Dzięki pokazanemu w telewizji niezdarnemu rysunkowi, udało się schwytać mordercę Czy ktoś, kto narysował portret jaki prezentujemy obok, umiał rysować? Nie, taki rysunek mógłby stworzyć każdy. Stworzyła go w marcu 2009 r. kobieta, która widziała mężczyznę podejrzanego o popełnienie brutalnego morderstwa na taksówkarzu, jakie miało miejsce w Boliwii (Ameryka Południowa). Gdy policyjne śledztwo utknęło w miejscu, a niezdarny rysunek będący portretem pamięciowym przestępcy okazał się jedyną szansą na odnalezienie mordercy, policja zdecydowała się upublicznić rysunek w telewizji. Śmiechu przed telewizorami było sporo, rysunek stał się żartobliwą ciekawostką w Boliwii, a nawet na świecie – po tym, jak ktoś telewizyjnego newsa…
Autor: Szczepan Sadurski
Współzawodnictwo jest wpisane w naszą naturę. Ludzie współzawodniczyli od zawsze, zaczynając od względów kobiet, na rywalizacji olimpijskiej kończąc. Dopiero wynalazek niemieckiego inżyniera Karla Bezna przeniósł rywalizację na zupełnie inny poziom. Samochody i rekordy prędkości W XVIII wieku ówcześni naukowcy twierdzili, że człowiek nie da rady wytrzymać prędkości wyższej niż 40 km/h. Życie jednak bardzo szybko zweryfikowało tę teorię, bo już 14 lat po wynalezieniu pierwszego automobilu rekord prędkości ustanowił Francuz Gaston de Chasseloup-Laubat, pędząc swoim pojazdem nieco ponad 60 km/h. Jego rekord został bardzo szybko pobity przez belgijskiego kierowcę wyścigowego Camille’ Jantzy, który „wycisnął” ze swojego pojazdu 66 km/h. Rekordy…
Największe absurdy przełomu tysiąclecia w Polsce i na świecie – subiektywne podsumowanie Sadurski.com „Kabaret, kabaret lecz śmiechu w nim mało i słowa w nim proste, bez blasków i zalet Bo tak proszę Państwa fatalnie się stało, że życie przerosło kabaret” – śpiewał Tadeusz Ross, kiedyś satyryk, obecnie poseł. Niestety, miał rację. Scenariusze pisane przez życie są czasem tak surrealistyczne, że zawód satyryka może odejść wkrótce do lamusa. Niżej podpisany od 20 lat znany jest głównie z rysunków publikowanych w prasie, ale jest też autorem licznych komentarzy i felietonów, o średnio poważnej treści. Na przykład od 1999 roku w kolejnych numerach…
Projekt tego samochodu jak na ówczesne czasy był rewolucyjny i (podobnie jak to miało miejsce w przypadku innego niewielkiego samochodu Volkswagena), sprawdził się znakomicie. Legenda głosi, że za powstaniem tego wyjątkowego modelu stał sam dyrektor generalny firmy, który chciał stworzyć auto tanie i solidne, równocześnie lekkie i wygodne, do tego dostępne dla każdej rodziny. Żartobliwie rzecz ujmując, dyrektor miał się wyrazić, że potrzeba mu „parasola na czterech kołach”. Szybko okazało się, że pomysł był wyjątkowy i sprawdził się znakomicie, przez kilka dekad. Citröen 2 CV – to warto wiedzieć Citröen 2 CV – początki auta Pierwsze prototypy powstały w 1939…
W ciągu sześciu ostatnich lat dom Radivoje Lajić’a (Bośnia) został sześciokrotnie zbombardowany przez meteory. Przypadek? Prawdopodobieństwo dwukrotnego trafienia meteorytu w to samo miejsce na naszej planecie jest tak mało prawdopodobne, że nie podamy nawet liczby zer po przecinku, bo nie zmieszczą się w jednej linii. Tymczasem w dom Radivoje Lajić’a (lat 50) stojący w bośniackiej miejscowości Gornji Lajici, meteoryty trafiły aż sześć razy, i to zaledwie w okresie ostatnich trzech lat. Kosmiczne naloty na dom Radivoje rozpoczęły się w 2007 roku. Rok później właściciel domu informował, że dach przebił już piąty meteor. Przed miesiącem niecodzienna sytuacja z przybyszem z kosmosu…
