Najgłośniejsze transfery 2021 roku w piłce nożnej

piłka nożna mało znane ciekawostki o piłce nożnej anegdoty futbol

Sytuacja finansowa niemal wszystkich topowych klubów nie jest obecnie najlepsza. Kryzys finansowy związany z pandemią sprawił, że nawet tak wielkie marki, jak FC Barcelona szukają nie wzmocnień drużyny, a oszczędności. Na szczęście i w zimowym okienku transferowym 2021 ogłoszono kilka wielkich transferów. Oto najgłośniejsze z nich.

Rynek transferowy w erze pandemii

Przeglądając rynek transferów piłkarskich, można poczuć się jak w kasynie online GGBet. Czasem można odnieść wrażenie, że zawodnicy zmieniali ostatnio kluby we wręcz losowy sposób. Wartość samych transferów jest też obecnie znacznie niższa niż jeszcze przed rokiem. Dość powiedzieć, że rekordowe piłkarskie transfery w zimie 2021 opiewały na kwoty podobne, do rekordowych wygranych osiąganych właśnie w internetowych kasynach.

Pandemia i związany z nią kryzys ekonomiczny doprowadził bowiem do przetasowania na rynku transferowym. Na przykład FC Barcelona, która w ostatnich latach wydała setki milionów na nowych zawodników, dziś nie ma odpowiedniej kwoty na to, by sfinalizować zakup Memphisa Depaya. Dziś na głośne transfery stały tylko te kluby, które od lat rozsądnie rządziły budżetem. Najlepszym przykładem jest tu Bayern Monachium. Mocną pozycję mają też zespoły wspierane przez potężnych sponsorów, takie jak RB Salzburg.

Młodzież w cenie

Zapewne jeszcze przez długi czas świat piłkarski nie powróci do transferów na kwoty przekraczające 100 mln euro. Stąd też ostatnie okienko transferowe w dużej mierze zdominowane zostało przez transfery młodych graczy, którzy kosztują relatywnie niedużo i dopiero z czasem mają stać się wielkimi gwiazdami.

Jeden z najciekawszych ruchów transferowych dotyczył Filipa Stevanovica. Ten 18-latek przeszedł z Partizana Belgrad do Manchesteru City za niemal 10 mln euro. Stevanovic grający na pozycji lewego skrzydłowego, to największa nadzieja serbskiej piłki.

W przyszłości głośno może być też o nowym nabytku RB Salzburg, czyli 20-letnim Amerykaninie Brendenie Aaronsonie. Został on kupiony za około 5 mln euro z Philadelphia Union. Warto zauważyć, że młodzi piłkarze z Północnej Ameryki coraz częściej robią wielką karierę na Starym Kontynencie. Być może Brenden Aaronson będzie równie wielkim zaskoczeniem, co np. Alphonso Davies z Bayernu Monachium.

Z kolei Manchester United wydał około 20 mln euro na 18-letniego Amada Diallo. Ten piłkarz pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej jeszcze niedawno grał w Atalancie Bergamo. Diallo to bramkostrzelny skrzydłowy, który może grać też na pozycji środkowego napastnika.

W ostatnim okienku transferowym sfinalizowano też kilka interesujących wypożyczeń. Najciekawszym z nich było przejście Martina Ødegaarda z Realu Madryt do Arsenalu Londyn. Na wypożyczenie przeszli też tacy piłkarze jak np. Carles Aleñá, czy William Saliba.

Najdroższe transfery w zimie 2021

23,1 mln euro — tyle West Ham United zapłacił klubowi Brentford za to, by definitywnie wykupić Said Benrahma. Ten algierski środkowy napastnik był już wcześniej wypożyczony do drużyny z Londynu, jednak nie zachwycał formą. 25-letni Benrahm w 13 spotkaniach nie zdobył ani jednej bramki i zanotował tylko dwie asysty. Stąd decyzja o wykupieniu tego piłkarza za ponad 20 mln euro jest jednym z najbardziej zaskakujących ruchów transferowych ostatniego okienka.

Bohaterem ciekawego transferu stał się również Moussa Dembele. Francuski napastnik malijskiego pochodzenia zasilił szeregi Atletico Madryt. Obecnie Dembele w Madrycie gra na zasadach wypożyczenia. Jeżeli jednak Atletico zdecyduje się na transfer definitywny, to będzie musiało przelać na konto Olympique Lyon ponad 30 mln euro. Dembele w ostatnich miesiącach nie imponuje formą. W Lyonie grał rzadko i prawdopodobnie podobny los czeka go w Madrycie, gdyż świetną dyspozycję prezentuje Luis Suárez.

Długo wyczekiwane transfery

W większości przypadków kibice cieszą się wtedy, gdy do ich drużyny uda się pozyskać klasowego piłkarza. Zdarzają się jednak przypadki, że fani danej drużyny nie mogą się doczekać momentu, w którym to jeden z zawodników zostanie sprzedany.

Taka sytuacja dotyczy między innymi Jesse Lingarda. Ten angielski pomocnik od lat zawodził w Manchesterze United. Kibice Czerwonych Diabłów odetchnęli więc z ulgą na początku 2021 roku, gdy Lingard został wypożyczony do West Ham United. Wydaje się też mało prawdopodobne, by Lingard kiedyś powrócił do zespołu z Manchesteru.

Z kolei większość sympatyków Realu Madryt ucieszyło się na wieść o tym, że z ich drużyny odchodzi Luka Jovic. W 2019 roku z Bośniakiem w stolicy Hiszpanii wiązano ogromne nadzieje. Został on kupiony za 60 mln euro i sądzono, że będzie on przez lata stanowił o sile pierwszej linii Realu. Luka Jovic w Madrycie jednak niczym nie zachwycał, by zimą 2021 odejść na wypożyczenie do Eintrachtu Frankfurt. Trudno się też spodziewać tego, by po powrocie z wypożyczenia Jovic wywalczył miejsce w składzie królewskich.

zawsz / 1030