Zimowe Igrzyska Olimpijskie kojarzą się ze sportowymi emocjami, rekordami i wielkimi stadionami. Niektórzy kolekcjonują bilety, inni magnesy albo zdjęcia z olimpijskich aren. Ja mam inny zwyczaj. Odwiedzam obiekty związane z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi i… oddaję przy nich mocz.
Najdziwniejszy olimpijski instynkt świata
Różne instynkty mają faceci. Niektórzy dostają wzwodu na widok obranej kalarepy, albo szczytują widząc misia koala w samochodzie dostawczym. Ale ja jestem inny. Interesują mnie obiekty sportowe, i to nie była jakie: obiekty Zimowych Igrzysk Olimpijskich.
Największy problem jest taki, że to obiekty rzadko na świecie występujące. Od Chamonix w 1924 r. zimowe olimpiady zorganizowano 25 razy. Dlatego ten jubileusz postanowiłem uczcić. Przyznać się po raz pierwszy do skrywanej wstydliwie tajemnicy.
Żeby była jasność, nie czuję pociągu seksualnego do Skoczni narciarskiej Bergisel w Innsbrucku (Austria) czy hali lodowej Herb Brooks Arena w Lake Placid (USA). Moje instynktowne, atawistyczne reakcje dotyczą chęci oddania moczu.
Dlaczego pies musi ciągle sikać?
Jeśli masz pieska lub suczkę, dla ciebie nie odkryję Ameryki. Na spacerze musi przynajmniej 75 razy oddać mocz. Wbrew pozorom, nie są to miejsca przypadkowe.
Podobnie jest ze mną: na widok obiektu sportowego Zimowych Igrzysk Olimpijskich, chce mi się sikać. Ten nawyk pojawił się u mnie dawno temu i już wyjaśniam w szczegółach.

Skocznia Lysgårdsbakken w Lillehammer – mój pierwszy olimpijski rytuał
Duża skocznia (Lysgårdsbakken HS140) na punkt K na wysokości 124 metrów. Zawody równocześnie może śledzić 35 tys. widzów, a podczas igrzysk było tu 50 tys. widzów. Co istotne w mojej historii, jest 7,5 tys. miejsc siedzących.
Gdy wraz z autokarową wycieczką dotarłem tu w wakacje, już po sukcesie Adama Małysza (rekord skoczni w 1994), padał deszcz. Nieszczęśliwy moment na zwiedzanie – wszyscy byli w kurtkach, do tego wiele osób miało nad głowami parasol. I co ważne, każdy chciał sikać, a była tylko jedna toaleta.
Czekanie w kolejce nie wchodziło w grę. Ruszyłem schodami w górę, między rzędami ławek, oddalając się od reszty wycieczki. Po pokonaniu kilkudziesięciu schodków odwróciłem się. Nie, to było za mało i ktoś mógł się mną zainteresować. Wszedłem jeszcze wyżej, a ponieważ z każdą chwilą oddalałem się od jądra Ziemi, do tego mijały kolejne sekundy, ciśnienie w pęcherzu rosło.
Wreszcie stanąłem. Rozsunąłem suwak w kurtce, uważając aby nie upuścić parasola, cały czas chroniącego mnie przed kroplami deszczu. Suwak od spodni… Yess! Poczułem ulgę wiedząc, że nie muszę stać w kolejce do kibelka, jak wielu innych.
A widok? Cóż, deszcz, prawie mgła. Widziałem tych na dole, choć niezbyt wyraźnie, więc oni też nie widzieli, co ja tam w górze robię.

