
– Pani nie jest potrzebne drzewko. Pani potrzebuje parasola!

Handlarz starociami

Na targu starsza pani zatrzymuje się przy handlarzu starociami. Na stercie książek zauważa kundla, pijącego mleko z pięknie inkrustowanej, zabytkowej miseczki. Ponieważ staruszka–hobbistka zawsze marzyła o takiej miseczce, mówi do handlarza:
– Jaki śliczny piesek! Czy mogę go kupić?
– Tak. Kosztuje 40 złotych.
– Biorę go! Ale musi mi pan również sprzedać jego miseczkę.
– Wykluczone! To właśnie dzięki niej sprzedałem dziś 10 psów!

Droga małpa

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i przygląda się zwierzakom w klatkach. Po chwili pyta sprzedawcę:
– 5 tysięcy złotych za małpę? Czemu taka droga?
– Umie zmywać naczynia i czyścić mopem podłogi.
– Rozumiem. Ooo, a tamta jest za 10 tysięcy. Czemu aż tyle? Co ona robi?
– Nigdy nie widziałem żeby coś robiła, ale mówi, że jest konsultantem.

Używana szafa

Na bazarze faceta zaczepia handlarz używanymi meblami:
– Kup pan szafę!
– Na co mi szafa?
– Powiesi pan w niej ubranie.
– I co, będę chodził nago?!

Handlowiec i seksuolog

W szkole nauczycielka dzieciom pytanie:
– Kim chciałybyście zostać w przyszłości?
– Ja chcę być handlowcem – odpowiada Marek.
– A co robi handlowiec?
– Sprzedaje towary.
– Dobrze. A ty, Małgosiu?
– Ja chcę być pielęgniarką, bo ona opiekuje się chorymi ludźmi.
– Ja chce być stewardesą, bo ona lata po całym świecie – mówi Ania.
– Ja chce być kucharzem, bo on gotuje pyszne jedzenie – mówi Andrzejek.
– A ty Jasiu, kim chcesz być? – pyta nauczycielka.
– Chcę być seksuologiem.
– O, to bardzo interesujące. A czy wiesz co on robi?
– Rozwiązuje problemy seksualne.
– Czy możesz to wyjaśnić?
– Oczywiście. Proszę odpowiedzieć na moje pytanie. Idą trzy kobiety ulicą i każda ma loda. Jedna go liże, druga gryzie, a trzecia ssie. Która jest mężatką?
– Hmm, może ta która ssie? – odpowiada nauczycielka.
– Źle! Ta, która ma obrączkę. A to, co pani odpowiedziała to jest właśnie problem seksualny.

Praktykant w sklepie

W sklepie kierownik uczy praktykanta jak dobrze sprzedać towar:
– Najpierw ja obsłużę klienta, a ty patrz i ucz się.
Przychodzi klientka i prosi o płyn do mycia okien, na co kierownik sklepu mówi:
– Proszę bardzo. A gdy pani będzie myła okna i miała ściągnięte firanki, to proponuję też kupić płyn do prania firanek.
Klientka kupuje także płyn do mycia naczyń oraz do prania firanek i wychodzi ze sklepu. Kierownik do praktykanta:
– Teraz twoja kolej.
Podchodzi klientka i prosi o paczkę podpasek.
Na to praktykant:
– Bardzo proszę. Polecam również płyn do mycia okien.
Kierownik:
– Ale co ma wspólnego podpaska z płynem do mycia okien?
Praktykant:
– Jak się nie może dupczyć, to niech chociaż okna umyje.

Dowcipy o handlowcach: Na targu

Do przekupki handlującej na targu podchodzi blondynka i pyta:
– Czym pani karmiła te kury?
– Czemu się pani pyta?
– Bo też chciałabym tak schudnąć.

Reklamacja w sklepie

Oburzony klient robi wymówki sprzedawcy:
– Sprzedał mi pan ten sweter twierdząc, że jest z wełny. Tymczasem na metce jest wyraźnie napisane, że jest z bawełny.
– Cśśś! To tylko podstęp dla zmylenia moli.

Sprzedaż psa

Na targu do handlarza podchodzi klient i pyta:
– Ile pan chce za tego szczeniaka?
– 200 złotych.
– Dam panu połowę.
– Ale ja sprzedaję tylko całe psy.

W centrum handlowym

Do jednego ze stoisk w centrum handlowym podchodzi kobieta i pyta sprzedawcę:
– Czy mógłby mi pan polecić kupno jakiegoś odpowiedniego prezentu dla początkującego literata?
– Owszem. Uważam, iż nie ma to, jak ładny kosz na śmieci.

Dowcipy o handlowcach: (c) Sadurski.com / Superpress

Zobacz też:
> Mąż i żona dowcipy
> Kawały o pingwinach
> Dowcipy o hazardzie