Tygodnik Konsumentów „Veto” należał w latach 80. do najbardziej rozpoznawalnych tytułów prasowych w Polsce. Publikował teksty o sprawach konsumentów, także zdjęcia i rysunki. W 1984 roku ukazały się w nim także moje prace, a redakcja publicznie zaprosiła mnie do Warszawy na wernisaż, którego szczegóły pamiętam do dziś.
Polska prasa lat 80. i rysunki
Lata 80. to okres w dziejach polskiej prasy, gdy prawdopodobnie drukowano najwięcej rysunków i ilustracji. I ja załapałem się na ten szczyt.
Drukowałem niesłychanie dużą ilość rysunków. Gazety regionalne i ogólnopolskie, tygodniki, czasopisma, niekiedy nawet 100 rysunków miesięcznie. Szpilki, Radar, Kurier Lubelski, Tygodnik Kulturalny, Gazeta Młodych i wiele innych tytułów.
Byłem młodym, kreatywnym, pracowitym rysownikiem i wciąż mi było mało. Rysunki proponowałem redakcjom do druku – wysyłałem je listem poleconym w dużych szarych kopertach lub dostarczałem osobiście (w Lublinie i Warszawie). Dostawałem też propozycje publikacji od redakcji.
Tygodnik Veto Andrzeja Nałęcza-Jaweckiego
W którymś momencie zainteresowałem się Tygodnikiem Konsumentów „Veto” Andrzeja Nałęcza-Jaweckiego, wydawanym w kilkusettysięcznym nakładzie. Powstał w 1982 r. i pisał o zakupach, klientach – czyli sprawach każdemu wtedy szczególnie bliskich.

Rysunki w tygodniku Veto
Mój pierwszy rysunek opublikowano w numerze 10 z 4 marca 1984 na str. 11, a obok zacytowano krótki
list: „Przesyłam 10 rysunków, które specjalnie wybrałem dla Veto. Mam nadzieję, że przynajmniej część z nich będą mieli okazję obejrzeć Czytelnicy NASZEGO pisma. Z wyrazami szacunku SZCZEPAN SADURSKI”. Niżej wydrukowano mój adres, bo wtedy nie było jeszcze RODO i takie dane nie były chronione.
Kolejne rysunki, o tematyce zbieżnej z tematyką „Veto”, ukazały się w numerach: 13 (25.VIII.84, str. 11), 24 (10.VI.84, str. 11), 27 (1.VIII.84, str. 11), 31 (29.VII.84, str. 11) i 35 (26.VIII.84, str. 5). Ten ostatni opublikowano jako ilustrację tekstu Marka Lisowskiego „Bez Ponal-u”. Przedstawiał mężczyznę siedzącego wygodnie za biurkiem i wiszący nad nim na ścianie jego portret”.
Kolejny rysunek wydrukowano w numerze 39 (23.IX.84 na stronie 1) i współpraca się zakończyła, nie wiem teraz dlaczego. W tamtych czasach współpraca z redakcjami często kończyła się równie nagle, jak się zaczynała.
Wernisaż wystawy zorganizowany przez tygodnik Veto
Już po drugim opublikowanym rysunku, w numerze 15 (8.IV.84, str. 2) redakcja umieściła anons wernisażu wystawy, która odbędzie się 12 kwietnia (czwartek) o godz. 16. Miejsce: Warszawa, ul. Hoża 41, Klub Emerytowanego Nauczyciela.
Miała to być wystawa zdjęć redakcyjnego fotoreportera „Veto” Romana Kotowicza oraz rysunków redakcyjnego grafika Dariusza Maciejewskiego. Łącznie było ich 40 i wszystkie były już drukowane w „Veto”.

Zaproszenie, którego dziś już się nie spotyka
Zaproszenie skierowane do czytelników było majstersztykiem, gdyż zaproszono nie tylko czytelników, ale też wymienionych z imienia i nazwiska znanych ówczesnych dziennikarzy, fotoreporterów oraz karykaturzystów (na dole tego tekstu cytuję treść i nazwiska). Na końcu dodano: „Redakcja, poza szampanem, przygotowała drobne pamiątki i upominki”.
Dziś należałoby zatrudnić na kilka dni sztab PR-owców, wtedy frekwencję i znane nazwiska na wernisażach zapewniał tekst umieszczony w gazecie o półmilionowym nakładzie.