Tor bobslejowy Trebević w Sarajewie – drugi olimpijski sukces
O powyższym epizodzie w mojej biografii raczej bym nie pamiętał, gdyby nie moje niedawna wizyta w Sarajewie i wjazd kolejką linową na górę Trebević. Na zboczu jest tu dawny tor bobslejowo-saneczkowy Trebević, zbudowany na zimowe igrzyska w 1984 roku.
Tor zniszczony podczas oblężenia Sarajewa (były tu pozycje artyleryjskie), dziś jest podziurawiony i porośnięty mchem oraz niemal na całej długości pokryty wielobarwnymi muralami i napisami. To sprawia, że miejsce jest wysoko na liście turystycznych atrakcji stolicy Bośni i Hercegowiny.
Dla turystów są dwie opcje: przejazd kolejką w obie strony, lub sam wjazd lub zjazd. Kupiłem bilet tylko na zjazd, gdyż nieopodal stacji kolejki zaczyna się słynny tor z muralami.
Schodząc torem i pstrykając zdjęcia murali, poczułem chęć opróżnienia pęcherza. Warunki były sprzyjające: grzmoty zapowiadały zbliżający się deszcz, a obok toru było mnóstwo zieleni. W którymś momencie zeskoczyłem z barierki i… reszty się domyślasz.
Ilu obiektów Zimowych Igrzysk jeszcze nie obsikałem?
Dziś mam za sobą dwa osobiście ochrzczone obiekty olimpijskie. Czy jestem sam, a może mam konkurentów, którzy jeszcze się nie ujawnili? Jedno jest pewne: jeśli poważnie potraktuję wyzwanie, przez mną jeszcze 23 miejsca, w których odbyły się dotychczas zimowe olimpiady.

Wszystkie Zimowe Igrzyska Olimpijskie – gospodarze i lata
1. Chamonix (Francja) – rok 1924;
2. Sankt Moritz (Szwajcaria) – rok 1928;
3. Lake Placid (Stany Zjednoczone) – rok 1932;
4. Garmisch-Partenkirchen (Niemcy) – rok 1936;
5. Sankt Moritz (Szwajcaria) – rok 1948;
6. Oslo (Norwegia) – rok 1952;
7. Cortina d’Ampezzo (Włochy) – rok 1956;
8. Squaw Valley (Stany Zjednoczone) – rok 1960;
9. Innsbruck (Austria) – rok 1964;
10. Grenoble (Francja) – rok 1968;
11. Sapporo (Japonia) – rok 1972;
12. Innsbruck (Austria) – rok 1976;
13. Lake Placid (Stany Zjednoczone) – rok 1980;
14. Sarajewo (Jugosławia) – rok 1984;
15. Calgary (Kanada) – rok 1988;
16. Albertville (Francja) – rok 1992;
17. Lillehammer (Norwegia) – rok 1994;
18. Nagano (Japonia) – rok 1998;
19. Salt Lake City (Stany Zjednoczone) – rok 2002;
20. Turyn (Włochy) – rok 2006;
21. Vancouver (Kanada) – rok 2010;
22. Soczi (Rosja) – rok 2014;
23. Pjongczang (Korea Południowa) – rok 2018;
24. Pekin (Chiny) – rok 2022;
25. Mediolan – Cortina d’Ampezzo (Włochy) – rok 2026.

