Dowcipy o Indianach i Dzikim Zachodzie

dowcipy o Indianach kawały Indianie humor indiański

Najlepsze dowcipy o Indianach i kowbojach, Indianie na wesoło. Żarty z Indian, humor z Indianami

Zmiana imienia

Indianin zgłasza się do amerykańskiego urzędu i mówi, że chciałby zmienić imię.
– Jak się pan teraz nazywa?
– Mknąca Strzała.
– A jak chciałby się pan nazywać?
– Zzzziuu!

> Dowcipy o Amerykanach

Indianie i taniec śmierci

Indianie złapali kowboja, przywiązali go do pala i zaczynają taniec śmierci. Nagle do kowboja odzywa się głos jego anioła stróża:
– Ty! Ale masz przerąbane!
– To co mam zrobić?
– Ja ci poluzuję więzy, a jak będziesz miał wolne ręce, zabierz stojącemu najbliżej Indianinowi tomahawk i zabij ich wodza.
Kowboj posłuchał anioła stróża i zrobił jak mu radził. Jednak Indianie szybko otrząsnęli się z zaskoczenia, dorwali kowboja i znów przywiązali go do pala.
– Ty! – zgaduje znów anioł stróż.
– Co? – pyta kowboj.
– Teraz, to ty dopiero masz przerąbane.

> Dowcipy o cmentarzach

Wspomnienia starego Indianina

Stary Indianin opowiada wnukowi:
– Gdy miałem dwadzieścia lat, wyruszyłem na polowanie. W nocy napadło na mnie stado dwudziestu wilków!
– Oj, dziadku! Rok temu mówiłeś, że napadło cię pięć wilków.
– Wtedy byłeś jeszcze za mały, aby poznać tę straszliwą prawdę.

Dowcipy o Indianach: Syn wodza Apaczów

Do wodza Apaczów przychodzi młody Indianin i pyta:
– Dlaczego wszyscy Biali mają takie ładne imiona, tylko my, Indianie mamy brzydkie?
– Brzydkie? Czy nie podoba ci się moje imię – Orle Pióro?
– No… Podoba.
– A imię twego brata, Wielkiego Niedźwiedzia?
– Też mi się podoba.
– To nie zawracaj mi głowy głupotami, Śmierdzący Mokasynie.

Wódz wita pociąg

Na terytorium Indian położono drogę żelazną (kolej). Wódz postanowił powitać osobiście pierwszy przejeżdżający pociąg. Stanął na torach, podniósł rękę w geście powitania, jednak lokomotywa nawet nie zwolniła i głośno gwiżdżąc przejechała po nim.
Wódz odzyskuje przytomność w swoim tipi, gdy nagle słyszy zza ściany narastający gwizd. Zrywa się na równe nogi, wyskakuje na zewnątrz, patrzy a tam czajnik z gwizdkiem. Zrzuca go na ziemię, rozlewając wrzątek kopie, uderza toporkiem. Żona wodza:
– Uspokój się, co robisz?
– Trzeba zniszczyć łobuza, póki mały!

> Dowcipy o kolejarzach

Ziemie Indian

Stary wódz Apaczów stojąc na szczycie góry, pokazuje synowi krajobraz, rozciągający się u ich stóp.
– Pewnego dnia te ziemie powrócą do Indian.
– Kiedy, ojcze?
– Gdy NASA wyśle na Księżyc wszystkie Blade Twarze.

Indianie zbierają chrust

Indiański szaman wykonał swoje obrzędy i wyszło mu, że tej zimy będzie srogi mróz. Indianie nazbierali więc chrustu, jednak zima była wyjątkowo lekka. Gdy w następnym roku szamana zapytano jaka będzie zima, poszedł do najbliższej stacji meteorologicznej. Tam powiedziano mu, że będzie sroga i długa. Szaman wrócił do wioski i kazał Indianom przynieść jeszcze więcej chrustu. Jednak zima znowu była łagodna.
Następnego roku szaman znowu poszedł do stacji meteo, gdzie dowiedział się, że zima będzie ostra.
– Ale skąd to wiecie?
– To pewne. Indianie już trzeci rok z rzędu chrust zbierają.

Winnetou na pustyni

Winnetou i Old Sutherland zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherland mówi do przyjaciela:
– Wystrzel, może ktoś nas usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po kwadransie Old Sutherland mówi:
– Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
– Wystrzel jeszcze raz.
– Dobrze, ale to już moja ostatnia strzała.

W pociągu

Kowboj i Indianin jadą pociągiem. Kowboj rozsiadł się wygodnie na siedzeniu naprzeciwko Indianina i zapalił fajkę, z której zaczął puszczać różnej wielkości obłoczki dymu. Indianin obserwował go przez dłuższą chwilę, a ponieważ umiał czytać znaki dymne, nie wytrzymał i mówi:
– Powiedz jeszcze jedno takie słowo i dostaniesz w pysk!

W rezerwacie Indian

Turysta zwiedzający indiańską wioskę w rezerwacie, pyta starego Indianina:
– Czy jeśli zostawię tu na chwilę swój plecak, nikt mi go nie ukradnie?
– Niech pan będzie spokojny. Poza panem nie ma tu żadnego białego człowieka.

> Dowcipy o turystach

Stary Indianin

Nafciarze szukają w Teksasie złóż ropy. Codziennie przychodzi do nich stary Indianin i przepowiada pogodę na następny dzień. Jest przez nich niezwykle poważany, gdyż jego przepowiednie pogody zawsze się sprawdzają. Jednak któregoś dnia stary Indianin przychodzi do nich smutny.
– Co się stało, przyjacielu?
– Nie wiem, jaka będzie jutro pogoda. W moim radiu wyczerpały się baterie.

Dowcipy o Indianach: Rozmowa z kowbojem

W Wielkim Kanionie spotykają się: kowboj Chudy Jack i wielki wojownik Apaczów. Indianin zaczyna rozmowę na migi, uderzając palcem w dłoń. Chudy Jack odpowiada uderzając dwoma palcami w dłoń. Wielki wojownik odpowiada na to, uderzając kantem jednej dłoni w drugą, otwartą. Na to Chudy Jack rysuje w powietrzu palcem zygzak. Po tej rozmowie kowboj wraca do miasteczka i opowiada w saloonie, jak przestraszył Indianina:
– Wielki wojownik pokazuje mi, że ma jeden karabin, a ja mu na to, że mam dwa. On mi pokazuje, że mnie rozsieka na pół, a ja mu na to: „lepiej stąd spływaj”.
Indianin także wrócił do swojej wioski i opowiada, że spotkał białego idiotę:
– Pytam się Bladej Twarzy jak ma na imię, a on na to, że „Kozica”. Pytam się: „jaka Kozica?”, a on mi na to: „Rzeczna”.

Indianie w forcie

W forcie na Dzikim Zachodzie żołnierz melduje dowódcy, że zbliżają się Indianie.
– Przyjaciele, czy wrogowie?
– Nie wiem. Ale chyba są bardzo nieśmiali, bo cichutko skradają się na klęczkach.

Dowcipy o Indianach: (c) Sadurski.com / Superpress

Zobacz też:
> Dowcipy o nocy poślubnej
> Kawały o duchach