Pojechałem na wernisaż do Warszawy
Ponieważ wśród tak pięknie zaproszonego kwiatu polskiego dziennikarstwa, fotografii i karykatury było moje imię oraz nazwisko, a także Mirka Zdrodowskiego czyli kolegów z Lublina drukujących w „Szpilkach”, zostaliśmy przekonani.
Cztery dni po opublikowaniu zaproszenia w „Veto”, po przejeździe pociągiem do Warszawy i wspólnej wizycie w redakcji „Szpilek”, przybyliśmy na godz. 16, na wernisaż. Incognito, bo nikt nas nie znał i nie przedstawialiśmy się. Pewnie liczyliśmy na więcej, ale zadowoliliśmy się winem musującym i szybko wyszliśmy.
Dziś jestem ciekaw, kogo mogłem wtedy poznać osobiście, czy istnieją jakieś zdjęcia z tego wydarzenia, a może żyje jeszcze ktoś, kto na tym wernisażu także był.
Tygodnik Veto: (c) Szczepan Sadurski / Media . Sadurski.com
Wernisaż Maciejewskiego o Kotowicza – fragment anonsu „Veto”
„(…) Bylibyśmy zaszczyceni, gdyby na wernisaż zechcieli przyjść wybitni znawcy i wykonawcy. Zapraszamy więc Szymona Kobylińskiego, Eryka Lipińskiego, Jerzego Flisaka, Antoniego Chodorowskiego, Witolda Fillera, Edwarda Kuczyńskiego, Mirosława Zdrodowskiego, Szczepana Sadurskiego, Jacka Rupińskiego i wielu innych grafików. o
Sprawiłoby nam wielką satysfakcję, gdyby nasz fotoreporter mógł „trącić się” szampanem z Andrzejem Jaworskim, Stefanem Zubczewskim, Michałem Sielewiczem, Danutą Adamczyk, Wojciechem Jurzykiem, Jolantą Merc, Piotrem Kotońskim, Leszkiem Fidusiewiczem, Wojciechem Plewińskim, Wiesławem Prażuchem, Edmundem Uchymiakiem, Kazimierzem Chwiejczakiem lub Aleksandrem Jałosińskim.
Zapraszamy każdego – nie tylko wymienionych – którzy zechcieliby obejrzeć nieszablonowe prace vetowców, ocenić je, po koleżeńsku skrytykować lub doradzić. Oczywiście zapraszamy też Telewizyjny Kurier Warszawski oraz przedstawicieli instytucji profesjonalnie zajmujących się kulturą i sztuką. (…)
FAQ
Czym był Tygodnik Veto?
Tygodnik Veto (Tygodnik Konsumentów „Veto”) był ogólnopolskim pismem ukazującym się od 1982 roku. Publikował artykuły dotyczące praw konsumentów, handlu, usług i codziennych problemów klientów, a także felietony, fotografie oraz rysunki satyryczne. W latach 80. osiągał kilkusettysięczny nakład.
Kim był Andrzej Nałęcz-Jawecki?
Andrzej Nałęcz-Jawecki był dziennikarzem, publicystą i redaktorem naczelnym Tygodnika Konsumentów „Veto”. Stworzył i prowadził pismo, które w czasach PRL zdobyło dużą popularność dzięki podejmowaniu tematów ważnych dla zwykłych konsumentów.
Kim był Wojciech Plewiński?
Wojciech Plewiński to jeden z najwybitniejszych polskich fotografów i fotoreporterów. Przez wiele lat związany był z tygodnikiem „Przekrój”, gdzie stworzył tysiące zdjęć dokumentujących życie kulturalne i społeczne Polski. Jest autorem wielu ikonicznych fotografii XX wieku.
Kim był Leszek Fidusiewicz?
Leszek Fidusiewicz był znanym dziennikarzem prasowym i telewizyjnym. Współpracował z wieloma redakcjami, zajmując się tematyką społeczną i reportażową. W latach 80. należał do grona rozpoznawalnych postaci polskich mediów.
Kim był Aleksander Jałosiński?
Aleksander Jałosiński jest cenionym polskim fotoreporterem i fotografem prasowym. Pracował dla największych redakcji prasowych, dokumentując wydarzenia społeczne, polityczne i kulturalne. Jego fotografie wielokrotnie prezentowano na wystawach oraz publikowano w albumach i prasie.
Zobacz też:
> Szczepan Sadurski – współpraca z tygodnikiem Radar
> Rysunki w tygodniku Polityka