FAQ – ciekawe fakty o obiektach Zimowych Igrzysk Olimpijskich
Jakie obiekty buduje się na Zimowe Igrzyska Olimpijskie?
Zimowe Igrzyska Olimpijskie wymagają znacznie większej liczby specjalistycznych obiektów niż letnia olimpiada. Powstają między innymi skocznie narciarskie, tory bobslejowo-saneczkowe, lodowiska do hokeja i łyżwiarstwa, trasy biathlonowe, narciarskie oraz olimpijskie wioski dla sportowców.
Najdroższe są zwykle tory bobslejowe i saneczkowe, ponieważ wymagają budowy długich, betonowych konstrukcji z systemami chłodzenia. Z tego powodu wiele miast po igrzyskach ma problem z ich utrzymaniem, a część obiektów popada w ruinę lub zostaje zamknięta.
Które obiekty Zimowych Igrzysk Olimpijskich są największe?
Największymi obiektami zimowych igrzysk są zazwyczaj skocznie narciarskie i stadiony ceremonii otwarcia. Podczas igrzysk w Lillehammer kompleks Lysgårdsbakken mógł pomieścić około 50 tysięcy widzów.
W Innsbrucku słynna skocznia Bergisel może pomieścić ponad 28 tysięcy osób, a obiekty olimpijskie w Soczi budowano z myślą o dziesiątkach tysięcy kibiców. Niektóre lodowe areny podczas igrzysk mogą przyjąć od 10 do 20 tysięcy widzów.
Co dzieje się z obiektami olimpijskimi po zakończeniu igrzysk?
Losy obiektów są bardzo różne. Część z nich do dziś służy sportowcom i kibicom, jak skocznie w Lillehammer czy Innsbrucku. Inne zostały opuszczone i niszczeją.
Najbardziej znanym przykładem jest tor bobslejowy Trebević w Sarajewie. Podczas wojny w Bośni stał się pozycją artyleryjską, a dziś jest jedną z największych atrakcji turystycznych miasta. Podobny los spotkał część obiektów w Grenoble, Calgary czy Nagano.

Które miasta organizowały Zimowe Igrzyska Olimpijskie więcej niż raz?
Kilka miast gościło zimową olimpiadę dwukrotnie. Należą do nich między innymi St. Moritz w Szwajcarii (1928 i 1948), Lake Placid w USA (1932 i 1980) oraz Innsbruck w Austrii (1964 i 1976).
Największym rekordzistą pozostaje włoska Cortina d’Ampezzo, która po igrzyskach w 1956 roku ponownie będzie współorganizatorem igrzysk w 2026 roku.
Które obiekty olimpijskie są dziś atrakcjami turystycznymi?
Do najbardziej znanych należą tor bobslejowy Trebević w Sarajewie, skocznia Bergisel w Innsbrucku, kompleks Lysgårdsbakken w Lillehammer oraz olimpijski park w Calgary.
Wiele dawnych obiektów można zwiedzać, wjechać na ich szczyty kolejkami lub oglądać zawody Pucharu Świata. Niektóre tory bobslejowe umożliwiają nawet przejazdy turystyczne.
Które państwa najczęściej organizowały Zimowe Igrzyska Olimpijskie?
Najwięcej zimowych olimpiad odbyło się w Stanach Zjednoczonych, Francji, Austrii, Włoszech i Szwajcarii. Wynika to z rozwiniętej infrastruktury sportów zimowych oraz odpowiednich warunków klimatycznych.
W Europie Środkowej jedynym państwem socjalistycznym, które zorganizowało zimowe igrzyska przed upadkiem komunizmu, była Jugosławia, gdy gospodarzem zostało Sarajewo w 1984 roku.
Rekordowe skoki na Lysgårdsbakken HS140 w Lillehamer
Obecny rekord dużej skoczni (K-120) czyli 146 m ustanowił 6 grudnia 2009 Simon Ammann ze Szwajcarii podczas Pucharu Świata, a wyrównał go Markus Eisenbichler (Niemcy) 16 Marca 2023.
Który obiekt Zimowych Igrzysk Olimpijskich jest najdroższy?
Najdroższymi obiektami zimowych igrzysk są zwykle tory bobslejowo-saneczkowe. Ich budowa kosztuje setki milionów złotych, ponieważ wymagają betonowych konstrukcji, systemów chłodzenia oraz specjalnej infrastruktury. Dlatego wiele państw po zakończeniu igrzysk ogranicza ich wykorzystanie lub całkowicie je zamyka.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie – tekst i zdjęciua: (c) Szczepan Sadurski / Sport . Sadurski.com
Zobacz też:
> Sporty zimowe – TOP 10
> Bobsleje bez tajemnic. Najważniejsze fakty
> Sportowe giganty. Największe stadiony świata – TOP 15
> Jak narty zmieniły świat. Tajemnice skandynawskich wojowników i starożytnych myśliwych