Utrata kluczyka to spory stres – w końcu za jego pomocą ktoś niepowołany może uzyskać dostęp do naszego auta. Ale to nie jedyny problem – nawet jeśli kluczyki do samochodu zginęły bezpowrotnie w czeluściach studzienki ściekowej i nie ma obawy, że ktokolwiek z niego skorzysta, pozostają jeszcze pytania: jak dostać się do samochodu i jak go uruchomić? W dużych miastach samochód otworzyć łatwo – wystarczy wyszukać oferty „pogotowia zamkowego”. Fachowcy dojeżdżają na miejsce i za ok. 150 – 200 złotych otwierają niemal każde auto. Drogo? Samodzielne próby dostania się do wnętrza powodują zwykle znacznie większe szkody. Na otwarciu drzwi sprawa…
Penis – bohater skandalu trafił na swe pierwotne miejsce. Zielona Góra przez moment trafiła na usta nie tylko Polski, ale całego świata Męskie przyrodzenie – czyli organ służący samcom rodzaju ludzkiego do podtrzymania gatunku, stało się bohaterem skandalu, który odbił się echem daleko poza Zieloną Górą. Chodzi o metalowy fragment pomnika, który stanął przed nowo wybudowanym centrum rekreacyjnym przy ul. Sulechowskiej. Tym kompleksem budynków chwali się swym mieszkańcom z wielkich billboardów Prezydent Miasta Janusz Kubicki. Chwali się, choć jedną rzecz według niego należałoby wstydliwie osłonić. Fragment rzeźby, która stanęła przed centrum, autorstwa rzeźbiarki Agnieszki Wolskiej. Bo rzeźba realistycznie przedstawia przedstawicieli…
Raj dla turysty, żałość dla Kubańczyków czyli kilka praktycznych informacji od osoby, która niedawno odwiedziła Kub. Waluta Kuby i jaj zawiłości Wewnętrzna waluta Kuby Kuba ze swoimi pięknymi plażami, to marzenie wielu turystów, również z Polski. Kraj ten bynajmniej nie jest rajem na Ziemi, a już na pewno dla Kubańczyków żyjących w biedzie. Aby to polskim turystom wybierającym się w podróż do tego kraju uświadomić, przygotowaliśmy poniższy tekst. Kubańskiej waluty generalnie nie można nabyć nigdzie, poza Kubą. No, prawie nigdzie, bo zdarzają się banki wymieniające „Cuban convertible peso”. Zatem aby po przyjeździe na Kubę cokolwiek kupić, przywozimy walutę wymienialną (najlepiej…
Wenecja. Komisja Europejska zajmie się tym, dlaczego turyści za to samo muszą płacić znacznie więcej, niż mieszkańcy Wenecji Na turystyce warto, a nawet należy zarabiać, bo to biznes jak każdy inny. Trzeba jednak zachować rozsądek, aby nie zrażać turystów tak, jak to ma obecnie miejsce w słynnej Wenecji (Włochy). Bo okazuje się, że za to samo Wenecjanie nie płacą nic albo bardzo mało, a turyści płacą wielokrotnie więcej. Na przykład wstęp do Pałacu Dożów dla mieszkańców jest bezpłatny, a turyści muszą zapłacić 18 euro. Za bezpłatny dla Wenecjan internet, każdy turysta musi zapłacić 5 euro dziennie. Mieszkaniec Wenecji może skorzystać…
Najbardziej dziwaczny nekrolog wydrukowany w dotychczasowej historii „Gazety Wyborczej” – czyli co ma wspólnego Mamut z telefonowaniem? Jak ze zdziwieniem zauważył portal Sadurski.com, 10 stycznia 2010 r. „Gazeta Wyborcza” (wydanie warszawskie) opublikowała chyba najbardziej idiotyczny nekrolog w historii istnienia gazety. Wśród tradycyjnych nekrologów, zawierających typowe słownictwo związane z bólem po stracie zmarłej osoby, typu: – Wyrazy głębokiego współczucia i słowa otuchy po śmierci… – Żegnamy z głębokim żalem… – Na zawsze pozostanie w mojej pamięci… – Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci… – Serdeczne wyrazy współczucia z powodu śmierci… …znaleźliśmy nekrolog (nekrolog?!) o treści: Mamut zadzwoń do mnie czasem!…
